Sen - zagrożenie, ucieczka, konfrontacja
#1
Mam prośbę czy pomógłby mi ktoś zinterpretować sen.

Jechałem traktorem przez ulicę, coś się stało, że zatrzymałem się za skrzyżowaniem na pewnej ulicy w moim mieście, coś chyba było popsute. Było sporo dresiarstwa/kiboli, spore grupy, widać, że najgorsza patologia w grupach po kilka osób, niektórzy z bejsbolami, sporo w nich było w kominiarkach. Żeby ich ominąć poszedłem nad rzekę (bo tam gdzie chciałem iść zagradzali mi drogę). Siedziała tam inna ekipa z zagranicy nad rzeką. Przeciwnikami był chyba jakiś klub z Polski, a ta ekipa przyjezdnych to coś na „V”. Problem był taki, że będąc w ekipie przyjezdnych było nas z kilka razy mniej. Tamci praktycznie będąc na wzniesieniach nas otoczyli i czułem się jakby chcieli nas zabić. W końcu ruszyliśmy w głąb, bo było ich za dużo, a nad rzeką liczyliśmy,że ukryjemy się w zabudowaniach. Było tam więcej budynków niż zwykle i nie przypominało to zwykłego miasteczka, które jest niewielkie. Kolega z tamtej ekipy, z którym się zapoznałem, (jakiś spoko gościu), próbował uciekać ale chyba go dorwali, gdy próbował przebiegać ulicę. Spuścili psy, coś jak amstaff/pitbull.  Jakiegoś psa uderzyłem i skopałem, gdy chciał mnie dorwać. Potem poszedłem i znalazłem jakiś niezły, zabezpieczony magazyn. Była tam też dziewczyna, która siedziała w środku. Stałem na zewnątrz na czatach między jakimiś pakunkami. Siedzieliśmy tak pół dnia. W końcu chyba się to wszystko skończyło. Był wieczór. Znerwicowani weszliśmy do samochodu. Dziewczyna miała problem z odpaleniem samochodu, ale w końcu wyjeżdżaliśmy. Następną sceną było to jak wróciłem do domu i opowiadałem co się stało. Pokazywałem na komórce wiadomości z mediów, dotyczące tego co zaszło. Przeprosiłem też, że zostawiłem traktor, ale chyba dało się go odzyskać jak ojciec samochodem jechał to go widział i odprowadził, ale nie jestem pewien.
 
Ogólnie to podobał mi się sen, bo coś się w nim działo i było sporo adrenaliny. Trochę żałowałem, że się obudziłem, bo od razu przypomniałem sobie o moich codziennych problemach (szukam pracy) i nudnym życiu. We śnie trochę inaczej to wszystko odczuwałem, czysta adrenalina.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
To taki dość typowy sen obrazujący ogólny poziom stresu w ostatnim okresie. Podobną adrenalinę powinieneś więc odczuwać na jawie, choć wobec innych wydarzeń :) Jest tu źródło zagrożenia, które się zbliża a którego próbujesz uniknąć ; kłopoty z których próbujesz się wydostać. Większość czasu jesteś zmuszony uciekać, ale są sytuacje, w których udaje ci się zadziałać. Sen zakończony pomyślnie, unik się powiódł, ale zostały przykre konsekwencje.
Spróbuj pod kątem takich kategorii przeszukać ostatni okres twojego życia, może związany z właśnie poszukiwaniem pracy, może z finansami, czy sprawami formalnymi lub innymi obowiązkami.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Myślę, że możesz mieć sporo racji. Jestem na ostatnim roku studiów. Mam do zrobienia pracę magisterską i idzie to powoli, choć terminy gonią, ale to akurat najmniejszy problem. Szukam kolejnych staży, już wcześniej robiłem, ale teraz próbuję się zawiesić na trochę dłużej, bo chce załapać od razu pracę po studiach. Oszczędności jakieś są, ale na zbyt długo nie wystarczą, gdy skończę studia. Mógłbym uciec na doktorat na 4 lata, gdzie dawali by mi kasę, ale po doktoracie też praca niepewna (czasem nawet doktorat przeszkadza), ale jak nie znajdę roboty to się na niego zdecyduje.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1