Sny inne niż inne
#11
Super opisane, ale bylibyśmy wdzięczni, gdyby używać normalnej czcionki :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#12
(03-03-2018, 00:38 )incestus napisał(a): Super opisane, ale bylibyśmy wdzięczni, gdyby używać normalnej czcionki :)

No właśnie jakoś sama mi się zmieniła i nie miałam zbytnio energii na poprawę :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#13
Niedziela, 04.03.2018

1.,,Fajerwerki, sąsiad, chory kot"             Sen 23.30-3.00

Byłam na swoim podwórku przed domem. Rodziców nie było. Przyszedł sąsiad kilka lat starszy ode mnie. Chciał mi pokazać nowe fajerwerki, przypominające te diabełki do strzelania o ziemię, tylko te skwierczały
kilka minut, po czym wystrzelił w powietrze niebieski napis ,,happy birthday", ale brakowało niektórych literek. Wiedziałam, że chodzi o nowy rok. Po tym zapytał się czy nie chcę zatańczyć, a ja się zgodziłam. Tańczyliśmy więc po całym podwórku do momentu, gdy patrząc mi na biust powiedział ,o co my tutaj mamy,. Wtedy przrwalam nasz taniec i poszłam do domu. Zadzwoniła wtedy mama, żeby ugotować dla mojego kota rosołu, bo zachorował (w rzeczywistości na prawdę był chory, więc pewnie dlatego mi to śniło)...

2. ,, Łazienka, nauczycielka, majtki"              Sen 3.00-5.00

Byłam w swoim domu, ale trochę przinaczonym, to znaczy łazienka przypominała bardziej schowek na miotły niż łazienkę. Była ciasna i mała, a żeby tam cokolwiek zrobić trzeba było być schylonym. Chciałam sie umyć, ale nie dało się zamknąć drzwi, bo zamknięcie (taki haczyk co się kiedyś zaczepiało od środka drzwi np w domu) nie sięgało tego półkółka na drzwiach, bo moi bracia (w rzeczywistości byli to koledzy z mojej klasy) grali w fifę i przez nich nie mogłam się spokojnie umyć. Potem przyszła moja nauczycielka od historii, która mnie i kilka innych dziewczyn, miała pokazać jak się umyć. Jej twarz co jakiś czas się zmieniała w mojej świadomości na twarz mojej mamy. Zapowiadała, że ona pierwsza będzie się rozbierać, bo teraz to robią takie majtki, że z tyłu to praktycznie i tak wszystko widać (???)....


3. ,,Spotkanie, sklep, kradzież"                         Sen 5.30-9.00

Jechałam busem do miasta, gdzie mieliśmy jakąś imprezę na placu przy ratuszu (przy głównej drodze). Miało to być jakieś spotkania z innymi itp. Siedziałam z koleżanką z klasy i rozmawiałyśmy, że tak głupio bedzie cokolwiek robić, gdy wszyscy się patrzą. Po zaparkowaniu wszyscy zaczęli szukać toalety. Wiedziałam gdzie jest jedna, ale o dziwo kolejka wychodziła na zewnątrz i składała się z samych chłopaków. Szukałam więc z siostrą innego miejsca. Mimo że miasto wyglądało zupełnie inaczej, wiedziałam gdzie iść
żeby dojść do jakiego miejsca. Weszlysmy do jednego budynku, gdzie stały dwa dlugie stoły, a na nich na talerzach różne jedzenie: jakieś drożdżówki, kanapki itp. specjalnie dla przyjeżdżających. Wybierało się, co się chce i szło do kasy, ale że wchodziło się do środka przez takie drzwi jak są np w galeriach, że idziesz a one sie kręcą, niektórzy przeciskali się i wychodzili bez płacenia, przez co byłam bardzo zła...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#14
Czwartek, 08.03.2018

,,Chłopak, udo, poczucie winy"                Sen 22.30-6.20

Poszłam do szkoły jak zawsze, tym razem z jedną różnicą. Miałam chłopaka (dzień wcześniej rozmawiałam z koleżanką o tym, że się zastanawia czy chodzić ze swoim przyjacielem, który ją o to spytał i to właśnie on był we śnie). Nie wiedziałam jak się zachować w tej sytuacji. Czułam sie trochę jak podstępna żmija- ona prosiła mnie o radę, a ja odwinęłam kota ogonem i wykorzystałam jej wątpliwości. Zachowywałam się jak w związku, a on miał jakiś fetysz na ciągłe dotykania mnie po idzie. W pewnym momencie rozmawiałam z tą koleżanką, że teraz to tak dziwnie, ale nie była zła ani nic. Po lekcjach nie wiedziałam do końca jak się pożegnać z chłopakiem na jej oczach, więc na do widzenia najpierw pocałowałam ją a potem jego...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#15
Środa, 14.03.2018

,,Gangster, bieg przez miasto, 112"        Sen 23.00-6.20

Oglądałam wczoraj ,,Sprawiedliwych". Na początku snu byłam tą Moniką- kobietą, która ukrywała się w domu jednego z policjantów przed niebezpieczeństwem ze strony byłego męża- gangstera i jego ziomków. Nie mogła wychodzić z domu.

Pewnego jednak dnia, gdy ów policjant był w pracy, postanowiłam, że wyjdę na miasto z przyjaciółką. Gdy wracałam, zobaczyłam, że okno mieszkania jest przestrzelone kulą, a naprzeciwko wejścia siedzi typ w samochodzie, który, jak tylko się zjawiłam, zadzwonił do kogoś, powiadomić o mojej obecności. Pomyślałam wtedy, że ten gliniarz się wkurzy i że jestem mega nieodpowiedzialna, bo chciałam zrobić mu na złość, choć on mnie chronił. Przybiegł nagle facet dość umięśniony, krótko ostrzyżony, no typowy gangster. Gdy się tak zbliżał wzięłam telefon koleżanki i swój i z całej siły walnęłam nimi w ziemię, tak że się rozstrzaskały.

Zaczęłam biec z tą koleżanką przez miasto, które wydawało się jakoś dziwnie opuszczone. Bezskutecznie biegałem do miejsc, gdzie, jak myślałam, będzie dużo ludzi, a ten typ mnie nie złapie. Dobiegłam do mojego dawnego domu i tam w jednym z pokoi była biblioteka. Była to też jednocześnie sala lekcyjna. Gdy siedziałam tak w ławce, moją uwagę przyciągnęła dość gruba książka w żółto-czarnej okładce z okiem w centralnej części, podobna kolorystycznie do okładki 8 części ,,Harry Potter i przeklęte dziecko". Okazało sie też, że miała do tego film. Włączyłam go na starym telewizorze i naszym oczom ukazał się pełen akcji i przemocy film, który musiałam szybko wyłączyć, bo pani od historii zaczęła oddawać sprawdziany, jednak ja juz stamtąd wychodziłam, do pokoju obok, gdzie głównym argumentem żeby ten typ (który nagle znikąd się zjawił) zostawił mnie w spokoju, było to ze mój pies nafajdolił za łóżkiem. Nie podziałało to jednak, więc pobiegłam dalej.

Dotarłam potem do jakiejś szkoły, gdzie jeszcze trwały lekcje. Chowałam się za szklanymi drzwiami w miejscach, gdzie były pomalowane na niebiesko. W pewnym momencie widziałam, że facet siada na kanapie, gdzie próbuje zagadać go moja jedna koleżanka ze szkoły, żebym mogła mu uciec. Jestem na podwórku i zaczynam biec między budynkami i krzyczeć, że ktoś chce mnie zabić, ale każdy ma to gdzieś, więc sama podeszłam do jednej z babek z sąsiedztwa i zażądałam od niej telefonu. Ta bardzo długo się opierała i gdy już widziałam, że nic nie wskóram rzuciłam jej na dowidzenia ,,jak nie to nie, booooożeee" a gdy już sie od niej odwrocilam poleciało  ,,spier***aj". Tego się chyba nie spodziewała, bo wydawała się zbita z tropu. Chciała mi wytłumaczyć, że w jednym z rogów ma obitego tego iPhone i że włącza sie go przytrzymując guzik, ale ja już po prostu wyrwałam jej go z rąk i zaczęłam biec znowu wśród kamienic.
Zadzowniłam na 112. Odebrał jakiś starszy pan, ze strasznie powolnym sposobem bycia. Chciałam mu wytłumaczyć co i jak, ale on wiedział dokładnie co się stało i twierdził, że to nic takiego. Moje argumenty, że nie mogę tak biec w nieskończoność (choć nie czułam zmęczenia), nie przemawiały do niego. Mówił, że wszystko będzie dobrze, a ja spanikowana krzyczałam do telefonu, że jeśli teraz czegoś gliny nie wymyślą to już po mnie. On jednak powiedział, żebym wracała, że nic mi nie zrobi. Wróciłam więc do tej babki oddałam jej telefon, a ten typ stał sobie, jakgdyby nigdy nic. Pomyślałam, że od początku mogliśmy sie dogadać, ale tak po ,,interwencji" 112 szybciej nam to poszło...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Podróże w czasie, poprzez inne uniwersa Kubor 4 2,672 24-11-2014, 15:15
Ostatni post: Fallen Leaf

Skocz do:

UA-88656808-1