Rozważania filozoficzne
#31
Może nad tym jak sobie wyobrażacie świat bez pieniędzy i niewolnictwa , udawanej demokracji gdzie rząd wie lepiej co dla kogo jest dobre a co jest złe. I kiedy te czasy nastaną . I czy by to uzyskać nie trzeba zniszczyć tego świata który mamy teraz bo po dobroci nie odejdzie w nie pamięć.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#32
Świat bez pieniędzy nie jest możliwy, więc nawet go sobie nie wyobrażam. Co do niewolnictwa to się nie wypowiem, bo to pojęcie można różnorako. Przykładowo, ja za kilka lat mogę być niewolnikiem mojego pracodawcy (potocznie).

Świat bez pieniędzy, niewolnictwa i udawanej demokracji być może dostaniemy po śmierci. Tylko nikt nie mówi, że będzie lepszy.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#33
Nie no bez przesady świat bez pieniędzy jest możliwy raczej bez handlu by nie był. Kiedyś ludzie pracowali na Siebie i to co robili mogli zamienić na to czego potrzebowali a Sami nie produkowali. Jak dam komuś żyto to dostane chleb itd. nawet świat z walutą , złotem lub innym środkiem płatniczym byłby lepszy gdyby więcej w nim było ludzi po stronie STO (czyli dobra i miłości) a nie STS. Ludzie w 3 gęstości są niestety głównie STS dlatego ta planeta wygląda jak wygląda ;)

STO - Serv to others - Brak ego, pomaganie innym bytom, uniwersalna miłość Chrystusowa czyli Istoty podobne do Jezusa Chrystusa :)
STS- Serv to Self - posiadanie ego, indywidualność, egoizm i służenie Sobie.

Istoty STS nie posiadają takiej miłości i zrozumienia świata jakie posiadają istoty STO :) to kwestia wyboru jaką drogą się idzie my wybraliśmy STS i mamy taki świat jaki mamy.

Twierdzenie że się nie jest STS jest bez celu bo skoro jesteś tutaj to znaczy że jesteś STS a każdy z Nas ma swoje ego. Co nie znaczy że istoty STS są złe bo zło nie istnieje. Każdy ma wolną wole i robi rzeczy według swojej woli.

W 2012 kiedy będzie fala i kto będzie chciał zmienić wymiar na 4 będzie mógł też zmienić siebie na istotę STO.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#34
Świat bez pieniędzy może istnieć Buzek szybciej, niż możesz sobie to wyobrazić. W momencie gdy na świecie zostanie nie wiele ludzi (hipotetycznie) każdy człowiek będzie miał praktycznie wszystko czego zapragnie, wszystko co jest na Ziemi. Demokracja pozostanie, ale zamiast pieniędzy będą po prostu przysługi dawane sobie nawzajem, bez oczekiwania żadnej zapłaty :) To wszystko oczywiście wyklucza niewolnictwo :) ale to tylko hipotetycznie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#35
Świat bez pieniędzy... oparty na handlu zamiennym... Ja w to wchodzę ale co z tymi którzy studiują zarządzanie :P. Czym oni mieliby się wymieniać XD ?
Chwila trwa sekundę. Legenda trwa wiecznie...


Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#36
wedlug mnie swiat bez pieniedzy bylby czyms cudownym. Mowie o tym ze czlowiek ktory pracuje, moze isc do sklepu i wziac to co mu potrzebne(cos co stworzyl inny czlowiek). Moze to glupie ale coz-nigdy nie bylam realistka ale marzycielka. A co niewolnictwa to uwazam ze sie powinno tego byc, gdyz czemu jeden czlowiek ma byc gorszy od drugiego? czym sobie zawinil? kolorem skory czy czym? ale o tymmozna wypracowania pisac....
...stajesz się na zawsze odpowiedzialny za to co oswoiłeś...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#37
Świat bez pieniędzy jest niemożliwy, nawet opary na handlu wymiennym. Prędzej czy później ludzie znaleźliby jakieś inne formy zapłaty i wcale nie musiałby to być pieniądz, ale coś co nim jest.

Pieniądze wprowadzają pewną hierarchie i dobrze. Ten kto pracuje ten ma, tylko czemu teraz ktoś ma pracować na bezrobotnych i narkomanów?
"Żadna książka nie wyrządziła na świecie tyle zła co Biblia"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#38
ale kto mowi o pracowaniu na kogos..? tak jak powiedzialam pracujesz-dostajesz. Nie pracujesz-nie masz. Wiem, ze to nierealne i ze ludzie wymyslili by milion sposobo na przekrety i oszustwa ale marzenia pozostana marzeniami...
...stajesz się na zawsze odpowiedzialny za to co oswoiłeś...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#39
Ja mówiłem o czasach teraźniejszych i zdarzeniach jakie mają miejsce teraz.

Teraz człowiek, który pracuje płaci podatki, które m.in. przeznaczane są na bezrobotnych i na leczenie narkomanów. Wkurwia to.
"Żadna książka nie wyrządziła na świecie tyle zła co Biblia"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#40
Wiem, że długie, ale no cóż - kto nie chce nie przeczyta ;)

Za sprawą kilku (tak, przyznaję - kobiet) myślałem ostatnio sporo o ludziach. Wiem, że wielu z Was w to nie wierzy, ale załóżmy na chwilę, że świat się kończy i znikają z powierzchni Ziemi ludzie - pozostaje jedynie garstka. Jestem ciekaw Waszej opinii - żałowalibyście ludzi? Byli smutni, zdruzgotani, a może szczęśliwi z powodu ich zniknięcia?

Wypada przedstawić swoje zdanie - na początku miałem to (mówiąc kolokwialnie) w dupie. Ale stwierdziłem, że byłbym debilem nie próbując popatrzeć od drugiej strony. Zacząłem się ludziom przyglądać - na chodniku, w tramwaju, w sklepie, na ulicy. Im dłużej się przyglądałem, tym trudniej było mi podjąć decyzję. Jest wiele przypadków chamów i półinteligentów, począwszy od policjanta, który zgłosił mój samochód do skontrolowania, tylko dlatego, że przejeżdżałem obok miejsca ich interwencji i spytałem, czy nie mogliby wjechać w zatoczkę, która była metr dalej, bo blokują ruch i ciężko jest przejechać (zatrzymał mnie nieoznakowany radiowóz dwie ulice dalej), dresiarza, który widział problem w tym, że się patrzę, aut zajeżdżających drogę, ludzi szukających bójek, awantur po innych degeneratów społecznych, żebrających, kradnących i szkodzących samych sobie i innym. I choć znałem ten obrazek od lat i nawet chamskie zachowanie policji mnie nie dziwi, dostrzegłem coś innego. Zobaczyłem dziewczynę, zatrzymującą się obok człowieka, który upadł na chodnik, ludzi przytrzymujących drzwi tramwaju obcemu człowiekowi, który biegł by zdążyć na tramwaj, chłopaka, dla którego kasa nie była tak istotna jak pomoc drugiemu człowiekowi, kobietę, która podjechała samochodem pod czerwone światło obok mnie, i gdy zobaczyła, że kichnąłem, powiedziała na zdrowie :) ludzi, którzy potrafią zrobić dla drugiego człowieka więcej, niż sami w życiu otrzymali ! I choć wciąż nie płakałbym po ludziach, nie przechodzę obok tego aż tak obojętnie. Szkoda by był ludzi, którzy w małych bądź większych gestach, potrafią bezinteresownie okazać komuś dobre serce. Nie zrozumcie mnie źle - nie chcę śmierci dla tego policjanta, dresa, czy innych ludzi, którzy w mniejszy lub większy sposób uprzykrzyli mi życie - po prostu po latach uważania ludzi za chaotyczną, półinteligentną i zdegenerowaną masę, wręcz brzydzenia się nimi niejako widzę światełko, to światełko, które nie pozwala mi już tak samo nazywać ludzi. A co Wy o tym sądzicie?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1