Sny o zmarłych, przede wszystkim o zmarłej na raka
#1
Witam,

Praktycznie od urodzenia znałem się z taką jedną panią, koleżanką z pracy mojej mamy przez to, że sam często bywałem w jej miejscu pracy. W wieku 14 lat (teraz mam 18) sam zacząłem pracować u mamy, właśnie też z tą panią. Była szefem kuchni, a ja w wolnej chwili wpadałem na kuchnię obrać ziemniaki czy podsmażyć kotlety. Lubiliśmy się i rozmawialiśmy na mnóstwo tematów w czasie pracy, też z racji tak długiej znajomości. W kwietniu 2016 wyczuła sobie guza, badania potwierdziły, że to najgorszy możliwy rak. Po ponad roku walki, kilkunastu chemiach, a pod koniec też jednostkach podanej krwi, odeszła w wieku 48 lat dusząc się z powodu przerzutów do płuc. W tym ostatnim roku nie często mieliśmy okazję do kontaktu, nie spotykaliśmy się w pracy, ja też nie miałem czasu ani możliwości żeby ją odwiedzić, więc dowiadywałem się co u niej głównie przez mamę. Nie miała siły też przyjść na moje 18 urodziny, na które ją zaprosiłem.

Zastanawia mnie to, że przez pół roku od jej śmierci śniła mi się jakieś 4 razy. Za każdym razem nic nie mówiła, ale ja czułem, że cieszy się na spotkania. Ja natomiast miałem świadomość w tych snach, że ona jest chora, a nawet że umarła (i nie dziwiło mnie to, że jednak ją widzę). Pamiętam dokładnie tylko jeden z tych snów - miał miejsce wczoraj: wchodziłem do kuchni, pierwsze co zobaczyłem to tą panią krojącą jakieś mięso. Był stary układ stołów, jak za jej czasów. Wyglądała bardzo dobrze, lepiej jak przed chorobą. Uśmiechnęła się i mocno się uściskaliśmy. Moją uwagę przykuły jej piękne włosy. Potem poszedłem do takiej jeszcze jednej pani, jej asystentki, która tak swoją drogą ustąpiła stanowiska z powodu choroby serca, ale żyje. Z tyłu stały przygnębione - obecna szefowa kuchni i jej asystentka. Pierwsza patrzyła na mnie, ja zetknąłem na nią tylko z ignorancją i odwróciłem wzrok. Ta druga patrzyła coś ze znudzeniem w telefonie. Czułem dziwny spokój, a nie panujący na kuchni normalnie harmider. 


Chciałabym się dowiedzieć, czy powienienem zwrócić na coś szczególnego uwagę, jakoś jej pomóc. Odwiedzam jej grób częściej niż innych członów swojej rodziny a i tak odnoszę wrażenie, że jest coś jeszcze. Generalnie często śnią mi się zmarli, ale ta Pani przebija wszystkich. 

Pozdrawiam
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Nic to nie oznacza, po prostu taką miałeś z nią więź. Takie sny to wyrazy tęsknoty, ale też żalu, że danej znajomości się bardziej nie eksplorowało. Kontynuuje się więc ona w nocy, mimo rozumienia, że osoba nie żyje. Myślę, że powinieneś odpuścić te " wrażenie, że jest coś jeszcze ", bo to najpewniej jest twoje poczucie winy, że się z nią odpowiednio nie pożegnałeś, czy coś w tym stylu. Nie możesz jej już pomóc, twój umysł po prostu chce ją pamiętać. Nie musisz w tym celu ciągle odwiedzać jej grobu, w końcu sama kuchnia kojarzy ci się z nią bardziej.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Sny o zmarłych TheOtherSide 4 2,247 07-08-2015, 12:43
Ostatni post: TheOtherSide

Skocz do:

UA-88656808-1