Pomysły na oryginalną zabawę
#21
Z takich ciekawszych/oryginalniejszych pomysłów na LD mam (na razie) 2 i już nie mogę się doczekać kiedy będę w stanie je zrealizować. ;P

1. Wykreowanie sobie świata z Dragon Ball. Chyba każdy kto oglądał to anime marzył żeby transformować się, promieniowac energią, mieć stojące żółte włosy i postrzelać sobie z "kame hame ha". Można by powalczyć z Komurczakiem albo posparingować z Son Goku. :] Dokonałbym też scalenia z różnymi postaciami nie konieczne z anime. Na przykład ze Shrekiem lub muminkiem i przejrzałbym się w lustrze żeby zobaczyć co wyszło. xD
Dla fana anime taka przygoda to nie lada gratka. :D

2. Teraz trochę powagi. 2 słowa: miłość i poświęcenie. Sytuacja w której ratujecie osobę którą naprawdę kochacie i poświęcacie za nią swoje życie np. Zasłaniacie ją przed kulą wycelowanego w nią pistoletu i umieracie jej na kolanach. Może trochę jak scena z niejednego filmu ale nie o to w tym chodzi. Chodzi tu o uczucia i emocje - albo ktoś to poczuje albo nie, do tego trzeba być trochę romantykiem. <roll>
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#22
(30-08-2011, 11:59 )slytha napisał(a): Sytuacja w której ratujecie osobę którą naprawdę kochacie i poświęcacie za nią swoje życie np. Zasłaniacie ją przed kulą wycelowanego w nią pistoletu i umieracie jej na kolanach. Może trochę jak scena z niejednego filmu ale nie o to w tym chodzi. Chodzi tu o uczucia i emocje - albo ktoś to poczuje albo nie, do tego trzeba być trochę romantykiem. <roll>
Dobra, jestem romantykiem, ale ja nie widzę w tym sensu. Ani to przyjemne, ani dające emocje (no, poza śmiercią) i jedyne z tego co mamy to symulację sytuacji jak ukochana osoba musi patrzeć jak umieramy :) No, chyba że dla tej osoby byłby to ciekawy widok. Więc ja mogę nawet spróbować :P

Ale mam lepszy pomysł. Ukochaną porywają terroryści i my w pojedynkę wyruszamy z samym nożem w garści ;) Przekradamy się systemem wentylacyjnym i cichutku, po kolei likwidujemy wszystkich nie szczędząc brutalności xD Albo po prostu wbijamy niczym Rambo do budynku z zapasem sztyletów i rzucamy nimi jak lotkami w oprawców yea

Oczywiście robilibyśmy to wszystko bez "wspomagaczy", nie wpływając na sen. Czyli cała akcja jak rzeczywiste narażanie życia, dopiero wtedy wszystko ma sens ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#23
Dobrze by było gdyby tak szło jak kiedyś pisał Memory - napisać sobie scenariusz snu , jego warunki i następnie zapomnieć że to sen :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#24
Tak jak napisałem - albo ktoś to czuje albo nie. Nie wiem jak to wyjaśnić... może w niektórych kwestiach ciężko jest mnie zrozumieć. :P Pomyśl sobie czy w rzeczywistości też byłbyś zdolny do takiego poświęcenia?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#25
(30-08-2011, 17:50 )slytha napisał(a): Tak jak napisałem - albo ktoś to czuje albo nie. Nie wiem jak to wyjaśnić... może w niektórych kwestiach ciężko jest mnie zrozumieć. :P Pomyśl sobie czy w rzeczywistości też byłbyś zdolny do takiego poświęcenia?

Ja doskonale rozumiem o co Ci chodzi :P W rzeczywistości oczywiście że byłbym, chyba każdy byłby... No ale we śnie nie miałoby to już takiego sensu. Ale tak czy siak wiem jak rozumujesz, jestem taki sam :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#26
Mam jeszcze jeden pomysł, może nie na zabawę (chociaż przy okazji też by mogła być niezła zabawa) ale na naukę. Bo oprócz czerpania fun’u z moich przyszłych LD cały czas myślę jak czerpać z tego jakąś naukę. Tak jak pisałem w tym temacie (http://www.isen.pl/forum/showthread.php?...4#pid10694) o nauce z książek. Tak tutaj chce napisać o nauce języka obcego w LD.
Moim sposobem na to byłoby przeniesienie się np. do Anglii i nawijanie z angolami po angielsku. Tak mógłbym szlifować język jak bym był za granicą, smacznie śpiąc w swoim łóżku w Polsce. xD
Bo przecież cały czas mamy styczność z j. angielskim, czy to w filmach, czy nawet jak sie go uczymy w szkole prze x-lat, a wychodzi nam to lepiej lub gorzej, ale podświadomość powinna go umieć już perfect i we śnie pod postacią jakiejś ładnej angielki dawać nam korki. :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#27
To nie działa w ten sposób Moim zdaniem. Nauczyć języka się możesz świadomie, praca z podświadomością może ten proces znacznie ułatwić i skrócić do nawet miesiąca.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#28
ja się uczę Angielskiego od uuu... i jeszcze więcej a dzisiaj w nocy miałem sen że się kogoś po angielsku o drogę pytałem... ja bez problemu bo tam jedno zdanie powiedziałem ale ten koleś się tak strasznie jąkał że nic nie rozumiałem :D więc raczej to tak nie działa że podświadomość by umiała wszystko po samym osłuchiwaniu się przez te kilka lat.. tak to u mnie by biegle angielskiego i niemieckiego z jakieś 3 razy się nauczyła :P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#29
Tak jest. A dobrym sukcesem byłoby zapamiętanie choćby paru zdań z konswersacji co jest małym prawdopodobieństwiem. Kolega śnił, że rozmawia w 5 językach, znając przy ym tylko 2. No ale wiadmo, że to tylko nasza podświadomość, a ciężko byłoby sięc czegoś nauczyć we śnie nie mając praktyki w świecie rzeczywistym.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#30
Uczenie sie polega na przesuwaniu informacji z swiadomosci do podswiadomosci. We snie konfrontujemy sie ze swoja podswiadomoscia, wiec mozemy tylko wykonac odwrotny proces - przypominie sobie.
LD nie nauczy nas niczego nowego.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1