Sny potrafią ranić.. przyszłość nie jest nieznana...
#1
Witam wszystkich serdecznie.
Przyznam się szczerze że wcześniej nie przeglądałem tego forum, nie zagłębiałem się w żadne materiały poświęcone snom itp.Zalogowanie się tutaj jak i to co napiszę wynikło raczej z konieczności, jak i poszukiwaniu odpowiedzi, od ludzi doświadczających tego samego co ja.
Tak jak większość ludzi tak i ja doświadczam snów, wiadomo mózg się przez to oczyszcza i restartuje, ale niepokoi mnie parę kwestii.Śniąc dosyć często doświadczam efektu ,,przewijanego filmu na podglądzie,,.Widzę miejsca, ludzi i sytuację które z biegiem czasu stają się prawdziwe, tak jak bym już to kiedyś widział i tam był.Z tym że te sny jak by chciały powiedzieć jak się mam wtedy zachować, co zmienić lub powiedzieć.Od tak jak by dano mi ponowny wybór.Wtedy w realnym życiu przechodzą mnie ciarki, bo rozmawiając z kimś lub będąc w jakimś miejscu, wiem że kiedyś już tam byłem rozmawiałem itp, z tym że teraz wiem co się stanie jeśli zrobię to co we śnie.Wiem kiedy zachoruję, zawsze przed chorobą mam specyficzne sny, psujące się zęby.Wiem że stanie się coś negatywnego jeśli śnię o brudnej lub czarnej wodzie.Widzę oczyma bliskich osób które gdzieś daleko przebywają.Kiedyś ktoś z bliskiej rodziny wyjechał za granicę, nie wiedząc gdzie konkretnie mieszka i co robi na co dzień, potrafiłem wyśnić dokładnie to gdzie jest itp, opisać wszystko co robił, oraz jego otoczenie.Co gorsza może to zabrzmi troszkę absurdalnie, ale parę razy nieświadomie przez sen ,,wyrządziłem komuś krzywdę,,.Odbyło się to tak że przez skumulowane negatywne emocje, we śnie pragnąłem aby danej osobie stała się krzywda.Ku mojemu zdziwieniu po zaledwie paru dniach, dana osoba miała jakiś wypadek lub zachorowała. Miałem też tak że w czasie snu, przechodziłem w fazę pożądania cielesnego, przy czym na następny dzień kontaktując się realnie z osobą z owego snu, mówiła że dopadł ją erotyczny i bardzo realny sen.Kiedyś zmarła osoba z bliskiej rodziny, niestety nie mogłem być na pogrzebie, lecz dan osoba odwiedziła mnie we śnie, trupia twarz o białych włosach rozpływająca się we mgle, trzymająca w ręce zapaloną świecę, mówiła coś do mnie lecz nie słyszałem co.Wiem że obudziłem się od razu, było mi zimno i czułem jak ktoś mocno ściskał mi gardło.Często zdarza mi się latać w snach, widzę siebie z bezpośredniej perspektywy, tak jak bym był gdzieś na prawdę i tylko jednym gestem potrafię wznieś się, wtedy mogę przenikać ściany, latać nad budynkami itp.Niestety po takim śnie budzę się bardzo wyczerpany i boli mnie całe ciało.We snach widzę znaki, jakby ostrzeżenia podpowiedzi, niestety wybiega to już poza sny, bowiem w realnym życiu zaczynam dostrzegać to samo.Bladnące postacie na zdjęciach tak jak by ich życie wygasało a na zdjęciach bladną coraz bardziej. Ukazujące się niczym miraż, zjawa groteskowe twarze na przedmiotach, co często zwiastuje jakiś wypadek kogoś z rodziny. Potrafię też wyczuć emocję nowo poznanej osoby, wystarczy że spojrzę na jej twarz i zamienię parę zdań, wiem wtedy czy jest to dobra czy zła osoba.Czasem mnie to wszystko potrafi nieźle przerazić, sny stały się dla mnie swojego rodzaju ciężarem.Czy jest w śród Was ktoś o podobnych doświadczeniach ? I co robić z tym wszystkim dalej ?...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1