Sny Isabeli
#51
15 lipca 2018

Zrobiłam WBTB o 4.40. Nudziło mi się, więc zwizualizowałam sobie mnóstwo małych kulek ze złotej energii (z większymi rozmiarami mam na razie problem) i powkładałam je w różne miejsca w ciele. Było to dość przyjemne. Po pewnym czasie ponownie usnęłam. 
Śniłam nieświadomie. Chodziłam z jakąś dziewczyną po szkole. Potem otrzymałam ofertę pracy w firmie mającej siedzibę w południowych Indiach.


17 lipca 2018

Po południu postanowiłam położyć się na parę minut. Skoncentrowałam się na punkcie między brwiami. Po chwili ujrzałam pod powiekami małe ciemnoniebieskie światełko, a potem jasnoniebieskie, następnie kilkukrotnie większe, tym razem zielone. Domyśliłam się, iż były to czakry odpowiednio trzeciego oka, gardła i serca. Zapragnęłam też zobaczyć te niższe. Skupiłam się mocno i po dłuższej chwili pojawiło się światło żółte, pomarańczowe i czerwone, nieco mniejsze od zielonego. Wiele wysiłku sprawiało mi utrzymanie tej wizji, gdyż uwaga kierowała się automatycznie z powrotem na zieleń i błękit, co świadczy prawdopodobnie o silnym oderwaniu od świata materialnego.


19 lipca 2018

Śniło mi się, że odwiedziła mnie koleżanka z podstawówki. Byłam bardzo podniecona, czułam się jak napalony młody chłopak. Wiedziałam, że nie wolno mi się do niej dobierać, ponieważ ma męża.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#52
Sen z 19 lipca najbardziej przypadł mi do gustu. Zrób WBTB i użyj wizualizacji w celu inkubacji snu, czekam na kontynuacje Isabelko, pozdrawiam cieplutko i serdecznie :>
Sen jest to skracanie sobie życia w tym celu, aby je wydłużyć.
LD - 5
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#53
20 lipca 2018

Zrobiłam WBTB za piętnaście piąta. Zanim się obudziłam, natrafiłam na następującą scenkę w świecie astralnym: Jakaś dziewczyna w sukience z lejącego się materiału pokazywała chłopakowi, jak wygląda naturalny kształt piersi. Brodawki sutkowe były dobrze widoczne. Biust był dość obwisły, więc stwierdziłam, że pokażę swój. Również byłam w sukience i bez stanika. Stałam tak przez chwilę naprzeciw chłopaka, żeby się napatrzył na mnie, a potem poszłam sobie. Chwilę później nastąpiło przebudzenie.

Usnęłam ponownie. Zamiast inkubować sen, wyraziłam intencję, żeby zamanifestowało się cokolwiek zgodnego z moim aktualnym stanem umysłu.
Jechałam z mamą autostopem. W samochodzie nie było kierowcy, pojechał gdzieś na rowerze. Należało określić lokalizację docelową, wypowiedziałam więc nazwę najbliższego przystanku autobusowego. Prędkość jazdy przerażała mnie, lecz auto omijało sprawnie inne pojazdy jadące w przeciwnym kierunku.
W końcu dotarłyśmy na miejsce. Okazało się, że mama idzie do lekarza, trzeba było się cofnąć kawałek pieszo. Weszłyśmy do gabinetu, z którego natychmiast uciekłam. Goniła mnie pracująca tam młoda kobieta. Tłumaczyła mi, że mam być obecna przy wizycie, powinnam wiedzieć, co się z mamą dzieje. Usiłowała mnie schwytać, lecz nie udało jej się. Z wściekłości rzuciłam nią o ścianę.

Pamiętam też, że udało mi się trochę polatać, znacznie wyżej niż zwykle i bez strachu. Podobało mi się to.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#54
21 lipca 2018

Lucid DayDreaming, godz. 17.10


Nałożyłam urojoną niebieską sukienkę i udałam się w podróż mentalną. Długowłosa blondynka pokazała mi drogę na zgrupowanie. Miałam przy sobie 9 męskich koszulek z napisem "STILNOX POWER" w rozmiarach L i XL. Chciałam rozdać je uczestnikom zjazdu. Na jednej z nich Nalewa domalował czarnym markerem uśmiechniętą buźkę, po czym wręczył ją Slavii. Administrator spojrzał na nas z politowaniem.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#55
22 lipca 2018

W czasie snu podeszłam do czyjegoś biurka. Wyciągnęłam scyzoryk ze stojącego tam kubka z długopisami. Wpatrując się w siedzącą naprzeciw osobę zaczęłam ciąć się nim po twarzy. Sen był reakcją na ostatnie niepowodzenia związane z szukaniem pracy biurowej.


23 lipca 2018

Śniło mi się, że rozpoczęłam studia na kierunku Inżynieria Biomedyczna na Politechnice Warszawskiej (nawet nie wiedziałam, że taki istnieje). Pytałam się kogoś, czy to na pewno dobry wybór.
Udało mi się zaliczyć kolokwium. Kiedy powiedziałam, że miałam czwórkę z polskiego i z matematyki, postawiono mi trójkę. Ciągnie mnie do kierunków, które są jednocześnie ścisłe i humanistyczne.
Przy pracy w grupach trudno mi było do kogoś dołączyć. Inni śmiali się ze mnie, że nie mam przyjaciół. Poza tym szło mi dość nieźle.
Sen podobał mi się. Po obudzeniu czułam żal, że nie mogę sobie znaleźć miejsca na ziemi, w którym czułabym się równie dobrze.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#56
24 lipca 2018

Ogólnie sny samsaryczne. W jednym byłam na zakupach z ojcem, przeglądałam też domową zamrażarkę. Znalazłam w niej dziesięć lodów na patyku znanej marki o smaku malinowym w czekoladzie oraz parę innych produktów spożywczych.
W drugim śnie szukałam alternatywnej drogi powrotnej do domu. Nie mogłam skorzystać z najbliższej stacji kolejowej, gdyż od roku jest nieczynna z powodu remontu.


25 lipca 2018

Tak jak poprzednio zrobiłam WBTB o piątej. Miałam dużo barwnych, szczegółowych, miłych snów, lecz po przebudzeniu wszystko zapomniałam. Nie było latania ani motywów erotycznych. Pamiętam tylko czyjąś życzliwą obecność.
Poza przyjemnym uczuciem senne przeżycia nie pozostawiły we mnie żadnego śladu, tak jakby nic się nie wydarzyło. Mam pusto w głowie, nie wiem, o czym pisać. Czuję się, jakby coś kazało mi wszystko zapomnieć, abym nie mogła się tym z nikim podzielić i dostać plusa.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#57
26 lipca 2018

W czasie snu mama kazała mi udać się do dentysty. Rano była kobieta, ale zdecydowałam się pójść po południu, do mężczyzny. Pan włożył mi do ust jakiś przyrząd i zbadał czakrę gardła. Okazało się, że nic nie widać, jest zablokowana. Coś się zatkało.
W kolejnym śnie skarżyłam się na nieprzyjemne objawy cielesne. Mama stwierdziła, że to może być "post-Kundalini syndrome". Bardzo mnie to ubawiło.
W ostatnim śnie zgubiłam się podczas podróży autobusem. Przegapiłam swój przystanek. Poszłam do domu do jakiejś kobiety. Chciała poczęstować mnie winem. Nie zgodziłam się, wolałam sok pomarańczowy. Dostałam też kawałek czekolady z Lidla z ohydnym białym nadzieniem. Podobny znalazłam w koszu, gdy poszłam wyrzucić cząstki miąższu z soku, za którymi nie przepadam. Poczułam niesmak.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#58
Piękne duchowe sny, gratuluję - gdyby mi się taki przyśnił robiłbym ćwiczenia by odblokować czakrę gardła :-)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#59
27 lipca 2018

Spotkałam we śnie dwójkę kotoludzi – chłopca i dziewczynkę poubieranych w dziwaczne stroje. Opiekunka nie zajmowała się nimi należycie. „Mama nas opuściła” – powiedział chłopiec smutnym głosem i stanął na czterech łapach, co oznaczało regres w rozwoju. Siostra próbowała go pocieszyć. Sen może nawiązywać do przejechanej kotki sąsiadów, o której dowiedziałam się na jawie dwa dni wcześniej.
Poza tym przyśniło mi się, że miałam białe wąsy. Podobały mi się, mój Mistrz miał podobne. Sen spowodowany prawdopodobnie usunięciem pojedynczego czarnego włosa znad górnej wargi wieczorem.


28 lipca 2018

Śniło mi się, że szukałam towarzystwa do pracy grupowej w szkole. Nikt mnie nie chciał. W końcu dostrzegłam wolne miejsce obok nieżyjącego kolegi z klasy. Postanowiłam usiąść tam, po czym się obudziłam. Była 3.00, co trochę mnie zmartwiło. Czytałam wcześniej, że to godzina diabła, Bóg wystawia wtedy duszę ludzką na próbę, o tej porze najłatwiej o pokuszenie.

Usnęłam ponownie. W czasie snu leżałam na jakimś chłopaku na leżaku w centrum miasta, pewnie przy jakiejś kawiarni czy coś (racjonalizuję teraz). Bardzo mi się to podobało. Uwielbiam być na górze, nie czuję się wtedy przygnieciona i mam kontrolę nad sytuacją.
Odeszłam na chwilę, a wtedy kolega gdzieś zniknął. Przyjechał mój autobus. Weszłam do niego. Bardzo się ucieszyłam, gdy zobaczyłam trzy osoby o hinduskim kolorze skóry – dziewczynę i dwóch chłopaków. Jeden z nich miał ogromne oczy, które silnie przyciągały moją uwagę.
Wysiadłam przy Urzędzie Pracy. Pracujące tam panie były zachwycone moimi zainteresowaniami niezwiązanymi z wykształceniem. W teczce z moimi dokumentami znalazłam rękodzieło artystyczne – prześliczne, bardzo skomplikowane wycinanki. Miałam kłopot z podaniem własnego nazwiska, na końcu dodałam jakiś niepotrzebny dźwięk.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#60
29 lipca 2018

Podczas snu szłam przez miasto i zabiłam kilka dziewczyn, które mnie wkurzały. Byłam też w jakimś sklepie. W rzeczywistości muchy i komary żarły moje ciało fizyczne, przez co ciągle się budziłam. Mam pokąsane wszystkie te miejsca, które Traveler uważa za atrakcyjne u kobiety. Mimo to po przebudzeniu odczuwałam błogość, podobało mi się świadome leżenie w ciszy i spokoju o 2.30 w nocy. Kiedy przysnęłam o siódmej, znowu śniła mi się szkoła i osoby dojeżdżające do niej ze wsi.


30 lipca 2018

Podczas snu stwierdziłam, że szkoła jest moim drugim domem i uprałam sobie kilka rzeczy w umywalce w szkolnej łazience. Spotkałam tam koleżankę z podstawówki. Miałam też zajęcia z panią od plastyki z gimnazjum. Brakowało mi odpowiednich materiałów – np. papier kolorowy był uszkodzony lub pomazany.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1