Rt czyli test Rzeczywistości
#1
Postanowiłem opisać jak naprawdę wykonuje się tzw "testy rzeczywistości" jako iż zauważyłem, że metoda ta jest błędnie opisywana, rozumiana i wykonywana. RT jest jedną z najskuteczniejszych metod osiągania ld i pierwszą z metod które LaBerg opracował w oparciu o nauki Tybetańskiej Jogi Snu a wykonuje się ją następująco:

"1. Przyjrzyj się dokładnie temu, co widzisz i odpowiedz sobie na pytanie "czy to sen, czy nie". Na chwilę zatrzymaj oddech, zwróć uwagę na swoją percepcję i charakter rzeczywistości, której doświadczasz. Przyjrzyj się, czy wszystko jest OK, czy nie ma w pobliżu jakiegoś znaku snu (najlepiej z twojej głównej kategorii znaków snu), albo czy możesz zmienić jakiś szczegół samą siłą woli.

2. Gdy stwierdzisz jasno, że nie śnisz, wyobraź sobie, że to jednak sen i powiedz do siebie: "Wszystko jest snem, ja jestem snem". Pomyśl, że świat dookoła, twoje ciało i ty sam(a), twoja świadomość, również jest snem. Twoja myśl, że "wszystko jest snem" jest snem! Zrób z tego zabawę, wprowadź swój umysł w zabawne pomieszanie. Wyobraź sobie, że przekształcasz rzeczywistość, na przykład zmieniasz kolor jakiegoś przedmiotu lub sprawiasz, że zaczyna on lewitować. Wyobraź sobie, że dokonujesz tego samą siłą woli. Oddychaj głęboko i pobudź swoje emocje. Poczuj niezwykłą, niesamowitą atmosferę stanu podwyższonej świadomości.

3. Gdy to robisz, powiedz do siebie: "następnym razem, gdy będę śnił(a), będę pamiętać, by rozpoznać sen." W czasie gdy to mówisz, na chwilę wstrzymaj oddech. Powtórz to kilkakrotnie, póki nie poczujesz, że to zapamiętałeś(aś).

4. Zaplanuj chwilę powtórzenia ćwiczenia przy jakiejś okazji, która zdarzy się za kilkadziesiąt minut. Użyj do tego wyobraźni."

Adam Bytof kiedyś tłumaczył co mu mówił twórca techniki RT. Otóż tak naprawdę celem RT nie jest sprawdzenie czy śnimy czy nie, ale celem jest przeniesienie uwagi z naszego myślenia na czystą percepcję. Kiedy sprawdzasz czy śnisz czy nie, musisz skupić się na czystej percepcji tego co się wokół dzieje a nie jak zwykle na myśleniu. Jest to moment kiedy przerywasz wewnętrzny dialog i zostaje czysta percepcja, dlatego trzeba zrobić to bardzo dokładnie a nie mechanicznie.

Wyobrażenie sobie, że teraz śnimy i to co postrzegamy jest snem, czyli dalsza część RT jest tego kontynuacją, jest utrzymywaniem uwagi na percepcji, dystansowaniu się do tego co się dzieje. To właśnie stworzenie nawyku skupienia na percepcji jest istotą tego ćwiczenia. W śnie nie wiesz, że śnisz bo jesteś pochłonięty jego akcją, kiedy zaś się rozluźnisz, zdystansujesz, skupisz na percepcji uświadamiasz sobie, że śpisz. Często w ld kiedy uświadamiasz sobie, ze śnisz następuje silny wzrost wyrazistości snu - to właśnie wyostrza się Twoja percepcja.

W większości metod osiągania ld właśnie pracuje się z wyostrzaniem percepcji, skupieniem na niej: "Metoda Castanedy", spacery opisane przez Castanedę, chodzenie po barierce, które praktykował jeden z badaczy ld itd. Aby doświadczać ld musimy się zdystansować i wyostrzyć percepcję inaczej sen tak nas pochłania, że nie pojawi się myśl, że śnimy.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
"Najważniejszym ćwiczeniem wśród technik prowadzących do świadomego śnienia jest kultywowanie uważności w codziennym życiu, które przybiera postać tzw. testu rzeczywistości.
Od czasu do czasu (im częściej tym lepiej) zatrzymujesz swój wewnętrzny monolog, proces myślenia o przeszłości i przyszłości oraz bieżącej sytuacji i koncentrujesz swoją uwagę na doświadczeniu zmysłowym. Co widzisz, co słyszysz, jak czujesz swoje ciało. Myślenie zakorzenione w "ego - historii osobistej" zatrzymuje się. Zmysły się wyostrzają, patrzysz na wszystko na świeżo, jakby po raz pierwszy. Czujesz intensywną żywotność tej chwili. Tylko "tu i teraz". Łatwo rozróżniasz, czy widzisz rzeczywistość fizyczną czy sen, zauważając stabilność tej pierwszej oraz niestabilność snu.
Kiedy robisz takie ćwiczenie przez lata, coraz częściej doświadczasz świadomości wolnej od przymusu myślenia. Nadaktywność umysłu, coraz częściej jest ograniczana. Zaczynasz się orientować, że nie jesteś swoim umysłem, a świadomość przekracza utożsamienie z historią osobistą. To naturalna konsekwencja uważności. Odkrywasz swoją głębszą tożsamość. Ma to swoje konsekwencje psychologiczne. Umysł coraz częściej jest spokojny, twórczy, pojawia się więcej pozytywnych, delikatnych emocji: wdzięczności, radości, współczucia. Zaczynasz dostrzegać w świecie coraz więcej piękna i dobra. Nie ma wtedy potrzeby uciekania od świata w świat iluzoryczny, w świat snu lub świat osobistej historii.
W ten sposób proste ćwiczenia świadomego śnienia staja się praktyką duchową, która z czasem zmienia wszystko. Na lepsze..." Adam Bytof
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Przybornik każdego śniącego - czyli podstawy teoretyczne i badania naukowe Onejronauta 6 577 15-09-2018, 04:47
Ostatni post: Slavia

Skocz do:

UA-88656808-1