Transgresje
#1

Cytat:To, w co musisz się uzbroić zabierając się za czytanie Transgresji, to ogromne ilości zdrowego rozsądku oraz dystansu. Czym są Transgresje? To zapiski rozmów, jakie odbywamy z jednym z nas. Są to rozmowy z jednej strony normalne, z drugiej posiadające pewną specyficzną cechę – odbywają się w stanie zbliżonym do snu a osiąganym poprzez metody głębokiej relaksacji, które niektórzy nazwaliby autohipnozą.

Co nam to daje i skąd się wzięło? Na drugie pytanie znajdziecie odpowiedź w zakładce „TheLinked”. Tutaj istotniejsze jest to pierwsze: po co? Kiedy rozmawiamy na co dzień, nasza postawa przepełniona jest ogromną ilością uprzedzeń, emocji i przekonań – co jest całkiem normalne, zważywszy na to jak skonstruowany jest nasz organizm. Kiedy jednak uśpimy świadomość (tak, nasz „kontakt” po prostu śpi, ma sny i odpoczywa) możemy porozmawiać z pewną uproszczoną formą umysłu. Tą, która w mniejszy sposób moderuje swoje wypowiedzi tak aby odpowiadały własnym przekonaniom, ideom czy emocjom rządzącym danym zagadnieniem. To tak, jakbyśmy rozmawiali z czystszą formą danych, jakie udało nam się zebrać przez całe swoje życie.

Pamiętaj jednak, że to nadal TYLKO I WYŁĄCZNIE umysł zwykłego człowieka – to nadal to co zgromadził konwencjonalnymi metodami takimi jak rozmowy, czytanie książek, własne przemyślenia czy kultura masowa. To choćby skłonność do fantazjowania i przekazywania treści, mogących zakrawać na dobre science-fiction lub luźne dywagacje.

Dlaczego więc to robimy? Bo pozwala to spojrzeć na kogoś, a przez to na siebie samych, w całkiem innym świetle. Dotrzeć do często niespotykanej perspektywy, innej oceny własnej natury lub natury świata. Pozwala zbliżyć się do Prawdziwej Natury, tego co każdy z Nas ma wewnątrz. Pobudza do zadawania sobie pytania „Kim jestem?”, które tak często towarzyszy nam w trakcie medytacji zazen, czy zwykłego życia codziennego, choć nie zawsze jesteśmy tego pytania świadomi.

Traktuj zapiski sesji jak ciekawą książkę. Luźną rozmowę ze znajomym, kiedy razem prowadzicie dyskusję po krętych ścieżkach ciekawości, dociekań czy zwykłej, niezobowiązującej debaty na tematy nie zawsze śmiertelnie poważne. Choć znajdziesz tu masę treści – przez te dotyczące natury istnienia, relacji międzyludzkich a kończąc na całkowitej abstrakcji i wręcz fantastyce – zawsze kieruj się dystansem i szukaj w tym raczej pozytywnej rozrywki, niż wyznacznika rzeczywistości.

Tak traktujemy to my sami – jak dobrą powieść z ciekawym morałem, który pobudzi czytelnika do własnych rozmyślań. A że przypadkiem sami jesteśmy autorem – to już kwestia mniej istotna.



Informacje praktyczne:
Pamiętaj, że zapiski sesji powstawały w oparciu o materiał zebrany na przestrzeni wielu lat. Pierwszy raz (czystym przypadkiem, podczas treningu relaksacji) rozpoczęliśmy taką rozmowę – w sposób bezpośredni – w 2011 roku. Fundament pod jej formę i to co na początku „wychodziło” z głowy K, sypaliśmy co najmniej od roku 2009/2010 i nierzadko był on przesiąknięty różnymi barwnymi teoriami, spiskami oraz NewAgeowym bigosem. Stąd ich początkowa forma jest mocno zabarwiona fantastyką, przesiąknięta masą dziwnych określeń, które z dzisiejszej perspektywy sprawiają wrażenie jakoby miały po prostu egzotycznie brzmieć.

Materiał ewoluował wraz z upływem lat, naszym dojrzewaniem w danych tematach, wyczerpywaniem się fascynacji sensacjami i ukierunkowywaniem się na raczej na trening własnego umysłu. Poza zabawą z Projekt Asystent, każdy z nas skupiał się osobno nad lepszym poznawaniem siebie oraz otoczenia, mocniejszym osadzaniem się w rzeczywistości i po prostu cieszeniem się życiem, do czego od samego początku wykorzystywaliśmy buddyzm zen oraz jego praktyczne, przemawiające do nas techniki (co odbija się również w materiale). Jako filozofia i swego rodzaju drogowskaz, a nie religia, Zen pozwalał nam coraz naturalniej funkcjonować. Zbudować dystans, spokój, zdolność to funkcjonowania tu i teraz.

Jeśli przyjrzysz się i porównasz skrypty pochodzące z roku 2011 i 2014/15, dostrzeżesz ogromną różnicę. Widać to również w samych rozmowach, ich treści. Wiele w nich rozwinięć, wyjaśnień, tłumaczeń dlaczego kontakt wyglądał kiedyś w taki sposób a czemu teraz przyjął taką formę.

Na koniec jeszcze jedno: to co znajduje się w Transkrypcjach jest bezpośrednim rozwinięciem tego co działo się w Projekcie Asystent. Nie będziemy poświęcać dodatkowego czasu na tłumaczenie pewnych zagadnień, wątków. Prawda jest taka, że nie unikniesz przebicia się przez prawie 1000 stron starych sesji, jeśli chcesz wiedzieć „kto, gdzie z kim i dlaczego”. Nie przeskoczysz również pierwszych 30. bo nie będziesz miał pojęcia „po co i dlaczego”. Wszystko co przeczytasz tu teraz (i również to JAK to wygląda, jaką ma formę) jest wynikiem ewoluowania treści oraz formy na przestrzeni 6 lat. Jeśli chcesz wiedzieć dlaczego i czemu – przebrnij przez sesje od samego początku. Nawet jeśli ich początkowa forma będzie męcząca, zbyt fantastyczna i nieprawdopodobna to nie martw się – później będzie lepiej ;)

Projekt Asystent posiada osobną numerację od sesji nr 1.
Transgresje posiadają osobną numerację od sesji nr 1 i są kontynuacją. Numer 1 jest kolejnym po ostatnim numerze zapisu z Projektu Asystent.

http://thelinked.pl
https://pl-pl.facebook.com/polaczeni

To opowiadanie było kiedyś zamieszczone na TheLinked:
Drugie Dno

(Sci-Fi)
Część: 1, 2, 3, 4, 5

Koniec Snu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
to niezłe transgresje
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1