Sny Isabeli
#1
3 września 2017

Godziny spania: 23.00 - 8.30

Miałam LD. Zwiedzałam w nim miasto. Wybrałam się na senny bazar. Chciałam kupić sobie jakieś majtki. Sprzedawczyni pytała, jaki kolor, jaki materiał. Nic mi się nie spodobało.
Pan ze stoiska obok stwierdził, że niedawno coś kupowała u niego jakaś dziewczyna dwudziestoparoletnia. Spytałam ich, czy wyglądam na osiemnaście lat. Senne postacie potwierdziły. Nie byłam zadowolona z ich odpowiedzi.
Widziałam jakąś panią z dwójką małych dzieci. Jedno było w wózku, a drugie umiało już chodzić.
Na okładce "Polityki" napisane było, że obenauci próbują wykraść jakieś informacje. Nie pamiętam, o co dokładnie chodziło.
Łaziłam po różnych ulicach, dużo też chodziłam po schodach. Było również sporo latania, unoszenia się, lewitacji itp. Trwało to strasznie długo. Sen był niezwykle stabilny i niesamowicie realistyczny.
W pewnym momencie poczułam, że nasyciłam się już i zapragnęłam powrócić do ciała fizycznego. Niestety, w ogóle go nie czułam, nie miałam z nim żadnego kontaktu.
Nie wiedziałam, co ze sobą zrobić. Zrozpaczona rzuciłam się do rzeki. Skoczyłam z dużej wysokości i znalazłam się pod wodą. Trochę się tego bałam, ale pokonałam swój opór. Nie cierpię uczucia spadania.
Nagle senne otoczenie zniknęło. Wszystko ucichło. Chwilę pobyłam w dosyć ciemnej, pustej przestrzeni, a następnie obudziłam się. Z radością stwierdziłam, że znajduję się w swoim łóżku.
Po jakimś czasie przysnęłam ponownie. Znów znalazłam się w mieście. Spędziłam tam dużo czasu. Niewiele mogę sobie przypomnieć, ale pamiętam, że oglądałam jakieś lakiery do paznokci. Wyniosłam ze sklepu zmywacz bez płacenia, co spowodowało pisk na bramce.
Kiedy się obudziłam, dotarło do mnie, że tamto wcześniejsze "przebudzenie" było fałszywe. Okazało się, że wyrażenie chęci wybudzenia się z LD spowodowało jedynie sen o wybudzeniu... Jak temu zaradzić? W przyszłości wolałabym uniknąć takiej sytuacji.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Nie da się wybudzić z LD wymuszając to na treści snu. Skoczenie z wysokości może spowodować tylko sen o śmierci, podobnie intencja wybudzenia się po jakiejś akcji spowoduje sen o wybudzeniu. Wychodzenie z LD zawsze było dla mnie bardzo intuicyjne, choć muszę przyznać, że nigdy nie myślałem jak ono działa. Robię coś na kształt napięcia wszystkich mięśni i mocnego skupienia na tym. Samo to powoduje mocne spłycenie snu, choć często i tak dochodzi jeszcze do fałszywej pobudki. Wystarczy wtedy po prostu spodziewać się tej sytuacji i powtórzyć motyw, aż do skutku. Jest jeszcze inny sposób, który zastosowany nieświadomie zawsze forsownie mnie wybudzał - zatrzymanie się w miejscu w LD i wpatrywanie w nieruchomy punkt kilkanaście sekund.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Dziękuję za odpowiedź. Postaram się wykorzystać te wskazówki w przyszłości.

Bezruch i wpatrywanie się w jeden punkt jest jednym z moich ulubionych zajęć w realu. Ciekawa jestem, jak to zadziała w LD.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
9 września 2017

Godziny spania 23.00 - 8.00

O 5.40 obudził mnie budzik,który zapomniałam wyłączyć. Postanowiłam skorzystać z okazji i wywołać sen o lataniu. Niebawem ponownie usnęłam.
Śniło mi się jakieś przyjęcie, na którym było mnóstwo żarcia z KFC. Wzięłam garść frytek i z rozkoszą wepchnęłam sobie do ust. Działo się to na planie jakiegoś serialu, coś w rodzaju "Na Wspólnej".
Sporo uczestników zatruło się alkoholem. Mieli problemy z widzeniem, wymioty i gadali jakieś dziwne rzeczy. Trochę mnie to zaniepokoiło. Przeszłam do innego pomieszczenia i zabrałam z niego swoje rzeczy, głównie moje zeszyty, gdyż ktoś miał tam coś kręcić. Po chwili weszły tam dwie osoby, jakiś chłopak i starszy mężczyzna, a ja udałam się do domu. Tam postanowiłam wyjść z ciała.
Długo nie mogłam znaleźć sobie dogodnej pozycji. Koło mnie leżały kartki z tekstami mającymi ułatwić projekcję astralną. W pewnym momencie przyszła mama i stwierdziła, że położy się koło mnie. Leżałyśmy razem jakiś czas. Przytuliła mnie, a potem sobie poszła. Dopiero wtedy udało mi się uśpić swoje ciało.
Nagle poczułam się bardzo lekka i stwierdziłam, że można latać. Pofrunęłam w stronę okna. Przenikanie przez szybę było łatwe jak nigdy dotąd. Zrobiłam kółko dookoła bloku, na wysokości około 10 metrów nad ziemią.
W pewnej chwili poczułam się ciężka. Zinterpretowałam to jako znak, że trzeba już wracać.
Przez okno przedostałam się do dużego pokoju. Siedzieli tam rodzice. Postanowiłam trochę postraszyć. Kot zareagował żywo na moją obecność, a oni nie wiedzieli, o co chodzi.
Gdy obudziłam się w realu, czułam ogromne zadowolenie. Ciało było przyjemnie rozwibrowane. Dzwoniło też w uszach.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Miałaś ciekawy sen  i  trwał   długo. Moje sny  są  krótkie . Miałem jeden podobny  sen   lub OOBE. Przebieg snu.
Relaksuje się czyli mówię  w myślach moje ciało  jest rozluznione. Obserwuje co dzieje się pod powiekami,przez  pewien czas nic się nie dzieje. Pomyślałem że  spróbuje polecieć   do góry.Stało się coś niesamowitego. Słyszę dziwny dzwięk   i unoszę się do góry. Pomyślałem że  to OBE  ale  nie widzę siebie na łóżku. Poleciałem do okna ,dosłownie.Moja  postać  prawie przenika przez ścianę ale zaczynam panikować i obawiam się ze spadnę bo mieszkam na drugim piętrze.Wracam do pokoju czyli dalej jestem nad łóżkiem.Przenikam przez ściany w bloku.Znowu panikuje bo myślę że zabłądzę.Wracam do swojego pokoju ale pokój  jest inny.Nie wiem czy to ja czy nie ja,czy mam powrócić  do swojego ciała.Wracam   i dziwny dzwięk w uszach zanika.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
10 września 2017

Godziny spania: 22.30 - 8.30

Sen 1. Spotkałam się z moją klasą z podstawówki i wychowawczynią z pierwszej klasy. Usiłowałam im wytłumaczyć, że to przez autyzm byłam taka dziwna, niemiła i niegrzeczna.

Sen 2. Razem z koleżanką wybrałyśmy się na senny bazar. Oglądałyśmy koszulki z napisem Psajko. Chciałam kupić sobie bluzę z wizerunkiem Incesa, ale była tylko jedna, w rozmiarze dobrym dla 10-letniego chłopca.

*Godziny spania są umowne, obejmują pobyt w łóżku, łącznie z bezsenną obserwacją przepływających myśli.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
Przez to, że dzisiaj prawie nie spałem to przeczytałem twój wątek "Syn Isabeli" zamiast "Sny Isabeli" Zdziwiłem się i przestraszony wbiłem i tu jestem. siema siema kurde witam
Życie to sen.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
10 listopada 2017

Godziny spania: 23.15 - 8.45

Obudziłam się o godzinie 4.47 i przystąpiłam do rozbudzania umysłu.
Po jakimś czasie usnęłam ponownie. Postanowiłam jak zwykle wybrać się na senny bazar. Oglądałam tam odzież.
W pewnym momencie dostrzegłam stanik o obwodzie 65 i dość sporej miseczce, której wielkości niestety nie podano na etykiecie. Spodobał mi się, ale wtedy zaczepił mnie jakiś pan i zapytał, czemu nie jestem w szkole. Był zły na mnie. Odpowiedziałam, że nie chcę chodzić do szkoły, chcę umrzeć i móc latać. Moje słowa rozwścieczyły go jeszcze bardziej. Oddaliłam się stamtąd.
Na innym stoisku zaoferowano mi figurkę Buddy. Był do siebie zupełnie niepodobny. Twarz i fryzura znacznie odbiegały od jego typowego wizerunku. Nabyłam ten przedmiot, ale gdzieś go potem zgubiłam.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#9
17 listopada 2017

Godziny spania: 23.25 - 9.00

Śniło mi się, że miałam wuef. Pani podzieliła dziewczęta na dwie grupy. Ja i jedna z koleżanek miałyśmy poprowadzić gimnastykę. Udostępniono nam różne akcesoria.
Pani zauważyła moją nieporadność i wycofanie. Zaproponowała, że będzie "nauczycielem wspomagającym". Była bardziej złośliwa niż życzliwa. Śmiała się z mojego "autyzmu". 
Obudziłam się o 3.25. Próbowałam potem wejść w LD, ale nic z tego nie wyszło. Było mi naprawdę przykro, więc nie mogłam się należycie rozluźnić.
Więcej snów nie pamiętam.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#10
18 listopada 2017

Wraz z kolegami z czatu dla oneironautów ćwiczymy świadome wchodzenie w NREM.
Koło północy udałam się do łóżka. Ułożyłam się w komfortowej pozycji i zastanawiałam się, na czym mam się skoncentrować - czy na własnym oddechu, czy na biciu serca, czy może na dźwięku zegara znajdującego się w kuchni. W końcu zdecydowałam, że skupię się na prostym uczuciu bycia. Robiło się coraz bardziej błogo i spokojnie.

....

Śniło mi się, że leciałam przez miasto. Odczuwałam przy tym bardzo silne podniecenie. Kiedy dotarłam do przejścia przez jezdnię, na którym były światła i mnóstwo ludzi, przyłożyłam dłoń do mojego serca i stwierdziłam, że nadszedł czas, żeby umrzeć. Zrzuciłam z siebie bluzę będącą symbolem ciała fizycznego.
Obudziłam się koło wpół do ósmej. Czułam ogromną przyjemność w całym ciele.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1