Postać bez twarzy
#1
Witam Was Serdecznie!
Chciałabym dowiedzieć się czy moje często powtarzające się 10 lat temu paraliże senne, a zwłaszcza towarzysząca im wtedy halucynacja mogą oznaczać coś ciekawego, czy to tylko nic nie znaczące zaburzenie snu. Tak na prawdę paraliże zdarzają mi się do dzisiaj. To co podczas nich widzę jest zwykle okropne i straszne, ale nauczyłam się z nich wychodzić kiedy zechcę (często szybko tego nie robię; ciekawość co zobaczę zwycięża), a poza tym nigdy nie widziałam tego co mając 16/17 lat. To wtedy paraliże zaczęły się u mnie pojawiać i podczas około 4 z nich widziałam w swoim pokoju postać, która siedziała przy moim biurku i uważnie mnie obserwowała. Była to wysoka, prawdopodobnie męska postać, w czarnym kapturze, pod którym zionęła przerażająca i nieprzenikniona czerń. Po kilku takich odwiedzinach na dobre nauczyłam się przysuwać krzesło do biurka. Ale najciekawsze jest to, że kiedy pewnego razu znowu zakapturzony gość ukazał mi się podczas paraliżu i po wybudzeniu przestraszona poszłam do sypialni rodziców, po czym u nich zasnęłam, ponownie doświadczyłam paraliżu, a zakapturzony przyjaciel czaił się w kącie, w cieniu gdzie nie docierało światło ulicznej lampy, za szafą moich rodziców. Napiszcie czy to nie ciekawe? I czy ta postać może być czegoś symbolem?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Cześć.

Sny / halucynacje nie muszą oznaczać nic ciekawego, wystarczy, że same w sobie są ciekawe ;)

Jeśli nadal takie paraliże są dla Ciebie źródłem przykrych doświadczeń staraj się zmienić nieco postrzeganie tego zjawiska i nastawienie. Straszne hipnagogi biorą się z Twojego lęku (a teraz i być może z przyzwyczajenia, oczekiwania, że coś złego się zaraz pojawi) podczas paraliżu. To działa pewnie tak samo jak w koszmarach sennych, kiedy spodziewasz się czegoś niemiłego, zazwyczaj to się po chwili dzieje (i nie tylko, tak jest w sumie ze wszystkim we śnie). Skoro już nauczyłaś się z tymi paraliżami żyć, spróbuj zmienić do nich swoje nastawienie na bardziej pozytywne, a przynajmniej neutralne -Potraktuj to np. jako ciekawe doświadczenie, eksperyment gdzie nie ma się czego bać, bo wszystko jest pod Twoja kontrolą.

Co do samej zakapturzonej postaci... Zobaczyłaś ją raz, i może przy kolejnych paraliżach o niej pomyślałaś, więc zaczęła się pojawiać częściej. Może jest związana z czymś, co widziałaś w jakimś filmie / serialu / grafice i co kojarzy Ci się jako coś strasznego.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1