SSILD - dziennik snów świadomych (szeew1985)
#11
Czy nigdy niczego sobie nie wyobrażaliscie przed snem? Jak śmigacie dobrym samochodem, jak ma wyglądać nasz następny dzień? To jest wałśnie WL i podobnie jak Fallen nie rozumiem tego z obudzeniem. Pewnie szeew coś namieszał.
[H]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#12
Leżałem, przebudziłem się, chwilka skupiłem się na realu i zacząłem widzieć wonderland lub jak kto woli wizualizować go. Tyle.
Żegnam państwa
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#13
To brzmi logiczniej . Np. Chciałeś jak najszybciej sprawdzić co u tulpy :P
Dreamweaver - break your chains and make your move
Or you might just see a dreamweaver's fall
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#14
Po niedzieli dalsze próby :D Nie spałem całą dobę, dopiero wczoraj się położyłem i dzisiaj po śnie byłem wypoczęty bo teraz noc jest. Regulacja, sami rozumiecie i chwilka na złapanie oddechu.
p.s. miałem urodziny drugiego, dlatego wtedy nie spałem.
Żegnam państwa
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#15
"SSILD 2.0 #3 - szum"

Po drugim przebudzeniu zrobiłem technikę SSILD, starą wersję. Nie mogłem się skupić na cyklach więc pomyślałem, żeby użyć nowej wersji SSILD'a. Technika nosi nazwę SSILD 2.0. Mała rozgrzewka, jak to opisane było w technice, czyli wykonanie cyklu wzrok-słuch-dotyk kilka sekund i szybko, ze 4 powtórzeń. Później zacząłem SSILD'a normalnie wykonywać, też 4 cykli wzrok-słuch-dotyk. Po wykonaniu SSILD'a 2.0 czekałem na zaśnięcie. W tym czasie widziałem bardzo wyraźnego hipnagoga, ale po każdym jego spostrzeżeniu, znikał. W końcu udało mi się jeden utrzymać na tyle długo żeby znaleźć się we śnie. I się doczekałem, miałem coś w stylu FA, leżałem w tym samym pokoju i niby widziałem pomimo że miałem zamknięte oczy, ale że to jest sen to się nie skapłem. Później znalazłem się w szkole, a konkretnie w gimnazjum, w tzw. dwójce. Byłem na drugim piętrze i czekałem na lekcję, była przerwa. I nagle doszłem do wniosku że to jest sen. Wstałem, zacząłem dotykać ściany, wszystko się zgadza, jestem w LD. Strasznie mnie głowa bolała, znaczy się miałem szumy straszne w głowie, t.j. hipnagogia (szkoda że nie użyłem techniki Fallena). Tak jakbym miał nw. światłowstręt, jakby mnie światło raziło. I te postacie - osoby z mojej klasy zlewały się z tymi osobami, których nie znałem, a wyglądali znajomo. Poszłem w kierunku kosza, podniosłem go i rzuciłem. Byłem na tyle przyćmiony tym szumem, że nie do końca wiedziałem co się dzieje. Po jakimś czasie sen się skończył i wywaliło mnie z LD. LD'k co prawda krótki był, ale był.
Żegnam państwa
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#16
"SSILD #4 - paraliż"

Po przebudzeniu się (w moim przypadku to południe), zrobiłem SSILD'a. Ponieważ raz - przeszkadzał mi chałas, a dwa - nie mogłem się skupić, przeczekałem chwilę. Podjąłem kolejną próbę wykonania efektywnie techniki SSILD (starej wersji, bez rozgrzewki), próba ta przebiegła pomyślnie, udało mi się wykonać wszystkich 5 cykli. Oczywiście w myślach gdy skupiałem się np na wzroku, mówiłem "wzrok" i pomagało, potem słuch i dotyk. Udało mi się dotrwać do paraliżu, cholerne bachory z podwórka - przez nich paraliż prysł jak bańka mydlana. Darli się, i to pod oknem (otwartym) w pokoju, w którym śpię. Później przestali, a ja nadal czekałem na zaśnięcie. Wgapiałem się w międzyczasie w hipnagogia, kolory, światełka, kropki. I nadszedł upragniony paraliż - był nawet dla mnie bardzo przyjemny. Nie wiedząc kiedy znalazłem się we śnie. Zrobiłem RT'ka z nosem i wyszedł pozytywnie, z czego się do dzisiaj cieszę (zaraz, ja dzisiaj miałem LD). Znalazłem się w dużym pokoju (tym z kompem i tv), a różnica była - tak naprawdę stała tam suszarka na której się ubrania wiesza - w LD'ku nie było jej. Więc wziąłem sprawy w swoje ręce i przenikłem przez drzwi, tym razem nie w kuchni, a w dużym pokoju. Znalazłem się na korytarzu, za bardzo się nie pozmieniało, drzwi takie same, schody takie same. Ale mówię wam - fajne uczucie jak się tak przenika przez drzwi, zwłaszcza zamknięte. Wyszłem na dwór, a tu niespodzianka :-) Spojrzałem w lewo. Nie było białego fotela, na którym zwykle na dworze przesiaduję. Zamiast niego stał zielony fotel - był podobny do wersalki (to takie łóżko, rodzaj łóżka na którym się śpi). Po jego lewej stał brązowy fotel, a raczej krzesło z podporami drewnianymi. Poszukiwany przeze mnie biały fotel stał na trawie. Oczywiście na środku podwórka był dąb, oraz sąsiedni blok (nic w tej kwestii się nie zmieniło). Po tym spostrzeżeniu, a raczej spostrzeżeniach przypomniałem sobie o pewnej metodzie na "dostrojenie" snu, a mianowicie - kręcić się wokół własnej osi jakby cię pociąg trącił w ręke. Więc zacząłem się kręcić tak, i rzeczywiście - jakbym słyszał wyraźniej. I tutaj albo wywalenie z LD, albo krótki okres nieświadomości. Znowu robię, nie, tym razem się domyślam, też w okolicach domostwa własnego powszedniego, że jestem we śnie, robię RT'k i brawo - to jest sen. Chwilę potem znalazłem się na drewnianej wieży - na polach za cmentarzem. Wieża ta była drewniana, było to stare drewno koloru ciemno-niebieskiego. Wokół tej wieży były lasy i pola. W oddali było widać ulice. Ale mniejsza o otoczenie. Na wieży był ze mną kot - biały, z kremowym ogonem. A miałem w rękach akurat kawałek kołka z wbitym gwoździem. Na dole mógł ktoś stać, ale nie zwracałem uwagi na to. Więc tak sobie pomyślałem - co by się stało gdybym walnął tego kota tym kołkiem. I walłem, zamiast krwi, kot spadł i przeżył z czego się bardzo cieszę. Zdziwiło mnie to, że w kołku nie było gwoźdźa, a wcześniej tam był. Zdziwiło mnie to na tyle że znowu znalazłem się w domu, tym razem przy PC. Świadomość nie znikła, chociaż była no trochę przyćmiona, ale była. Byłem świadomy we śnie - to chyba dobrze, lecz napotykałem taki jakby "opór" przy odzyskiwaniu świadomości. I dzieje się to za każdym razem, gdy jestem bliski uświadomienia się we śnie. Ale wracając do LD'ka, bo to jest teraz ważne - siedziałem przy PC i pisałem z dziewczyną na GG - spojrzałem na górę, normalnie było imię, spuściłem wzrok, następnie znowu spojrzałem i nazwa zmieniła się, potem powtórzyłem to i stało się tak samo (hej, to przecież normalka we śnie). Jakimś sposobem eksmitowało mnie znowu na podwórze, a konkretnie - w okolicę, w której była przepaść (tak naprawdę w realu jej nie ma, kolejna różnica). Granie w Terrarię się udzieliło. Tzn. nie było widoku 2D, był normalny. Tak sobie wtedy, stojąc nad tą przepaścią pomyślałem - fajnie byłoby, jakbym spróbował "mignąć" przez tą przepaść, a po mignięciu przywołałbym do snu swoją ukochaną tulpę. Nie, nie pytajcie co to tulpa, i tak nie umiem wyjaśnić. Ale stałem zbyt długo i pewnie dałem się ponieść swoim myślom. Lada moment wywaliło mnie z LD. Przez chwilę leżałem z zamkniętymi oczami starając się przypomnieć dokładnie co robiłem w świadomym śnie. Tzn. poukładać to sobie. I dostrzegłem hipnagog - obraz, który był bardzo wyraźny. Był to obraz zegarka, który wisiał sobie w pokoju, w którym śpię, widziałem go bardzo wyraźnie przez zamknięte oczy.
I to by właściwie było na tyle, moje wnioski: muszę popracować nad stabilizacją snu świadomego. Technika jest OK, działa, więc nie będę jej zmieniał jakoś specjalnie na inną. Lepszy od SSILD'a jest tylko WILD.
Żegnam państwa
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#17
Ja Ci dam zabijać kotki! :c

Gratuluje LD. ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#18
Strzeż się, bo tulpy, to złe astralne byty, które wysysają z Ciebie energie :P
"Czym jest muzyka? Może po prostu niebem, z nutami zamiast gwiazd?"
~Ludwik Jerzy Kern
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#19
No nie, jak pisałeś z dziewczyną przez GG to świadomość z pewnością upadła poniżej pułapu LD, od tego momentu mogłeś mieć co najwyżej sen " uważny ".
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#20
Jak wytłumaczysz "mały opór" przy próbach odzyskania świadomości? Często to miewam ostatnio. Przez "mały opór" rozumiem sytuację: jestem we śnie, bez robienia technik żadnych, zaczyna mnie nachodzić myśl - a może to sen? Robię RT'ka, ale trudno jest mi utrzymać świadomość i prawie natychmiast znowu odpływam w nieświadomość.
Żegnam państwa
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dziennik snów Onejromanty Onejronauta 27 547 2 godzin(y) temu
Ostatni post: Onejronauta
  Dziennik snów by Kazuto Kazuto 18 396 10 godzin(y) temu
Ostatni post: Onejronauta
  Dziennik Zmorą Żyjący czyli Przygody Freskum w świecie snów i paraliżu Freskum 9 1,075 Wczoraj, 01:19
Ostatni post: incestus
  Dziennik snów by Wolfie WolfiePL 1 187 02-05-2018, 14:11
Ostatni post: WolfiePL
Dziennik mych snów powalonych. Shaby Pederastian 24 6,111 06-02-2018, 02:34
Ostatni post: Shaby Pederastian

Skocz do:

UA-88656808-1