Podwójna szubienica.
#1
To moje drugie podejście do prowadzenia dziennika snów. Poprzednio przerwałem, z uwagi na chorą istotę, jaką jest mój mózg :D

Otóż ostatniej nocy śniło mi się, że dobrowolnie się chciałem powiesić. Tylko haczyk był taki, że wyglądało to jak zwykła ceremonia pogrzebowa. Stalem sobie na takiej średniowiecznej szubienicy, a wokół mnie rodzina, przyjaciele, ubrani na galowo. W pewnym momence sru i zawisnalem. Jakimś cudem, jednak okazało się, że jednak żyje. Jakiś czas poźniej (nie mam pojęcia czemu) doszło do następnego "pogrzebu". Znowu zawisnąłem na szubienicy w podobny sposób, tylko tym razem w oczach innych ludzi naprawdę umarłem, bo mnie nie widzieli. Natomiast ja doskonale wszystkich obserwowałem przenikając przez nich jak duch. Siedziałem sobie jako duch w domu, w miejscu, w którym zazwyczaj sobie siedze. Gdy ojciec mój wrocił z pracy, próbował się ze mną przywitać "na czuja". Nie widział mnie, ale mimo to próbował.

No więc pozdro :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Zapowiada się ciekawie :D
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
To miał być to pierwszy wpis w dzienniku, czy prośba o interpretacje snu ? ;) Jeżeli to pierwsze, to proszę przenieść wątek do dzienników ;) Tymczasem analizujemy :

Wydaje mi się, że tło tego snu jest proste do odczytania. Powstał na bazie twoich przemyśleń jak reagowali by ludzie, gdybyś umarł. Być może coś się stało i jesteś przygnębiony przez co wyobrażasz sobie takie scenariusze, ale możliwe też, że refleksje o śmierci przyszły ci bez żadnego związku, dla samej fantazji :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Co prawda niedawno byłem na pogrzebie, jednak z tymi refleksjami itp. to możemy odrzucić :)
Jestem raczej zdania, że mój mózg to dosyć niezrównoważona istota. Myślałem, że coś może oznaczać, ale dosyć często, równie popierdzielone rzeczy potrafią mi się przyśnić. Pozdrawiam :P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Skoro odnosisz się do swojego mózgu jak do obcej istoty, to znaczy, że bardzo siebie nie znasz :) Senne treści to nie są żadne łamigłówki czy rebusy, które mogą coś oznaczać, tylko nasze własne myśli przepuszczone przez specyficzny filtr :) Skoro nie miałeś refleksji o reakcji innych na śmierć za dnia, to najwyraźniej miałeś ją w nocy ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
Z tą niezrównoważoną istotą, to oczywiście tak pół żartem :)
Czasem po prostu jestem zaskoczony co potrafi się człowiekowi przyśnić. Też nie ukrywam, było to dosyć ciekawe przeżycie. Pozdrawiam.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
Sny o własnej śmierci potrafią na długo zapaść w pamięć. Wiem z doświadczenia bo po kilku latach nadal pamiętam kilka swoich sennych śmierci. I potwierdzam to dość ciekawe i specyficzne przeżycie :D
Każdy ma takie sny z których nie chce się obudzić !

"Nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie..."
Julio Cortázar

LD 6

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1