W świecie moich eLDe
#21
~~~ 12 sierpień 2013 ~~~

Pamiętałem rano 3 sny. W głowie zostały mi 2, bo nie miałem jak tego zapisać.

"To nie Empik"

Byłem w jakimś supermarkecie. Coś w stylu połączenia Biedronki z Realem. Szukałem stoiska z książkami, ale takowego nie znalazłem. Były tylko tarcze do rzutek. Przy napojach stał jakiś dzieciak, z którego miałem ubaw. Sam nie wiem, dlaczego się śmiałem.

Miałem świadomy sen, ale świadomość w nim trochę kulała. Mimo tego był całkiem długi.

Prawie Lucid Dreaming

Byłem na działkach. Doszło do mnie, że to jest sen. Nie robiłem jednak RT. Miałem bardzo niską świadomość. Nie pamiętałem moich planów na LD. W głowie miałem tylko jedną myśl...

Spotkałem kumpelę (tą samą co we śnie o palącej się szkole). Pomyślałem, że moglibyśmy ten teges i zaprowadziłem ją do domku, który znajdował się obok mnie. Nie wyszło mi to wszystko najlepiej. Wcześniej widziałem jakiegoś faceta, który stał gdzieś pomiędzy działkami. Wpadłem na to, że mógłby nam przeszkodzić i musiało tak się stać.

Przeniosło mnie później do autobusu. Wysiadałem w centrum mojego miasta i postanowiłem kontynuować akcję. Spotkałem tą samą koleżankę. Poszliśmy do centrum handlowego, gdzie odbywały się jakieś dziwne warsztaty. Wszyscy siedzieli po turecku wokół jakiegoś kolesia, który opowiadał, o sam nie wiem czym. Powiedziałem, że nie ma co się oglądać i poszliśmy do toalety.


Później mnie wyrzuciło. Tak jakby znowu pojawiła się kontrola rodzicielska.

Opisałem te sny nieco w skrócie, ale tylko dlatego, że nie miałem jak zrobić tego rano.

~~~ 14 sierpień 2013 ~~~


Mimo pobudki z rana pamiętam dwa sny z czego jeden dokładnie. Akcji drugiego snu sobie nie przypominam, lecz wiem, że był.

Działkowy zawrót głowy

Znajdowałem się na działce. Niby było to to samo miejsce, które odwiedziłem w poprzednim LD, ale zdecydowanie różniło się od oryginału. Przede wszystkim działka zajmowała o wiele większą powierzchnię. Znajdowały się tam jakieś inne zabudowania.

Stałem gdzieś pośrodku. Zauważyłem dwóch złodziei. Nie myślałem o tym, żeby ich przegonić lub o czymś podobnym. Po prostu stałem i wpatrywałem się. Po chwili odwróciłem się i zauważyłem kolejnych dwóch złodziei. Mimo tego kiedy spotkałem jakąś osobę, to powiedziałem jej, że widziałem tylko dwóch, a nie czterech.

Byłem potem w jakimś domku. Otworzyłem drzwi, a tam kolejny złodziej. Szybko je zamknąłem. Po jakimś czasie (wedle moje snu po dniu) pomyślałem, że byłoby dziwnie, gdyby on nadal tam stał. Okazało się, że tak. Krzyczałem do taty, żeby tu przyszedł natychmiast, ale on nie reagował. Otworzyłem znowu drzwi i schowałem się za ścianę. Wymacałem nóż z kuchni i postanowiłem wbić mu go w brzuch. Przez chwilę miałem w głowie myśli dotyczące tego, co chcę zrobić. Kiedy ostrze zbliżało się do złodzieja, zawahałem się i w ostateczności wszystko obróciło się przeciwko mnie. Dostałem gdzieś w ramię albo klatkę piersiową.

Później akcja zmieniła się. Grałem w Starcraft'a z kumplem. Działo się to jednak na działkach, tzn. gra była tam umiejscowiona. Robiłem zatem baraki obok jakiejś szopy i czekałem, aż zacznie się coś dziać. Po chwili przyszedł "niebieski" i rozwalił wszystko, co miałem na swojej działce.
Powtórzyliśmy grę. Już w 15 sekundzie wszystko poszło z dymem, gdy "niebieski" wleciał nam do bazy jakimiś "Avatarami" z włóczniami. Kolega się trochę zdenerwował.

W kolejnej grze dominował fioletowy gracz.

Występowało tu jeszcze nawiązanie do Minecraft'a. Otóż po jakimś czasie wszystko zmieniło się w klocki, a ja spacerowałem, sprawdzając "granicę świata". Myślałem, jak mógłbym to wszystko rozbudować.

Byłem później w jakimś barze. Dwóch kolesi robiło sobie żarty z ludzi. Ja przeskoczyłem w jakiś dziwny sposób przez stół. Podszedłem później do lady. Spojrzałem na jedną z kelnerek i przeniosło mnie do jakiejś zboczonej gry. Nie pamiętam, co tam się działo dokładnie, bo sceny całkiem szybko przeskakiwały, ale widoki były miłe. :b

Później rozmawiałem jeszcze z owymi kolesiami, ale nie pamiętam o czym.

Śniła mi się jeszcze Track Mania, ale nie wiem, co tam było dokładnie. O wszystkich tych grach była jakaś mowa kilka godzin przed snem.

~~~ 15 sierpień 2013 ~~~

Zapamiętałem 8 snów, jeśli się nie mylę. 3 z tego były świadome. Całkiem niezły wynik bacząc na to, że ostatnio miałem problem z zapamiętaniem jakiegokolwiek.

LD - latający pingwin

Byłem na osiedlu mojej babci na parkingu nieopodal boisk. Taki mały asfaltowy plac. Patrzyłem na samochód mojego taty. Wszystko było normalne, jednak po chwili przód samochodu skręcił natychmiastowo o 90*. Wyglądało to tak dziwnie, że uświadomiłem się. Wykonałem RT z nosem, który zadziałał perfekcyjnie.

Postanowiłem znowu spróbować latać. Machania rękami nic nie dało. Start w stylu Supermana również. Zobaczyłem gościa, który lewitował, siedząc w pozycji lotosu. Poszedłem w jego ślady, ale to również nie dało rezultatu. Powiedziałem sobie tak: "Pokręcę się teraz 5 razy wokół własnej osi i zmienię w latającego pingwina. Czułem, że się kręcę, ale obraz przed oczami nie zmieniał mi się zbytnio.

Gdy zatrzymałem się podniosłem rękę do góry, ale zamiast jej zobaczyłem lekko owłosione czarne skrzydło. Miałem już brać rozpęd,
ale sen stracił klarowność i skończył.

Do zobaczenia...

Byłem w parku nieopodal stacji kolejowej. Moja babcia wchodziła po schodach na peron. Krzyknąłem "do zobaczenia w Kris!". Prawdopodobnie było to miejsce, do którego jechała. Coś jednak mnie zdziwiło w tamtych słowach i gdy babcia znikła mi z zasięgu wzroku krzyknąłem "cześć!".

Później zastanawiałem się z mamą, gdzie tata został, bo wrócił z nami.

WiFi w przeglądarce

Byłem u babci. Wujek miał coś robić przy komputerze i przez to mogłem nie mieć tam WiFi. Zastanawiałem się czemu, ale on odparł, że uruchamia je teraz przez przeglądarkę. Pokazał mi ową stronę i jakieś ustawienia.

Później byłem w swoim pokoju i patrzyłem na łóżko i telewizor, myśląc, że nie chce mi się go rozkładać.

Hentai mindfuck

W swoim pokoju, ale tym razem w moim mieszkaniu. Siedziałem przy komputerze i gadałem z Łukaszem na gg. Podrzucił mi jakiś .swf, więc przeczuwałem coś złego. Dopisał do tego "MUHAHAHA". Chciałem mu odpisać "HAHAHA", a potem "nice try", ale nie zdążyłem...

Pojawiło mi się okno na komputerze i włączył jakiś hentai z tego linku. Flash wskoczył na pełny ekran, a ja próbowałem to jakoś wyłączyć. Przyciszyłem głośniki, wyłączyłem monitor i chciałem zrestartować kompa, ale się nie dało. W międzyczasie monitor sam się włączył. W końcu wyciągnąłem wtyczkę z kontaktu.

LD - 7 palców

Rodzicie podwieźli mnie pod szkołę. Wysiadłem i poszedłem w jej stronę, myśląc o tym, że ktoś sobie pomyśli, iż zmieniłem miejsce zamieszkania, skoro idę od innej strony.

Byłem później w toalecie w szkole. Wykonałem RT z nosem, ale miałem wątpliwości. Spojrzałem na ręcę i okazało się, że mam 7 palców. Szybko spróbowałem teleportacji przez kręcenie się w kółko, ale wyrzuciło mnie podczas tej czynności.

LD - prawie opera

Siedziałem w samochodzie na przednim siedzeniu. Słuchałem Nightcore'u na słuchawkach ("5 Elements" jeśli się nie mylę). W pewnym momencie mama zaczęła się na mnie wydzierać. Słyszałem ją wyraźnie mimo słuchawek na uszach, ale nie mogłem zrozumieć. Chodziło jej o coś z kawą.

Po jakimś czasie ściągnąłem słuchawki. Wtedy doszło do mnie - piasek sypał się z jakiegoś breloczka (?) na moje buty. Małe kuleczki w kolorze szarym i pomarańczowym. Złapałem to w rękę, wysiadłem z samochodu i wyrzuciłem na ulicę przede mną. Poleciało daleko.

Rozejrzałem się wokół i zorientowałem się, że jestem w centrum i śnie. Spojrzałem na jakiś budynek z napisem "Solarium". Odwróciłem się i pomyślałem, że będzie to teraz "Opera". Tak też się stało.

Wszedłem do budynku i wyjrzałem na prawo. Znajdowały się tam drzwi z tabliczką obok. Nie pamiętam, co tam pisało, ale bodajże "Dla Klientów". Postanowiłem zmienić tam na coś w rodzaju "Dla Aktorów". Nie wyszło i pojawiło się "Dla Klejdystuf". Niemniej wszedłem tam i zmierzałem w stronę sceny.


Jednak nie dałem rady zrealizować mojego plan, bo wyrzuciło mnie.

Jeflh's lawl

Znajdowałem się na jakiejś ławce w piżamie. Obok dwa budynki. Jednym z nich był McDonalnd i KFC, a drugim jakiś nieznany mi Jeflh's lawl.

Poszedłem sprawdzić, co tam mają. W McDonaldzie były wywieszone różne tablice. Nie mogłem jednak skupić się na tym. Nie wiem dlaczego, jakieś dziwne ograniczenie ze strony snu. W KFC miałem podobnie.

Później zobaczyłem tabliczkę z napisem "Jeflh's lawl". Tym jednak już się nie zajmowałem. "Wróciło" mnie na ławki.

Tutaj trochę jawa zazębiła się ze snem w pewnym sensie. Moi rodzice leżeli w łóżku przede mną w okolicach ławkach. Pojawiła się znikąd moja ciocia, pytając gdzie oni są. Pokazałem, a ona zaczęła się śmiać i dodała: "Jestem kolejna taka srebrna". Co.

Jeflh's lawl #2

Jechałem na rowerze od działek w stronę owego Jaflh's lawl'u. Wysiadłem przed, przyjrzałem się budynkowi i zauważyłem, że jest to tak naprawdę lodziarnia. Razem z jakimś kolegą zajrzeliśmy do środka.

Było całkiem sporo smaków lodów, ale ceny jakieś niesamowicie wygórowane. Rzuciłem 20 zł na ladę i wahałem się, czy cokolwiek stąd brać. Kolega wziął lody kawowe na spróbowanie. Po jego minie widziałem już, że nie mam co kupować. Zabrałem te 20 zł z uśmiechem skierowanym w stronę sprzedawcy. Ten załamał się, a jakaś dziewczyna koło niego dodała: "To co, zwijasz ten interes?".

W międzyczasie jak wychodziłem ciocia przyjechała i rozmawiała z moją mamą. Ja kierowałem się w stronę działek. Babcia coś robiła przy ogródku, a ja zorientowałem się, że mam wypożyczony rower.

Oprócz tego pamiętałem parę innych snów, ale nie były to LD. Nie miałem czasu ich zapisać. Aczkolwiek w jednym z nich robiłem RT. Wyglądało to jednak nieco dziwnie, gdyż nagle sen zaczął przeplatać się z jawą. Robiłem RT na jawie i we śnie, ale z opóźnieniem. Wmawiałem sobie, że wiem, że śnię, ale coś mnie blokowało i w końcu oddałem się akcji snu.
LD - 197 || Inces jest bogiem, TR nałogiem, WBTB podstawą, a eLDe zabawą.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#22
~~~ 18 sierpień 2013 ~~~


Mam jakieś przebłyski, ale ciężko mi je sobie przybliżyć. Frustrujące, gdyż były to całkiem ciekawe sny z jakąś fabułą.

*myślę*

Nie, uleciało mi to wszystko.
LD - 197 || Inces jest bogiem, TR nałogiem, WBTB podstawą, a eLDe zabawą.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#23
~~~ 19 sierpień 2013 ~~~


Pamiętam jeden sen i pół, ale to pewnie kwestia braku afirmacji przed snem. Czułem się wczoraj przed snem, jakby ktoś zabrał mi całą energię.

Ballada

Byłem może w szkole albo gdzieś obok niej na jakimś placu. Nie wiem. W każdym razie słyszałem jakąś piosenkę...

Nie pamiętam dokładnie jej słów, ale tekst był całkiem sensowny. Szkoda. Przypominam sobie teraz tylko "obudź się i...". To były ostatnie słowa, jakie wtedy usłyszałem.

Busopociąg

Jechałem autobusem/pociągiem. Na przystanku wkroczyła do niego jakaś grupka dresów. Sytuacja powtórzyła się później, gdyż pomyślałem, że trochę ich tu za mało.

Miałem później wysiadać z babcią na przystanku autobusowym, ale autobus pojechał dalej aż na parking. Zaczął kręcić jakieś kółka na placu. Po jakimś czasie zatrzymał się i wysiadłem.
LD - 197 || Inces jest bogiem, TR nałogiem, WBTB podstawą, a eLDe zabawą.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#24
Widzę że ktoś tu ma dużo snów o babci ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#25
Babci tam (we śnie) nie spotykam tak często, ale często znajduję się w jej mieszkaniu. Spędziłem tam mnóstwo czasu, szczególnie jak byłem mniejszy.
LD - 197 || Inces jest bogiem, TR nałogiem, WBTB podstawą, a eLDe zabawą.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#26
~~~ 20 sierpień 2013 ~~~


Dałem radę zrobić afirmację przed snem. Z początku szło nieźle, lecz potem coraz bardziej zachciewało mi się spać. Skończyło się na tekstach typu "coraz lepiej pamiętam swoje ciastka".

Mimo tego pamiętam sny, ale trochę mam problem z uporządkowaniem tego. Zapiszę wszystko w punktach.


  1. Grałem z kumplem w Track Manię. Byłem zdziwiony i trochę mu zazdrościłem, gdyż robił kosmiczne czasy.
  2. Wypożyczyłem rower z wypożyczalni. W zasadzie to pojechałem go oddać. Coś się w nim zepsuło i miałem problem z kontrolą. Wpadałem co chwilę w krzaki, niszcząc tym samym ogród przed wypożyczalnią.

    Wypożyczyłem segway'a. Ten również był skopany, bo nie mogłem na niego wsiąść. Nie dość, że się przewracał, to robiłem to na leżąco. Przeprosiłem później za ogród, ale właściciel powiedział, że nic się nie stało. :o
  3. Byłem na jakiejś górze. Wokół było trochę osób. Toczyły się jakieś rozmowy dotyczące gier, a ja przysłuchiwałem się, leżąc na trawie.
  4. Była jakaś loteria Starcraft'a II. Wziąłem udział wraz z kumplami. Miałem przed sobą cztery komputery z różnymi kontami. Poczekaliśmy "10 minut" i sprawdziliśmy. Nie było żadnego komunikatu, że przegraliśmy lub wygraliśmy, ale za to różne inne. Myślałem, co zrobiłbym, gdybym miał tą grę.
Chyba najwyższy czas ruszyć leniwą dupę i poWILDować.
LD - 197 || Inces jest bogiem, TR nałogiem, WBTB podstawą, a eLDe zabawą.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#27
~~~ 21 sierpień 2013 ~~~


4 sny, 0 LD.

OSA

Byłem u babci. Widziałem, jak osa lata po moim pokoju. Postanowiłem ją utłuc poduszką. Bawiłem się z nią tak przez jakiś czas, ale bez skutków.

Spotkałem później ciocię. Miałem jakiś "dziwnie niemożliwie szczęśliwy nastrój". Tak jakbym zjarał się czymś i zaczął odlatywać. Plątały mi się nieco słowa. Powiedziałem później, że mam tak od LD.

Tusk i jego skojarzenia

Wszystko przed FL'a.

Oglądałem Donalda Tuska w telewizji. Występował w jakimś programie związanym ze skojarzeniami. Do podanego słowa mówiło się swoje pierwsze skojarzenie. Tyle tylko wiem.

Pierwszym z nich był dom. Tusk odpowiedział "dąb", po nim jakaś kobieta - "klon". Jeszcze jakieś inne osoby mówiły, ale tego niezbyt dokładnie pamiętam. Kolejnym słowem był kurczak. Tusk zarzucił "różowy" i właściwie na tym się skończyło.

Woźnica, co nie ma hamulców w koniach

Znowu coś związane z telewizją. Oglądałem jakiś reportaż dotyczący jakiejś miejscowości. Pokazywano jakichś biedaków, którzy znaleźli pracę. Nie pamiętam dokładnie, o co chodziło. Po jakimś czasie wessało mnie do środka i znalazłem się tam.

Spotkałem jakiegoś woźnicę, który zabrał mnie na krótką przejażdżkę. Próbował wjechać pod ogromną górę. W połowie drogi zauważył, że ma zepsute "hamulce". Miał cały czas problemy z wyhamowaniem. Wysiadłem na górze, gdzie znajdowało się parę luksusowych domów. On natomiast próbował zjechać na dół. Po drodze zmienił się w jakiegoś dziadka na wózku inwalidzkim, a ja spotkałem moją wychowawczynię z gimnazjum.

Koniec końców

Zakończenie roku szkolnego. Stałem przed salą gimnastyczną, gdzie zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Nawet we śnie byłem zdziwiony. Sporo osób zaczęło znosić ławki, a jeden z nich zapisywał coś na tablicy, pytając się przy tym nauczyciela matematyki, co ma tak właściwie napisać. Nie mogłem tego odczytać, miałem jakąś blokadę ze snu.

Poproszono mnie, żebym pomógł przy ławkach. Wziąłem krzesło i chciałem je ustawić przy stole, ale ktoś mnie już wyprzedził i sytuacja ta powtórzyła się kilka razy. Z tego powodu rzuciłem krzesłem i zrobiłem backflipa dla zabawy. Chyba nikt tego nie zauważył...

Niemniej, nie obchodziło mnie to. Po prostu szedłem szczęśliwy ze szkoły, że będę miał spokój od tego wszystkiego. Wybiegłem z radością. Szybko pokonałem schody i pędziłem teraz jakąś zepsutą, falowaną drogą. Poczułem taką euforię, że nie mogłem się zatrzymać. Biegłem i biegłem, aż w końcu zacząłem nieco szaleć. Nogi poleciały mi na bok. Zacząłem biec po krzaku, a potem coraz bardziej odlatywałem do góry. W końcu zacząłem lecieć i nieco przestraszyłem się. To było dziwne uczucie, ale zarazem przyjemne. Szkoda tylko, że trwało to tak krótko...

Warto dorzucić, że nie czułem żadnych ograniczeń w bieganiu. Nie plątały mi się nogi, ani nie czułem, że biegnę przez wodę. Po prostu czyste wymachy nogami.
LD - 197 || Inces jest bogiem, TR nałogiem, WBTB podstawą, a eLDe zabawą.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#28
~~~ 22 sierpień 2013 ~~~


Znowu nic, lecz nie poprzestaję.

Wymiana ludzie-"centauri"

To było dziwne z tego względu, że cały czas miałem do czynienia z Narnami, a nie Centauri. A jednak myślałem, że to Centauri.

Zaczęło się od tego, że miałem zamiar zbudować dom dla G'Kar'a. Wpadł mi do głowy debilny pomysł, żeby umieścić go niedaleko niepewnego urwiska. Próbowałem trochę przekopać, żeby zrobić dla niego miejsce.

Mam teraz niesamowity ubaw z sytuacji, kiedy wtajemniczałem Narnów w świat piłki nożnej. Wyglądało to przekomicznie. Szkoda, że nie trwało zbyt długo, bo po jakimś czasie wszyscy się rozeszli.

Kolejny fragment był dosyć dziwny. Pokazywałem G'Kar'owi dzwonek do drzwi i objaśniałem jego funkcjonowanie. Powiedział: "wymyślne urządzenie." Zrobił to naturalnie, niemalże jak w Babylonie 5.

Później akcja się zmieniła. Znajdowałem się na wsi, gdzie jeden z domowników kopał podłogę, jak gdyby była z piasku. Taka aluzja do tamtej budowy domu.

TruckMania

Grałem w Track Manię. Nie przypominam sobie tylko, czy robiłem jakąś mapę, czy po prostu przejeżdżałem. Był to jakiś mini RPG, ale naprawdę mini - trwał tylko kilka minut. Składał się z jakichś dziwnych bloków, które niedostępne są w realnej grze. Przyjemnie się jeździło.

Później postanowiłem dokończyć moją mapę. Miałem zamiar zrobić GPS'a, ale po chwili odezwał się kumpel (skype): "Ty musisz takiej psychodelicznej muzyki słuchać?" Trochę mnie to zaskoczyło, gdyż najprawdopodobniej leciał tylko The Crystal Method. Niemniej, zmieniłem na jakąś nieistniejącą EPkę Stumbleine - Summer "coś tam". We śnie nawet zdziwiło mnie, że był to progressive trance.

Idź już spać, wnuczusiu :*

Leżałem sobie w swoim pokoju u babci. Spojrzałem na zegarek - 2:coś. Nie wiem, co mnie w tym zdziwiło, ale obawiałem się, że mogę za to nieźle oberwać. Po chwili drzwi się otworzyły, a ja dostałem z całej siły w głowę.

Obudziłem się o 6:33. Otagowałem sny, trochę posiedziałem i wziąłem się za WILDa. Problem był taki, że szybko rozproszyły mnie dźwięki za oknem i za bardzo się na nich skupiłem. I zasnąłem...

Miałem jakiś sen związany z górami. Nie pamiętam go zbytnio, bo sąsiad znowu zaczął bawić się wiertarką i nie miałem warunków do przypomnienia. Jeździłem na rowerze, spotkałem parę osób z mojej rodziny oraz z gimnazjalnej klasy. Przejechałem się sterowco-autobusem.

Pamiętam taki ciekawy moment, gdzie byłem w pokoju i zamierzałem niedługo kłaść się spać. Miałem dziwne wrażenie, jakbym był rozpylony w całym domku w górach i mogłem wszystko obserwować. Widziałem, jak dwie myszy zmieniły się w dziewczyny. Jedna z nich zmierzała w moim kierunku i nieco się przestraszyłem. Schowałem się obok drzwi.

Później rozmawiałem z nią trochę. Skończyło się na tym, że powiedziała, iż nie możemy już ze sobą przebywać. Dodała: "Masz tendencję do zabicia 8 osób tak samo jak ja. Mogłoby to się źle skończyć." To było dziwne.

Rozmawiałem z kimś jeszcze, kiedy wędrowałem samotnie po górach. Wprawdzie zgubiłem gdzieś moją ciocię po drodze.
LD - 197 || Inces jest bogiem, TR nałogiem, WBTB podstawą, a eLDe zabawą.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#29
~~~ 23 sierpień 2013 ~~~


Nie robiłem afirmacji. Nie chciało mi się myśleć, szybko odleciałem w świat snów. Powinienem się chyba wcześniej kłaść spać.

Przebieraniec

Jechałem autobusem. Miałem przy sobie jakąś dziwną perukę. Nie wiedziałem, skąd ona się wzięła, ale wpadłem na głupi pomysł, żeby ją założyć. Wprawdzie nie do końca była to sama peruka, a raczej całe popiersie. Jakiś koleś przede mną dziwnie się na mnie patrzył.

Szedłem później do szpitala wraz z rodzicami. Gdy wchodziliśmy, tata zarzucił jakiś dziwny żart. "Jak będziesz chorować, to najłatwiej oszukać przewodniczącego." Później pojawiła się jakaś scena z tym związana, gdzie próbowałem to zrobić.

W jakiejś sali moja mama rozmawiała z obcą kobietą. Nie wiem dokładnie o czym, ale znowu założyłem perukę. Przyglądałem się jej dokładniej. Włosy były kolorowe i proste, ale za każdym razem jak zakładałem i tak robiły się kręcone.

Prawie LD

Byłem na jakiejś szerokiej, asfaltowej drodze. Wybiła już 1:00 i było ciemno, ale wciąż przechadzało się sporo ludzi.

Szybki "skok" sprawił, że zrobiło się jasno i była godzina 2:00. Zdziwiłem się tym, że jest już widno o tej porze. Miałem zamiar wykonać RT, ale właśnie zaczęło mnie wywalać...

Latający KCN

Byłem u babci. Ktoś wychodził przez drzwi w przedpokoju, ale nie wiedziałem kto. Osoba, a właściwie osoby te odwiedziły nas.

Po pokoju latał jakiś dziwny robal. Ciocia poleciła mi, żebym go zabił. Nie dawałem rady, był jakiś nieśmiertelny. Ktoś później dodał coś o cyjanku potasu.

[...]
LD - 197 || Inces jest bogiem, TR nałogiem, WBTB podstawą, a eLDe zabawą.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#30
~~~ 24 sierpień 2013 ~~~


Postanowiłem zrobić SSILDa. Wybrałem opcję 3,5h snu...

Kiedy się obudziłem, to zrobiłem RT i zastanowiłem się przez chwilę. "Czy naprawdę chce mi się robić tego SSILDa?" Powiedziałem sobie, że i tak będę miał LD, więc nie muszę. Wprawdzie nie wiedziałem, że podświadomie wykonałem technikę WILD 2.0


Fallen Leaf w swoim dzienniku snów napisał(a):1. Idź spać
2.Śpij
3.Śnij świadomie

Licealny Szok (znowu)

Znajdowałem się w jakimś mieście. Zwiedzałem go wraz z moją nową klasą z liceum. Tak naprawdę widziałem tylko parę osób z mojej dawnej klasy. Pomyślałem o tym, że pewnie będą i inni. Olałem to jednak i szedłem dalej.

Trochę odstawałem od grupy, lecz kilkanaście metrów dalej z tłumu wyłoniły się nauczycielki z gimnazjum. Starałem się uniknąć ich wzroku. Kiedy jednak doszło do kontaktu, wymamrotałem z niechęcią "dzień dobry". One zupełnie się mną nie przejęły.

Myślałem później, jak sobie poradzę. Wyobrażałem sobie pierwsze lekcje i różne scenariusze. Nie byłem przejęty, lecz zdystansowany do tego, co mnie czeka.

Górskie muzeum

Jechałem autokarem. Gdzieś pod jakąś górę. Droga była strasznie wąska, a obok znajdowało się urwisko, które wydawało się ciągnąć bez końca. Wszystko za sprawą gęstej mgły.

Był taki moment, gdzie droga zrobiła się nieco szersza. Niestety, miała jakiś uszczerbek. Wyskoczyłem wcześniej przez okno. Wprawdzie czułem się dwa razy większy od autokaru i widziałem większość z góry.

Pojazd przewrócił się, a ja podszedłem i obróciłem go na właściwą pozycję. Wsiadłem i podjechałem trochę do góry.

Na szczycie znajdowało się jakieś buddyjskie muzeum. Z autokaru wysiadły jeszcze jakieś starsze babcie z kijkami i rozmawiały na jego temat. Później sceneria się trochę zmieniła i okazało się, że jestem na Stadium w Track Manii.

hey, cosmicgirl

Spacerowałem z jakąś dziewczynką. Nie wiem, skąd ona się wzięła, ale całkiem fajnie się rozmawiało. Mimo, że rozmowa nie miała sensu, to świetnie się dogadywaliśmy.

Później zdarzyła się dziwna sytuacja, bo wywaliło mnie do mojego bloku. Ona chciała pójść do moich rodziców i się przedstawić, a ja obawiałem się, co mogą o mnie pomyśleć. Starałem się ją delikatnie od tego odciągnąć, ale nie dałem rady. Postanowiłem zjechać windą na dół. Akcja trochę się zamieszała, ale okazało się, że moich rodziców nie było w domu. Wszystko wróciło do normy.

Odprowadzałem ją następnie pod jej blok. Obok niego znajdował się drugi, stojący prostopadle do pierwszego. Przed nimi mieścił się mały plac z ławkami oraz piaskownicą po środku, otoczony żywopłotem.

Dziewczynka zmieniła się w babcię. Wysnułem taki wniosek, bo odwróciłem się tylko chwilę, a ona znikła. W międzyczasie rozejrzałem się i dostrzegłem moją nauczycielkę od polskiego, siedzącą na ławce.

Świadoma radość

Przechadzałem się po moim osiedlu. Obok mojego bloku, przechodziłem drogą pomiędzy budynkami. Wtedy do mnie doszło, że to jest sen i zrobiłem RT z nosem, który zadziałał.

Byłem uradowany tym faktem, nawet bardziej niż kiedykolwiek. Zacząłem robić gwiazdy. To było całkiem spontaniczne... i fajne. Pokonałem w ten sposób z 50 metrów i zatrzymałem się, żeby zająć się moimi planami. Niestety, wyrzuciło mnie.


Nieudane pożegnanie

Znajdowałem się w swoim mieszkaniu. Wszystko było popieprzone. Znajdowała się tam meta Tour De Pologne (seriously!), ludzie stali i kibicowali, a zaraz obok jakieś spotkanie rodzinne przy stole. Z początku przeważało kolarstwo, ale powoli zaczął dominować obraz mojego normalnego mieszkania. Przemiana nabrała tempa wówczas, kiedy uświadomiłem się. Zrobiłem RT z nosem, ale trochę mi coś z nim nie pasowało, więc spojrzałem na jakąś dziwną godzinę. Miała więcej cyfr niż powinna i zmieniła się. Byłem pewien.

Podszedłem do drzwi i starałem się przywołać pewną osobę. Z początku wyszedł jakiś olbrzym w bordowym garniturze. Skupiłem się ponownie i udało mi się uzyskać coś na kształt moich wyobrażeń. Nieco odbiegało od oryginały, ale w zasadzie nie było to ważne, gdyż skupiało się na moich skojarzeniach.

Miałem już wykopać tą osobę przez balkon w stronę czarnej dziury moich myśli, ale nie udało się. Sen stracił klarowność, moje ruchy spowolniły się i ostatecznie wyrzuciło mnie.


Było świetnie, powracam do tego następnej nocy.
LD - 197 || Inces jest bogiem, TR nałogiem, WBTB podstawą, a eLDe zabawą.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1