Problem ze spójnością
#1
Witam, od jakiegoś czasu mam coraz większy problem ze spójnością snów i coraz większe obawy. Otóż śnię praktycznie zawsze - od dziecka. Do tej pory miałem tysiące różnych snów. Większość to jakieś bzdurki, ale czasem zdarzają mi się sny klasy matrix czy batlestar i to z wielokrotną kontynuacją. Większość snów jest mi zupełnie nowa. Na pewno nie są to moje wspomnienia czy wcześniejsze przeżycia. Dlatego podejrzewam, że pochodzą one z jakiejś bazy snów. Od jakiegoś czasu zacząłem kombinować ze świadomym śnieniem uzyskując podczas snu coraz większy dostęp do mojej pamięci rzeczywistej. I tu zaczął się problem. Owszem czasem moje sny są naprawdę ciekawe poznawczo. Rozpoznaję niektóre postacie czy przeżycia z innych snów lub wątków. Ale niektóre sny są całkowicie bez sensu. Nie trzymają się kompletnie kupy i wiem o tym doskonale jak tylko zaczną mi się śnić. Nielogiczne sytuacje, zachowania, nawet moje. Jakby świat snu zaczął się rządzić jakimiś absurdalnymi prawami przyczynowymi i fizycznymi. Czy ktoś może ma jakiś pomysł, czemu takie durne sny dostają mi się z bazy snów, bo jeśli nie stamtąd, to mam coraz większą obawę, że sam jestem taki durny i naruszyłem może jakieś pokłady głupoty w mojej głowie tym świadomym śnieniem? Tylko czy gdybym był taki głupi jak mi się śni, to czy byłbym w stanie w ogóle rozpoznać, że jestem głupi?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Nie ma czegoś takiego jak baza snów :) Jest tylko baza wszystkich twoich wspomnień, emocji i myśli zmieszana w papkę i z takiej bazy sen czerpie język, na który tłumaczy twoje bardziej zwarte przeżywanie.

Twoje sny stają się coraz bardziej świadome. Samo to jeszcze nie powoduje, że fabularnie nie trzymają się kupy. Przyczyną ich niespójności jest twoje własne nastawienie. W przeżywaniu skupiasz się właśnie na tym, żeby sen stanowił treściowo całość, recenzjujesz sobie każde marzenie senne jak dobry film. Wyczekujesz z obawą, że zaraz stanie się we śnie coś nielogicznego i ten lęk od razu się we śnie urzeczywistnia. Im bardziej dany sen jest świadomy, tym wyraźniej zachowuje się właśnie w taki sposób - spełniają się wydarzenia, które przeczuwasz że się staną, albo boisz się że się staną. Jeżeli w snach najbardziej cenisz sobie zwartość i fantazje, to lepsze wyniki osiągniesz odstępując od uzyskiwania świadomości ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Wcześniej sny mi się raczej trzymały kupy, na poziomie emocjonalnym włącznie. Zwykle dość dobrze pamiętam sen. Te najlepsze zostawiały po sobie niesamowite wrażenie nawet na kilka dni. Nigdy nie podejrzewałem, że mogło w nich coś się nie zgadzać. Skąd więc ta tendencyjna obawa o brak logiki mogła mi się wziąć?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
chodzi o skupienie na tej logice. Na przykład jak rysujesz coś bezmyślnie na papierze, to możesz się przekonać, że wychodzą ci bardzo ciekawe i fajne zawijasy. Jak zaczniesz się skupiać, żeby takie zawijasy robić, to już to takie fantazyjne nie będzie. Ćwicząc LD zwiększasz swoją świadomość śnienia, rozwijasz swój wpływ na przebieg snu i w tym przypadku jest to wpływ niekorzystny. Im więcej doświadczasz niespójności snów, tym skupienie wewnątrz snu i komponenta negatywnych emocji będzie coraz bardziej dominująca i zjawisko będzie się nakręcać.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Ok. Jak to teraz odkręcić? Najprościej?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
Przestać ćwiczyć, bardziej zająć się innymi rzeczami niż sen, po miesiącu powinno wszystko wrócić do normy. To nie jest też tak, że ludzie ćwiczący LD mają notorycznie takie sny, przy średnim poziomie zaawansowania dotyczy to tylko ostatnich snów przed przebudzeniem. Gdybyś przypomniał sobie sny z głębszej części nocy, to pewnie byłbyś zadowolony z fabuły.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1