Przypadkowy LD
#1
Wszystko działo się podczas przypadkowej drzemki w godzinach poźno popołudniowych/wczesnych wieczornych.
Szedłem pomiędzy jakimiś budynkami z wysokim mężczyzną o niskim głosie, który miał kaptur i cały czas był odwrócony do mnie plecami, w pewnym momencie zapytał mnie o imiona dwóch dziewczyn, jednego nie kojarzyłem, aczkolwiek drugie tak, i nie kojarzyło mi się dobrze, więc odpowiedziałem mu że to było raczej coś czego szczególnie nie wspominam i nic wartego uwagi. W tym momencie byliśmy już w jakiejś klatce, ten człowiek powiedział mi, że aktualnie z nią kręci, pomyślałem że to absurdalne słysząc jego ton głosu jak i rozmiary, zapytałem go, ile w takim razie ma lat, odparł że 17.
Nie wierzyłem mu, więc rozkazałem mu się pokazać, gdy się odwrócił jego twarz była zupełnie młoda i bez żadnej zmarszczki, i po części widziałem jak się transformuje, zoorientowałem się, że jestem we śnie. Przypomniało mi się że były jakieś metody sprawdzania godziny, więc wziąłem telefon z kieszeni i go włączyłem. Na ekranie załączyła mi się przednia kamerka, nie przestraszyło mnie to wtedy, ale czułem przy tym dziwne uczucie 'odrzucania' jakkolwiek miałbym to określić, na ekranie była moja twarz z całymi czarnymi białkami, i niezależnie od kątu ustawienia telefonu względem mojej twarzy zajmowała ona cały ekran. Wyłączyłem telefon jednocześnie stwierdzając do osoby z którą konwersowałem: "TO JEST SEN!" W tym momencie znowu pojawiło się te specyficzne uczucie odrzucania, z dodatkowymi efektami wizualnymi, postać jak i wszystko wokół zaczęło się zakrzywiać, jakbym źle uderzył w fikcyjną 'rzeczywistość' co skutkowało występowaniem tzw. Errorów. Co też zauważyłem, to nie była jedyna sytuacja, a za każdym razem gdy 'bugowałem' rzeczywistość, uczestnicy nagle znikali z fabuły, o czym teraz opowiem. Byłem przed drzwiami swojego mieszkania, na klatce, była tam moja mama i jeden z moich dobrych przyjaciół, mama powiedziała że idzie na dół porozmawiać z moim bratem a ja zacząłem rozmawiać z przyjacielem o tym że śnie, w pewnym momencie, stwierdziłem że zapytam go, czy jest prawdziwy, przy czym pojawiło się znowu to uczucie odrzucenia, a ja chcąc to zatrzymać powiedziałem, że naprawdę nie szkodzi, bo i tak jest moim przyjacielem. (przy okazji, śmieszny motyw z pytaniem ludzi czy są prawdziwi, bo odpowiedź jest zapewne cały czas w podświadomości) Zacząłem biec schodami na dół, bo strasznie chciałem zobaczyć się z bratem, wybiegając z klatki zobaczyłem, że niebo mieni się kolorem fioletowym, podobny widok jak bycie pod wpływem substancji psychodelicznych. Wybiegłem z klatki, i widziałem jak moja mama rozmawiała z bratem, który siedział w gigantycznych rozmiarów samochodzie, zacząłem biec do samochodu, ale w momencie gdy już dobiegłem moja mama pożegnała się z moim bratem zbijając piątke (takie żegnanie się z rodzicami raczej jest niecodzienne) po czym odjechał. Byliśmy przy pewnym markecie, wokół którego było duże pole-trawnik, nie wiem jak to trafnie określić, uczestnicy akcji to ja, moja mama, mój inny przyjaciel i dwa psy. Wspomnę teraz, że często jak śnią mi sie psy, to panika i strach w nich górują, od dziecka do dzisiaj, choć miałem wiele zjaw w koszmarach, jak i w normalnym życiu w ogóle nie boję się psów, to w snach zawsze się ich boje. Przyjaciel chyba rzucał psom patyki do aportowania, a jeden z nich wyglądał dla mnie na agresywnego, przemyślałem chwile sytuacje, i nie podobało mi się to że moja mama znajduję się w pobliżu, cały czas miałem świadomość że śnię, więc stwierdziłem że zamknę oczy i spróbuje wyobrazić sobie kota. (błąd, wiem) Po tym się obudziłem.

Ten sen odbył się kilka miesięcy temu z całkowitego przypadku, aczkolwiek ostatnio postanowiłem się bardziej zagłębić w LD gdyż chciałbym wypróbować wiele rzeczy, o których w powyższym w ogóle nie pomyślałem. Chciałbym też usłyszeć wasze interpretacje, ciekawi mnie czy ktoś ma podobny 'lęk' przed psami w świecie snu, jak i ciekawi mnie czy ktoś oprócz mnie też doprowadził do błędów świata.

Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji. :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Tego typu errory są bardzo typowe a wynikają ze skojarzenia snu ze stanem, który imituje rzeczywistość na podobieństwo symulacji komputerowej. U ciebie bardziej wygląda to jak w Matrix, u innych za to np spotyka się pikselowanie obrazu, lagi, albo ładowanie tekstur itp :)

Psy z kolei pewnie kojarzą ci się z ewentualną nieprzewidywalną agresją - niby spokojne, ale nagle może im coś odwalić, albo że nie wolno się przy nich bać, bo mogą zaatakować. Pewnie miałeś w dzieciństwie jakieś tego typu doświadczenie albo ktoś próbował ci wpoić taką ostrożność.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
(20-02-2018, 21:21 )incestus napisał(a): Tego typu errory są bardzo typowe a wynikają ze skojarzenia snu ze stanem, który imituje rzeczywistość na podobieństwo symulacji komputerowej. U ciebie bardziej wygląda to jak w Matrix, u innych za to np spotyka się pikselowanie obrazu, lagi, albo ładowanie tekstur itp :)

Psy z kolei pewnie kojarzą ci się z ewentualną nieprzewidywalną agresją - niby spokojne, ale nagle może im coś odwalić, albo że nie wolno się przy nich bać, bo mogą zaatakować. Pewnie miałeś w dzieciństwie jakieś tego typu doświadczenie albo ktoś próbował ci wpoić taką ostrożność
U mnie to wyglądało jak zakrzywienie całego obrazu, z jednoczesnym zabarwieniem na barwy fioletowo-różowe, twarze ulegały temu zniekształceniu najbardziej, choć raczej nie przyrównałbym tego co czułem do symulacji komputerowej. Bardziej jakby pytanie które zadałem nie miało odpowiedzi, a 'error' był uświadomieniem.
A to bardzo możliwy punkt, nie myślałem o tym za dużo, ale w dzieciństwie zostałem ugryziony w nogę przez psa kolegi z podwórka, który straszył każdego w sposób wydawania komendy psu 'bierz go' przy czym jedynie ja nie uciekałem.
W LD podobno można zwalczyć koszmary, osobiście, nic mnie w snach nie męczy, ale jestem ciekaw pokonania zjaw, czy może jakiegoś przerośniętego psa za pomocą supermocy. (Jestem czytelnikiem komiksów, więc nie ma innej opcji niż supermoce) Jest to całkowicie możliwe? W snach często w przeszłości miewałem uczucie bezsilności wobec wrogich istot, w LD może wystąpić podobna rzecz, gdy zażycze sobie, żeby np. spotkać je w jakiejś lokacji?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
No ale kojarzyło ci się z czymś, co zawierało w sobie tego rodzaju błędy. Przesunięcie obrazu mi przywodzi na myśl telewizory z lat 90 :)

LD na pewno się przydaje do konfrontacji z lękami, głównie z powodu, że nie da się wyobrazić sobie lepszej symulacji rzeczywistości. Tak czy inaczej, podobnie jak w terapii fobii konwencjonalnymi sposobami - nie wyleczysz się z tego lęku za pomocą jednej sesji :) Poza tym przywołanie budzących niepokój obiektów we śnie dalej będzie powodowało ten niepokój, nie dzieje się tu żadna magia :) Trzeba po prostu stopniowo się przekonać, że ta obawa jest pusta i nieracjonalna.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
   
(20-02-2018, 23:16 )incestus napisał(a): No ale kojarzyło ci się z czymś, co zawierało w sobie tego rodzaju błędy. Przesunięcie obrazu mi przywodzi na myśl telewizory z lat 90 :)

LD na pewno się przydaje do konfrontacji z lękami, głównie z powodu, że nie da się wyobrazić sobie lepszej symulacji rzeczywistości. Tak czy inaczej, podobnie jak w terapii fobii konwencjonalnymi sposobami - nie wyleczysz się z tego lęku za pomocą jednej sesji :) Poza tym przywołanie budzących niepokój obiektów we śnie dalej będzie powodowało ten niepokój, nie dzieje się tu żadna magia :) Trzeba po prostu stopniowo się przekonać, że ta obawa jest pusta i nieracjonalna.

Wyglądało to mniej więcej w ten sposób (efekt na tle przy którym widać biel niezamierzony):
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1