Rosyjska Szkoła Świadomegno Śnienia
#1
Rosyjska Szkoła Świadomego Śnienia
czyli o sztuce śnienia zza wschodniej granicy


//0 - Wstęp


Sny towarzyszyły człowiekowi od zawsze, ba, istniały nawet zanim pierwszy przedstawiciel homo sapiens postawił nogę na powierzchni Ziemi. Przez stulecia tworzyły różne religie, doprowadzały do wielkich odkryć czy też były inspiracją dla wielu artystów. Były pomostem pomiędzy ludźmi a bogami, pozwalały przepowiadać przyszłość, ale również odpowiadały na pytania teraźniejszości i przeszłości. Były i póki co są ważną częścią ludzkiego życia.

Ze snami wiążę się wiele sztuk. Jedną z nich jest onejromancja, wróżenie ze snów. Osoba chcąca zgłębić arkana losu kieruje się w ten surrealistyczny świat, by wydobyć informacje na interesujący ją temat. Niestety, ta profesja jest na wymarciu w dziejach internetu, w którym łatwo jest znaleźć jakiekolwiek interesujące nas informacje. Drugą jest Jungowska psychoanaliza. Sny stają się narzędziem do poznania samego siebie, są częścią procesu indywidualizacji, stania się jednostką zdolną do życia w społeczeństwie; bądź też sny dają nam informacje o tym, co my przeoczyliśmy za dnia. Są medium łączącym nasze świadome ja, z naszą ukrytą nieświadomością. Osoby posługujące się narzędziem psychoanalizy są w stanie poznać siebie i są w stanie pomóc osiągnąć to innym.

Trzecią, bynajmniej nie ostatnią, jest świadome śnienie, które nie tylko łączy wszystkie pozostałe sztuki związane ze snem, ale również pozwala na coś więcej. Dzięki świadomemu śnieniu jesteśmy w stanie przenieść się w zupełnie inny, odmienny świat marzeń, fantazji i surrealizmu. Stać się jego częścią, ingerować z nim tak jak ze światem rzeczywistym, stać się jego niewolnikiem, bądź stać się jego władcą, a nawet bogiem. Świadome śnienie, nazywane również oneironautyką bądź w tradycji zachodniego okultyzmu projekcją astralną, jest bramą do zupełnie innego wymiaru rzeczywistości.

Na przestrzeni setek lat rozwinęły się trzy główne szkoły świadomego śnienia. Pierwszą z nich jest wywodząca się już z tradycji bon Tybetańska Joga Snu. Poprzez wyrzeczenia, zmianę swojego stylu życia i medytacje, mnisi porzechodzą do sennego śwaita i tam szukają drogi do oświecenia. Drugą, jest nasza rodzima, Zachodnia Sztuka Świadomeg Śnienia. Sięgająca już średniowiecza, na co dowody widnieją w grymuarach bądź listach świętego Antoniego, swoisty boom przeżyła w na przełomie XIX-XX wieku, ze względu na barona Leona Saint-Denis we Francji oraz Roberta Monroe z USA. Oparta na rozwoju pamięci snów poprzez dziennik oraz indukowaniu świadomości bądź bezpośredniego wejścia w sen za pomocą wszelakich technik.

Ostanią jest tytułowa Rosyjska Szkoła Świadomego Snu. Wykształciła się ona niedawno, za żelazną kurtyną. Swój początek ma w osobie Siergieja Izrigiego, który przemycił z zachodu książki Carlosa Castanedy i zapanował nad swoimi snami. Później podzielił się swoją wiedzą z przyjaciółmi, aby następnie wraz z nimi założyć sześć szkół, pierwszą i główną w Rydzę, by uczyć innych i osiągać niemożliwego. W internecie krązy wiele pogłosek i legend na ich temat. Najpopularniejsze wskazują na to, że Siergiej wraz ze swoją grupą Hakerów Śnienia zostali zniknięci przez federalne służby Rosji ze względu na swoje osiągi. Mówi się, że potrafili przy pomocy snów spotykać się w innych światach, zabijać ludzi w rzeczywistośći, czy też przenosić rzeczy ze snu do rzeczywistości. Ile jest w tym prawdy nikt nie wie, ale szkoły które Siergiej założył dały podstawę do tego co jest dzisiaj.

Rosyjska praktyka ta nieco różni się od naszej czy tybetańskiej i warto się jej przyjrzeć. Prawdą jest, że wszystkie one się przenikają za sprawą internetu, jednak każda z nich ma swoje unikalne elementy. W ciągu następnych tygodni postaram się wybrać najciekawsze elementy rosyjskiej sztuki śnienia i Wam w tym temacie, mając nadzieję, że się komuś to przyda.


Spis treści
0. Wstęp
1. O śnie
2. Kartografia snów
3.???
Tesknisz za blogiem Wójtowicza i czasem poczytałbyś coś o LD tak dla funu?
Polub tego fanpejdża: http://FB.com/OneiroPolska

Dołącz również do oneironautycznego discorda!
https://discord.gg/ZUEHhXV

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Fajnie, że powstał taki wątek, bo temat jest genialny.
Czekam i czytam z niecierpliwością!
Sen jest to skracanie sobie życia w tym celu, aby je wydłużyć.
LD - 5
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Ravenna Lee jest jedyną znaną mi członkinią grup Siergieja Izrigiego, która postanowiła się do tego przyznać. Nie bała się federalnych służb bezpieczeństwa i opowiedziała to, co się stało z pozostałymi członkami grupy. Na jej szczęście, federalni nie byli nią zainteresowan, była kimś bardzo nisko, nie posiadała wiedzy i dokumentów, które mogły okazać się dla służb wartościowe. Nie sądzili jednak, że historia DreamHakerów osiągnie aż tak wielki rozgłos.

Ravenna upubliczniła wszystko, co posiadała na temat grup i osoby Siergieja Izrigiego. Od korespondencji między członkami, po informacje na temat snu i techniki z jakich korzystali. Nie były to jakieś informacje wysokiego rzędu, które posiadali członkowie na wyższych półkach i które przejęło i ukryło FSB, jednak zawsze coś.


//1 - O śnie

Sny od wieków są nie do końca zbadaną tajemnicą. Powstaje wiele teorii i domysłów, lecz żadnej nie możemy być w stu procentach pewni. Obecnie przyjmuje się, że sny służą porządkowaniu pamięci, regeneracji ciała i umysłu, jest czymś ważnym aby być zdrowym psychicznie i fizycznie. Krążą również pogłoski, jakoby świadome śnienie miało zaburzać ten proces, zaburzając proces snu, powodując zmiany w pamięci i niedokładną regenerację ciała, jednak zdania są podzielone.

Zachodni okultyści twierdzą, że sny znajdują się w osobnym, niedostępnym normalnie dla fizycznego ciała wymiarze - na płaszczyźnie astralnej. Jest to metafizyczny świat powstały z myśli, wyobrażeń i doświadczeń istot zebranych na Ziemi. Świat fantazji, marzeń, przeszłych i przyszłych zdarzen. Wszystko co kiedykolwiek jest, było i będzie jest tam zapisane. Wszystko co zostało bądź zostanie pomyślone, tam będzie. Nic tam nie jest prawdziwe ani fałszywe, należy się wystrzegać wszystkiego, bo można wpaść w niezłe bagno. Według niektórych dusze ludzkie trafiają tam po śmierci, jednak nie o tym teraz mowa.

Hakerzy Śnienia również opisywali, że sny dzieją się na osobnej płaszczyźnie, równoległej do naszego świata fizycznego. Wewnątrz tej płaszczyzny znajduje się nieskończona ilość baniek - wewnętrznych mikro światów powstałych dzięki snom ludzi zebranych na całym świecie. Każda z baniek stanowi alternatywny świat senny, z własnymi prawami, mieszkańcami, historią. Osoba śniąca podczas procesu zasypiania wchodzi do takiej bańki i staje się jej częścią. Nie może się przemieszczać pomiędzy bańkami, wyjście z niej stanowi pobudkę w świecie fizycznym.

Oczywiście bańki nie biorą się same z siebie i nie istniały od początku. Każda osoba śniąca wytwarza je ciągle, może do nich wracać, może nawiedzać bańki osób sobie znajomych, bądź ludzi których kompletnie nie zna. Może je niszczyć, tworzyć i modyfikować wedle swoich upodobań, łączyć, dzielić. W zależności od tego, jakie ma zdolności oraz jakie właściwości posiada dana bańka. Budulcem dla baniek są, podobnie jak dla świata astralnego, doświadczenia i fantazje osób śniących. Jedyna różnica jest taka, że baniek jest nieskończoność, a astral jest jeden.
Tesknisz za blogiem Wójtowicza i czasem poczytałbyś coś o LD tak dla funu?
Polub tego fanpejdża: http://FB.com/OneiroPolska

Dołącz również do oneironautycznego discorda!
https://discord.gg/ZUEHhXV

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
(14-07-2018, 14:53 )Nalewa napisał(a): Hakerzy Śnienia również opisywali, że sny dzieją się na osobnej płaszczyźnie, równoległej do naszego świata fizycznego. Wewnątrz tej płaszczyzny znajduje się nieskończona ilość baniek - wewnętrznych mikro światów powstałych dzięki snom ludzi zebranych na całym świecie. Każda z baniek stanowi alternatywny świat senny, z własnymi prawami, mieszkańcami, historią. Osoba śniąca podczas procesu zasypiania wchodzi do takiej bańki i staje się jej częścią. (...)

Każda osoba śniąca wytwarza je ciągle, może do nich wracać, może nawiedzać bańki osób sobie znajomych, bądź ludzi których kompletnie nie zna.

Genialny model w swej prostocie - kupuję :) Moja osobista bańka snu z której czasami mogę wskoczyć do innej bańki jak i ktoś może czasami wskoczyć do mojej to tłumaczy prawie wszystko - muszę to przemyśleć i odnieść do swoich doświadczeń, ale już widzę, że jest to lepszy model od znanych mi dotychczas - dzięki :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Nom, teoria baniek tłumaczy wiele, np. dlaczego w każdym snie kontrola może się różnić. Po prostu w każdej bańce mamy inne prawa nadane przez świat i raz możemy zmieniać wszystko, a raz jesteśmy skazani na brak supermocy. Każda ma swoje zabezpieczenia. Możliwe, że niektóre wyrzucają nas ze snów, bo wiedzą, że jak odzyskamy świadomość to zrobimy im krzywdę, narażając jej mieszkańców, a tym samym całą strukturę bańki.

Przewodnicy senni mogą być inteligentnymi mieszkańcami takich baniek i mogą nas uświadamiać, kiedy trafimy do ich świata. Teoria ma wiele możliwości i daje spore pole do popisu.
Tesknisz za blogiem Wójtowicza i czasem poczytałbyś coś o LD tak dla funu?
Polub tego fanpejdża: http://FB.com/OneiroPolska

Dołącz również do oneironautycznego discorda!
https://discord.gg/ZUEHhXV

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
Bardzo trafne spostrzeżenia więc pozwolę sobie podzielić się swoimi:
Bańka snu jest cały czas wokół nas, tyle, że na jawie nie widzimy jej, ale możemy odczuć jej wpływ np. kiedy praktykuję Wilda zapadając w drzemki w istocie ciągle poruszam się w danym okresie po tych samych okolicach bo zaczynam wchodzić do swojej bański tak jak ma to miejsce w moim drzemkowym wildowaniu teraz. Te same klimaty w śnie. Ta bańska chłonie energię emocjonalną dnia i umacnia się, jeśli energia nie jest czysta przyćmiewa też nasze oko snów – widać to na przykładzie mojego dzisiejszego snu. Można jednak oczyszczać naszą bańkę, przez medytacje, oczyszczanie z wrażeń dnia i przez inne metody. Kiedy dziś windowałem pojawiało się więcej światła i oczyszczało klimaty, mimo iż geografia snu była ta sama co wczoraj w drzemkach i dziś w nocy we śnie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
Podoba mi się to co piszesz. Ja z kolei wczoraj próbowałem połączyć teorię baniek z tym, dlaczego człowiek traci świadomość podczas snu i normalnie nie pamięta większości tego co przeżywa po drugiej stronie.

Kiedy ciało zapada w sen, świadomość staje się zbędna, wręcz nawet można rzecz że jej obecność ma negatywny wpływ, dlatego też tymczasowo pozbywa się jej tymczasowo. Wtedy przenosi się ona do tymczasowego ciała w bańce. Nie pamiętamy tego, poniewasz my, którzy są w świecie fizycznym, jesteśmy tylko tym czym jesteśmy tutaj. Nasze wspomnienia, ego itp. są przechowywane są w ciele (np uszkadzając mózg możemy stracić wspomnienia i inne). W naszej świadomości, aka duszy zapisywane są tylko niektóre rzeczy. Funkcją świadomości jest po prostu być, a nie zapamiętywać, od tego mamy ciało.

Podzas fazy REM nasze ciało staje się tymczasowym odbiornikiem i odbieramy to co przeżywamy poza naszym ciałem. To czy to zapamiętamy, zależy od tego czy jest ważne, czy bańka zezwoli abyśmy to zapamiętali, czy świadomość uzna to na tyle ważne by nam to przekazać. Podczas LD nasze ciało nie tylko staje się odbiornikiem, ale także kontrolerem i możemy nasze senne, świadome ciało kontrolować jak w rzeczywistości.
Tesknisz za blogiem Wójtowicza i czasem poczytałbyś coś o LD tak dla funu?
Polub tego fanpejdża: http://FB.com/OneiroPolska

Dołącz również do oneironautycznego discorda!
https://discord.gg/ZUEHhXV

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
(15-07-2018, 19:01 )Nalewa napisał(a): (...) dlaczego (...) nie pamięta większości tego co przeżywa po drugiej stronie.
=================
Kiedyś czytałem o takim mechanizmie pamięci, polegającym na tym, że ciągłość pamięci jest zachowana w zmienionych stanach świadomości czyli w uproszczeniu np. na haju pamiętasz ekscesy z innego haju, których nie pamiętasz jak jesteś nie na haju ;)  W rzeczywistości to bardziej skomplikowane, ale chodzi o samą ideę. Ogólnie w zmienionym stanie świadomości jest pewna ciągłość , ale ciężko przenieść pamięć z jednego stanu świadomości do drugiego ze snu w jawę, z jawy w sen, z transu do zwykłego stanu świadomości itd. Wymaga to treningu i nauczenia się łagodnego przechodzenia z jednego stanu świadomości w drugi. Np. czasami śniąc doskonale wiem, że kiedy się obudzę zapomnę wszystko co jest w tej chwili dla mnie jasne, więc skupiam się tylko na jakimś wątku, który chcę zapamiętać i łagodnie próbuję się obudzić i od razu go zapisać. Jeśli za dnia jesteśmy zrelaksowani i mamy wyostrzoną, ale zrelaksowaną percepcję jak we śnie wówczas zapamiętywanie staje się łatwiejsze. Również kiedy codziennie zapisujemy od razu po przebudzeniu sny to to przejście staje się łagodniejsze i coraz lepiej pamiętamy sny itd. W sprzyjających warunkach można dojść do stanu kiesy pamięta się wszystko - zdarzały mi się takie okresy.
Jeśli zaś chodzi o świadomość to oczywiście mamy ją cały czas jest tylko kwestia ukierunkowania naszej percepcji. Np. Teraz moja percepcja ukierunkowana jest na pisanie więc praktycznie jestem świadomy tylko tego o czym piszę, ale nie jestem świadomy odgłosów za oknem, bodźców płynących z ciała itd. ponieważ moja percepcja jest skierowana gdzieś indziej. Jak zasypiam to moja percepcja jest skierowana też w określonym kierunku i jestem świadomy tylko tego. W śnie moja percepcja może być zaabsorbowana moimi myślami i wówczas niewiele zapamiętam, ale jak percepcja będzie skupiona na sennej scenerii a nie na rozmyślaniu o czymś to zapamiętam wiele, a kiedy percepcja będzie jeszcze bardziej wyostrzona to będę też w pełni świadomy tego, że śnię. Zapamiętywanie zależy od tego gdzie jest skierowana percepcja i jak jest wyostrzona. Jeśli percepcja jest wyostrzona to zapamiętam również stan między snami mimo iż tam z powodu braku obiektów trudno utrzymać jasną percepcję. Tak samo działa to na jawie jak coś absorbuje naszą uwagę to pamiętamy to dobrze, a jak nasza percepcja jest zawężona, albo skierowana gdzieś indziej to nie zapamiętujemy.


(...)  (np uszkadzając mózg możemy stracić wspomnienia i inne).
==============
Niedawno oglądałem program o mózgu i nikt nie wie gdzie zgromadzona jest pamięć nawet robiono eksperymenty na szczurach usuwając im po kawałku mózgi by to ustalić i kicha. Mówiono też o chorobie w której mózg się niemal nie wykształca, nie ma półkul mózgowych tylko resztki szarej masy, a ludzie Ci funkcjonowali normalnie jeden z nich był wybitnym matematykiem. Z drugiej strony oglądałem film "przeszczepione wspomnienia" o ludziach po transplantacji serca, którym pojawiały się wspomnienia dawcy więc jak to jest z pamięcią nie wie nikt :D
We śnie mamy ciało mentalne, wolne od ograniczeń i przypadłości fizycznego ciała i jest ono w naszej bańce snu. Nasza percepcja zależy od stanu naszej bańki snu, jeśli jest ona przejrzysta to i nasza percepcja jest przejrzysta. Możemy wyobrazić sobie taką bańkę jakby była zbudowana z wody. Jeśli woda jest przejrzysta, kryształowo czysta, widzimy wszystko wyraźnie, ale jak jest zamulona, brudna to słabo widzimy, nasza percepcja jest ograniczona, a ograniczona percepcja to ograniczona świadomość a co za tym idzie pamięć. Te brudy i muły to nasze napięcia, pomieszane emocje i inny syf, przez który musimy się przedzierać. Jeśli oczyszczamy to zwiększa się przejrzystość bańki a co za tym idzie nasza percepcja i lepiej to pamiętamy bo wzrasta nasza świadomość. Napięcie również trzymają nas w ciele fizycznym utrudniając swobodne wejście w wolną przestrzeń bańki tak to na razie roboczo widzę, ale trzeba by to jakoś głebiej dopracować ;)

Może z czasem wspólnymi siłami uda nam się dopracować tę piękną koncepcję baniek snu i stworzyć użyteczny model - a może ruscy już to zrobili?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#9
[b]Nalewa może byś napisał coś o mapie snu bo ten temat nie mniej mnie fascynuje od baniek snu ;)
[/b]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#10
Wszystko w swoim czasie, na razie walczę z grypą.
Tesknisz za blogiem Wójtowicza i czasem poczytałbyś coś o LD tak dla funu?
Polub tego fanpejdża: http://FB.com/OneiroPolska

Dołącz również do oneironautycznego discorda!
https://discord.gg/ZUEHhXV

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1