Sny Isabeli
#11
22 listopada 2017

Godziny spania: 0.20 - 8.43

Obudziłam się o piątej i przystąpiłam do rozbudzania umysłu. Osiągnęłam w ten sposób świadomy sen.
Zachciało mi się latać, lecz niestety było to bardzo trudne. Czułam się okropnie ciężka. Potem ta blokada ustąpiła i mogłam wznieść się w powietrze. Miałam wrażenie, jakbym wkroczyła wtedy w inną fazę snu.
Następnie prowadziłam auto bez uprawnień. Nigdy tego nie robiłam. Sprawiało mi to ogromną przyjemność. Inspiracją do tego było wideo o prestiżowym stylu życia, które oglądałam kilka dni wcześniej.
Później znalazłam się w domu, gdzie zapaliła mi się suszarka do włosów. Motyw ten pojawił się już około tydzień temu, jednak tym razem postanowiłam wyrzucić ją przez okno. Dla lepszego efektu wcelowałam w nią w rosnące na podwórku drzewo iglaste. Lubię obserwować, jak wszystko płonie.
Oglądałam też jakieś bluzki na sennym bazarze, a potem się obudziłam.  Miałam poczucie, że śnienie trwało bardzo długo.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#12
6 grudnia 2017

Godziny spania: 0.30 - 8.48

O piątej obudziłam się w celu zrobienia WBTB. Odwiedziłam mojego kolegę na czacie, ale nie chciało mi się z nim gadać.
O szóstej zaczęłam przysypiać ponownie. Nagle znalazłam się w pustej ciemności. Byłam w niej może sekundę, przestraszyłam się i wyszłam z tego stanu. Przeraża mnie. Nie mogę pozbyć się przekonania, że zostanę tam na zawsze, że już nigdy niczego nie doświadczę itp. Potem weszłam w sen nieświadomy, w którym pojawił się motyw latania :)
Śniło mi się też, że zakrwawiłam spodnie od piżamy, takie same, jak miałam na sobie w realu. Nie lubię takich sytuacji, wytrącają mnie z równowagi.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#13
O piątej przez godzinę rozbudzałam umysł, a potem śniło mi się, że latałam po mieszkaniu.
W moim pokoju była kuchnia, a w prawdziwej kuchni meble sprzed remontu. W jednym z pomieszczeń natknęłam się na nieżyjącą babcię. Odwiedziłam też sypialnię rodziców.
Na dworze koło śmietnika znalazłam kilka monet. Wśród nich była stugroszówka, pozostałe wyglądały jednak jak prawdziwe. Moim znakiem sennym są pieniądze w jakiś sposób odbiegające od rzeczywistości.
Po obudzeniu było mi bardzo błogo. Bez tego typu doznań czuję się jak niedożywiony pies na łańcuchu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#14
Obudziłam się o 4.36, po czym przystąpiłam do rozbudzania umysłu. Przez pewien czas przyglądałam się swoim myślom w pozycji leżącej.
Po wyjściu z medytacji weszłam na mój ulubiony czat i pogadałam z kolegą. W pewnym momencie uczułam przemożną potrzebę przewrócenia się na bok, zwiastującą rychłe wejście w sen.
Po ponad godzinie od przebudzenia postanowiłam wstać z łóżka. Byłam okropnie ciężka. Pomyślałam, że razem ze mną podniosło się również moje ciało fizyczne, jednak przy łóżku ujrzałam starą szafę, której od kilku lat już tam nie ma.
Latanie szło opornie. W pokoju panowała ponura, mroczna atmosfera. Zastanawiałam się, czemu jest tak ciemno. Jakaś senna postać wytłumaczyła mi, że mamy dziś najkrótszy dzień w roku.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#15
22 grudnia 2017

Znalazłam się w mieszkaniu po dziadkach. Nie wiedziałam, skąd się tam wzięłam i gdzie byłam przedtem. To było bardzo dziwne. Czułam się, jakby urwał mi się film, jakby wszelkie troski, zmartwienia, myśli i wspomnienia zostały wymazane z mojego umysłu. Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że jestem w śnie.
Obudziłam się o 5.16. Poczucie nieopisanego szczęścia utrzymywało się jeszcze przez kilka godzin.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1