Rebeliusz
#41
Dzień X
2-3.11.2017
Czas snu ok. 10 h

Postanowiłem zacząć ponowne wpisywanie tu swoich snów (przynajmniej na razie) gdyż podczas kursu miałem dużą motywację do działania w imię oneironautyki a gdy ten się skończył to jakby mój mózg uznał ,że to już koniec zaliczone i nie trzeba starać się o snu. W skutek mojego lenistwa przez te dwa miesiące miałem tylko dwa trzy sny które zapamiętałem.


Rozpoczęło się na jakimś szkoleniu wojskowym. Bieganie ,skakanie inne ćwiczenia i takie tam. Następnie wraz z grupką kilkunastu innych ludzi zostałem wysłany na mapę w Czarnobylu ,dostaliśmy zadanie przeżycia nocy. Na początku myślałem ,że zmutowane promieniowaniem potwory i stwory są naszym jedynym przeciwnikiem dlatego ukryłem się w jakimś domku. Jednak walczyliśmy także pomiędzy sobą. Pierwszego oponenta który chciał mnie kropnąć wziąłem podstępem. Gdy z nim skończyłem wyszedłem zabijać innych. Kilku ubiłem. Stwory nie stanowiły większego zagrożenia oprócz jednego który był wielki i niebezpieczny jak Tank z Left4dead-a musiałem przed nim szybko uciekać. Zwiałem akurat gdy rozpoczął się dzień razem pozostałymi którzy przeżyli zebraliśmy się i ktoś powiedział gra skończona ... sen też.


Przed snem oglądałem Pila 1 i taki był nastrój oraz kolorystyka snu który opisałem powyżej.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#42
Dzień X + Y - 1
13-14.11.2017
Czas snu ok. 8,5h

Do snu przygotowałem się bardzo dokładnie, była to moja pierwsza od dłuższego czasu próba snu z WBTB pewnie dlatego efekt nie był zadowalający.
Lecz od początku miałem dzisiaj czas na trochę więcej snu niż zwykle dlatego się do tego zabrałem.
Obudziłem się planowo po 4,5 godzinie od pójścia spać (miałem małe problemy z zaśnięciem na oko 45 minut)
Z pierwszej części snu nie zapamiętałem nic. Po wstaniu do WBTB zostałem w łóżku po kilku krótkich czynnościach postanowiłem poleżeć i pomyśleć nad scenariuszem do MILD-a lecz rozmyślałem nad tym tak długo a przynajmniej mam takie wrażenie (choć pewnie zasnąłem) ,że gdy zobaczyłem na zegarek to minęła ponad godzina. Czym prędzej chciałem zasnąć ale pomimo zmęczenia zajęło mi to bardzo dużo czasu. I tak już miałem przez całą noc po godzinie wstawałem nie mogłem zasnąć jakoś zasypiałem a następnie znowu się budziłem i tak z 4 czy 5 razy. Jestem prawie pewny ,że to nie było w śnie. Z tych krótkich sesji spania zapamiętałem kilka krótkich snów. Powiem tyle to była bardzo dziwna noc podobne sytuacje miałem tylko jak byłem mocno chory wtedy też wstawałem tak często w nocy z tym ,że wtedy dochodziły jeszcze halucynacje a dzisiaj nie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#43
Za bardzo się spiąłeś, nie ma potrzeby robić tej techniki tak drobiazgowo. Chodzi w niej jedynie o to, żeby obudzić się niedospanym i trochę rozruszać umysł :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1