Symboliczny sen?
#1
Witam wszystkich :) Jestem tu nowy i jest to mój pierwszy post.
Proszę o pomoc w zinterpretowaniu poniższego snu.

Śniło mi się, że znalazłem srebrny pierścień. Po założeniu go, pojawiła się postać, której nie było naprawdę. Przypominała mi greckiego boga Apollo- ubrany w białe szaty i z wieńcem na głowie. Był bardzo wyluzowany i uśmiechając się leżał przede mną na bogato zdobionych schodach. Wyglądał arogancko. Zapytałem mojego ojca co widzę i kto to może być, a on mi krótko odpowiedział: "Sprawdź Nabuchodonozora". Zapytałem tą postać wprost kim jest. Zamiast niego odpowiedziała inna postać z czterema oczami. Powiedziała: "To Morfeusz! To Morfeusz!". Potem znikła. Sen miał dziwną atmosferę. Dodam, że postać na schodach wywoływała we mnie dyskomfort.

Zacząłem go interpretować. Sprawdziłem Nabuchodonozora. W Biblii i nawet już w Matrixie. Nabuchodonozor miał w księdze Dawida sen, którego nie pamięta. A Morfeusz to grecki bóg marzeń sennych. Ale nic więcej nie rozumiem. Dzięki za odpowiedź  yea
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Rzuca mi się w oczy pewna zależność. Nabuchodonozor i Morfeusz nie mają ze sobą nic wspólnego, pochodzą z innych kultur, innych okresów, są innymi istotami. Za to oboje z tego co widzę występowali w Matrixie :)
Coś więc musi być na rzeczy z tym filmem. Albo oglądałeś/wspominałeś go niedawno, albo jakiś motyw ze snu skojarzył ci się z tym dziełem.

Tyle można interpretować znając samą pustą treść. Powinieneś opisać więcej własnych odczuć, emocji, wrażeń co do sennego otoczenia. Wydaje się, że ze snu najbardziej czuć mistykę, lęk przed nieznanym ? Jaki rodzaj dyskomfortu czułeś wobec tej postaci ? Taki jak wobec autorytetu ?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Matrixa szczerze mówiąc, oglądałem bardzo dawno temu. Ale gdy interesowałem się kiedyś teoriami spiskowymi, motyw Matrixa się często przewijał w formie argumentacji tez :)

Postać ze snu niepokoiła mnie arogancką postawą i poczuciem, że ma nade mną przewagę. Faktycznie, wzbudzała szacunek. Wzbudzała też pewien lęk, jakby czegoś chciała. Sprawiała wrażenie, że leży na schodach i blokuje mi do nich dostęp- w tym wszystkim triumfuje. Otoczenie jest jasne, w stylu greckim- dobrze się kojarzy. Gdy pytałem ojca, byłem w swoim pokoju. Też światło dzienne, ale wydaje się bardziej płaskie. Nijakie trochę. Postać mojego taty też była trochę mało wyraźna, ale czułem się bardziej pewnie w pokoju.

Masz rację. Lęk przed nieznanym i mistyczność dominowały  :)

Sen w momentach jest bardzo wyraźny, ale momentami zamglony. Nie pamiętam co stało się z pierścieniem...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Myślę, że trzeba szukać wokół tego początkowego motywu założenia pierścienia. Być może już we śnie spodziewałeś się, że pierścień jest związany z jakąś mocą, a nałożenie go skonfrontowało cię z zahamowaniem jej wyrazu. Pojawiło się coś potężnego, większego od twojego zrozumienia, co beztrosko zatrzymywało twoją ekspansję. Mityczne imiona nadawane temu zjawisku przez sen wydają się tylko symbolizować autorytatywność tej postaci.

Poszukaj w ostatnich wydarzeniach życiowych czy przemyśleniach sytuacji, w której coś ( osoba, instytucja, norma społeczna ) powstrzymuje cię przed spełnieniem jakiegoś pomysłu, dokonania, czy wyboru życiowego. Szukaj podobnego uczucia irytacji i braku zrozumienia.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Chyba już rozumiem. Poznałem kiedyś dziewczynę, która nosiła pierścień Atlantów. Gdy ze mną rozmawiała, obejmowała pierścień na palcu. Twierdziła, że konsultuje się z pierścieniem. Raz, byłem świadkiem pewnego wydarzenia i ona powiedziała, że "jemu nie podoba się to, co mówisz o nim"- czyli pierścieniu. Fakt, jakoś mnie niepokoił. Zanim się rozstaliśmy, złożyłem jej pewną obietnicę i może o to chodzi. 

Jedyne czego nie rozumiem, to postaci Nabuchodonozora i Morfeusza. Mocno mi weszły do głowy, myślę, że jest powód dla którego się pojawiły.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
No wydaje się to mocno związane z tą sytuacją :)
Nie miałeś podobnych odczuć wobec tego jej pierścienia ? Coś tajemniczego co jeszcze cię arogancko osądza :)
Tak jak mówiłem wcześniej nie powinieneś się skupiać na tych dwóch nazwach własnych. Sen z pewnością losowo dobrał je z twojej bazy danych, żeby odpowiadały symbolowi czegoś potężnego, mitycznego. Jak już zauważyliśmy, obie postacie znasz z filmu ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
Nabuchodonozor w filmie Matrix to latający statek, a nie postać :)

https://pl.wikipedia.org/wiki/Nabuchodonozor_(Matrix)
Śnieg spada rapidly from the future into the teraźniejszości na nas.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
(12-10-2018, 16:13 )incestus napisał(a): No wydaje się to mocno związane z tą sytuacją :)
Nie miałeś podobnych odczuć wobec tego jej pierścienia ? Coś tajemniczego co jeszcze cię arogancko osądza :)
Tak jak mówiłem wcześniej nie powinieneś się skupiać na tych dwóch nazwach własnych. Sen z pewnością losowo dobrał je z twojej bazy danych, żeby odpowiadały symbolowi czegoś potężnego, mitycznego. Jak już zauważyliśmy, obie postacie znasz z filmu ;)

Miałem tak, właśnie tak miałem :) . Te odczucia, że ten pierścień mnie lustruje, osądza z góry. 
Miałem takie wrażenie, że traktuje mnie jak rywala, ale uważa za głupiego. Czułem też, że ona była z nim jakby w związku- jak mężczyzna i kobieta. Dziwne, wiem, ale tak czułem wtedy i stałem się przytłoczony. 

Czyli ta postać to uosobienie tej siły i potęgi, którą czułem a nie rozumiem. Schody to mój cel, a mój tata udzielił w tej sprawie rady...nieprawidłowej. Dla niego to Nabuchodonozor, a to był Morfeusz.

Ciekawe tylko, czemu akurat to mi się śniło. To było dość dawno  :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#9
(12-10-2018, 17:41 )Neurocosmic napisał(a): Nabuchodonozor w filmie Matrix to latający statek, a nie postać :)

https://pl.wikipedia.org/wiki/Nabuchodonozor_(Matrix)

Wiem, dlatego interpretacja zaczęła sprawiać mi trudność :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#10
Nieważne czy to w filmie były postacie czy statki, ważne że te dwa imiona znasz z filmu i WIESZ, że reprezentują mitologiczne postacie. Film cię z nimi zapoznał i otoczył tajemniczością. Pozostałych znasz z lekcji szkolnych albo prostej publicystyki. Innymi słowy - pozostałe mitologiczne postacie znasz słabiej i twoja podświadomość kojarzy je jako mniej istotne.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1