Upadłe sny.
#1
01.11.2016
"Zdrowe odżywianie"

Pisałem z jilimil, byłem gdzieś na obrzeżach Bytomia. Sluchalem jakiejś psychodelicznej piosenki na słuchawkach. Nie wiem dlaczego, ale zacząłem zmierzać w kierunku dworca. Po drodze rozłączały mi się słuchawki, które miałem przypięte do telefonu. Minąłem Bartka, był ubrany w biała koszulkę oraz jakieś krótkie ciemne spodenki. Gdy byłem przy kioskach - usłyszałem znajomy głos kolegi, a jako że jestem zwyczajnym idiotom - nawet nie spojrzałem się w stronę głosu, a jedyne co zrobiłem, to podniosłem lekko lewą rękę pokazując znak pokoju. Nie mam pojęcia dlaczego, ale często tak robię w Realu. Nienawidzę ludzi. W końcu - jestem przy tym fast foodzie. Mój sen ubzdurał sobie, że hamburger kosztuje 2 zł - ehe, chciałbym...
Nagle słyszę go ponownie. To Mateusz, ten który mnie wolał. Wręczył mi coś w rodzaju karnetu (?) na hamburgera w fast foodzie. Był to papier A4, w jakiejś koszulce. Nawet nie dziękując obróciłem się na pięcie z powrotem do pani, która miała mnie obsłużyć. Chciałem hamburgera, więc zacząłem grzebać w kieszeniach, a tam? Jakieś dziwne hajsy w kształcie gwiazdek z ułamkami. C-co jest? Wszystko się rozmywa,
Hej, hej!
Ja chce mojego hamburgera, duhh..
Otwieram oczy, a wtedy smutna prawda wychodzi na jaw..
Nie ma burgera, yhh..
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
02.11.2016
Ciemność, nicość, zero snów zapamiętałem i MILD nie robiłem bo się wyspać chciałem.

Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1