Sen w dniu moich 18 urodzin
#1
Witam 
 Chciałabym Was prosić o pomoc w interpretacji snu. Przyśnił mi się 5 lat temu w dniu mojej osiemnastki lecz nadal pamiętam to ze szczegółami. Ciągle mam ten w głowie i czuje, że był dla mnie czymś w rodzaju jakiejś wskazówki, podpowiedzi.. ciężko mi to ująć.
~~~~
 Sen pamiętam od momentu, gdy było kilkoro ludzi i jeden z nich mówił, że idzie do kościoła, że to dziś zostanie księdzem. Na to mu jeden odpowiedział, że przecież tam sobie wybierają, który chłopak zostanie danego dnia księdzem i że nie warto dziś iść. Chłopak nie posluchał i poszedł. Ja obserwowałam wszystko siedząc już w ławce. Najwyższy kościoła zawołał go, wręczył mu piękne róże i kazał usiąść obok siebie. Róże były wręcz idealne ale po chwili zauważyłam, że zaczyna z nich spływać(kapać) krew. Chwilę siedział w ławce i niewiele brakowało, aby został już na prawdę księdzem. Nagle zaczął się śmiać. Wstał spojrzał na swą rękę i na swoje plecy(tam też był brudny od krwi). Cały czas się uśmiechał, był bardzo radosny. Ze zdziwieniem wszyscy ludzie mu się przypatrywali. Wyszedł z kościoła i tam stałam ja. Byłam ubrana w białą sukienkę, jasne buty i miałam długie, blond loki. Uśmiechnęłam się na jego widok.. on również. Była piękna pogoda. Promienie słońca były wyjątkowo mocne przed kościołem. Chciałam zapalić papierosa a on wziął i go wyrzucił. powiedział, że to nie zdrowe i nie powinnam palić. (Obok nas stał jego przyjaciel z seminarium). Wziął mnie za rękę i szliśmy taką piękną, zieloną aleją.. Jego przyjaciel szedł przed nami i zapytał czy on na pewno wie co robi (w związku z wyjściem z kościoła przed sekundami dzielącymi go od zostania księdzem). Chłopak powiedział, że tak. Nie wiem skąd ale trzymał papierosa w ręku i go palił. Gdy szliśmy urwał biały kwiat, kawałek dalej białą lilię, która bardzo mi się podobała i jeszcze obok następnego białego kwiatka.  Bukiecik był przepiękny! Szliśmy dalej za rękę. W lewej trzymałam kwiaty a za drugą jego dłoń. Byłam bardzo szczęśliwa szłam i podskakiwałam. Był piękny słoneczny dzień. A chłopak w moich oczach był niesamowicie przystojny. Po obudzeniu czułam się równie szczęśliwa jak nigdy. 

Dodam, że w tamtym czasie bardzo zainteresowałam się magią i zagłebiałam się w rzeczy związane z diabłem, tarotem itp. Miałam bardzo często sny, w których byłam opętana przez najpotężniejsze demony. Pamiętam też jeden sen, w którym diabeł przyszedł do mnie do pokoju i jednym momencie zjawił się Bóg, który mówił, że nie pozwoli mnie zabrać i będzie mnie chronić. 
Ten sen w moje 18 urodziny.. czułam, że jest szczególny. Po nim przekonałam się do Boga i znów do Niego wrocilam.

Proszę o pomoc w interpretacji :)
Pozdrawiam:)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Ciężko mi w tym śnie ogarnąć kto jest kim, ale mam silne wrażenie, że traktuje on właśnie o wierze, o zaufaniu do absolutu. Wydaje się, że cały sen można streścić tytułem " lepszy wybór ". Główny protagonista orientuje się, że jego oryginalny zamiar jest błędny ( krew z kwiatów na ubraniu ) i zmienia się, podejmuje inny wybór z dobrym efektem (bierze protagonistkę za rękę, co skutkuje uczuciami błogości i radości w pięknych okolicznościach przyrody).
We śnie wyczuwam wręcz mistyczne wrażenia, fascynację pięknem, czystą błogość, ale także fizyczne uczucia damsko-męskie. Protagonista we śnie otacza cię opieką, troską i uwagą, zostałaś przez niego wybrana. To musiały być twoje główne potrzeby, o których powstał ten sen. W tej konformacji ewidentnie kojarzą mi się z wymaganiami, jakie stawiamy właśnie wyobrażeniom Boga, a nie ludziom. Reasumując, twierdzę, że ten sen już obrazował twoją potrzebę powrotu do wiary, potrzebę bycia zaopiekowaną.

W snach często zdarza się, że obserwowane postacie, są tak naprawdę nami samymi, dlatego problemy interpretacyjne sprawia postać protagonisty. Być może podjęty przez niego wybór był potrzebą wyboru, który ty miałaś podjąć. Być może twoja wiara ma po prostu taki wymiar, Bóg w twoim wyobrażeniu może być opiekuńczym mężczyzną. Być może nie identyfikujesz Boga z kościołem, a wręcz przeciwnie - oskarżasz instytucję o odejście od mistycznego odczuwania ? W końcu, może do tego wszystkiego po prostu brakuje ci miłosnego uniesienia :P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1