Pochłaniacz
#17
>> Sen świadomy (8.10): Shinol Mayor

Widzę przed sobą wielki, kolorowy, migający neon, który dumnie ogłasza: "Shinol Mayor". Wisi nad wejściem do jakiegoś sporego budynku. Wiem, że budynek należy do mnie - chcę koniecznie wejść do środka, żeby zobaczyć, co tam jest. Uznaję jednak, że najbardziej zależy mi na zapamiętaniu tej nazwy.

W tym momencie budzę się, zapisuję nazwę dziwnego miejsca w dzienniku snów, a potem kładę się z powrotem i wracam do snu z pełną świadomością - z nastawieniem, że dam się zaskoczyć, żeby było ciekawiej.

Znowu stoję przed wejściem do budynku. Pod głównym neonem dostrzegam drugi, mniejszy, o treści: "Experiments". Cieszę się jak głupia i myślę: "Czyżbym śniła o posiadaniu i zarządzaniu placówką naukową zajmującą się na przykład AI? Ale super!". Pewnie wchodzę do środka, chcąc jak najprędzej zobaczyć nad czym trwają - na pewno wzniosłe - badania. W środku rzeczywiście trwają eksperymenty... nad nowymi modelami seks-zabawek. Sala jest wypełniona ludźmi wypróbowującymi kolejne prototypy, pomiędzy nimi kręcą się naukowcy w kitlach i robią dokumentację. Oczy mi się szerzej otwierają i z przekąsem mówię: "Seeeriooo?". Jestem równocześnie rozbawiona i poirytowana, że sama siebie zrobiłam w jajo.


>> Podsumowanie wrześniowe

Coraz lepiej idzie mi "obserwacja" snów. I nie mam tu na myśli tylko analizowania ich znaczeń (zwykle łatwo jest mi wskazać źródła różnych motywów i powody ich połączenia). Chodzi też o ich budowę, mechanikę, no i tego jak mój stan na jawie, albo okoliczności w jakich się znajduję, wpływają na ich jakość i treść. Spontaniczne epizody świadome zdarzają się nieco częściej. To też daje mi poczucie kontroli, w jakimś sensie. A jednocześnie nie zabiera możliwości obserwacji.

Ogółem snów: 47
Epizody LD: 6
Max na noc: 5
Puste noce: 6


Spostrzeżenia

1. Własna senna mitologia
Moje sny czasem tworzą własną "mitologię": przysłowia, przypowieści, systemy moralności, religie, a nawet rangi militarne. Wtedy te elementy są w pełni naturalne i oczywiste dla mnie i projekcji we śnie. Czasami np. we śnie oceniam swoje czyny z pomocą systemu moralności ze snu, a nie tego, który wyznaję na jawie. A więc, jeśli śnię o świecie, w którym największym honorem jest zginąć w walce z równym sobie przeciwnikiem, to do tego będę dążyć w tym śnie. Innym przykładem może być smaczek ze snu, który opisałam w tej notce.

2. Wiarygodne postaci
Projekcje z moich snów często, oprócz charakterystycznego wyglądu i osobowości, mają też swoje miejsce w opisanej wcześniej "mitologii snu", a także swoje imiona i nazwiska, które zapamiętuję i zapisuję w dzienniku. Niektóre z tych postaci powtarzają się w niezwiązanych ze sobą snach, czasem przybierając inne role. Trochę, jakbym miała katalog NPCtów do snów :D

3. Więcej agresji
Czasem zarówno ja, jak i otaczający mnie ludzie, jesteśmy wobec siebie otwarcie agresywni. Na jawie nie spotykam się raczej z otwartą agresją i sama staram się jej nie stosować - chociaż są momenty, w których bardzo bym chciała. Jestem praktycznie pewna, że te sny to mój sposób na "odreagowanie".

4. Sny ślepca
Ludzie niewidomi śnią tak, jak żyją, czyli bez obrazu (podpieram się tutaj tym, co opowiada ten miły niewidomy pan: How Blind People Dream). I chociaż nigdy nie miałam problemów ze wzrokiem, miewam sny, w których brakuje obrazu. Zwykle wtedy rozmawiam przez telefon, albo o czymś rozmyślam. 

5. Motyw wiadomości do odczytania
Na jawie często korzystam z komunikatorów tekstowych i chętnie piszę na papierze, więc i o tym śnię. Być może dlatego TR z czytaniem przestał dla mnie działać - miałam tyle snów, które wymagały czytania, że w końcu się go nauczyłam.

6. Motyw przygaszonych świateł
Ze swoich dziecinnych koszmarów pamiętam właśnie to: próby zapalenia światła w pokoju, do którego wchodzę, a w którym wiem, że coś się na mnie czai. Najczęściej prztyczki-elektryczki działały, ale słabe światło sączące się z lamp sprawiało, że klimat był jeszcze bardziej przejmujący dreszczem, niż w absolutnych ciemnościach. Cienie się wydłużały, kąty straszyły mrokiem. Teraz przygaszone światło jest raczej motywem pobocznym. Pojawia się w snach o czymś stresogennym. Na przykład czekają mnie jakieś ważne negocjacje i restauracja, w której jestem umówiona na spotkanie, jest zalana tym przygaszonym światłem, a mój partner wybiera stolik w najciemniejszym kącie. Wtedy już jednak nie skupiam się na strachu, towarzyszy mi tylko niepewność, gdzieś tam z tyłu głowy, ale i tak robię swoje. 

7. Sny-tasiemce
Zamiast przechodzić ze snu do snu przeskokami, przechodzę fizycznie np. otwierając kolejne drzwi w wielkim domu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Wiadomości w tym wątku
Pochłaniacz - przez Vee - 19-08-2017, 13:31
RE: Pochłaniacz - przez Vee - 23-08-2017, 22:50
RE: Pochłaniacz - przez Vee - 24-08-2017, 10:27
RE: Pochłaniacz - przez incestus - 24-08-2017, 16:35
RE: Pochłaniacz - przez Vee - 25-08-2017, 08:41
RE: Pochłaniacz - przez incestus - 25-08-2017, 15:01
RE: Pochłaniacz - przez Vee - 25-08-2017, 15:24
RE: Pochłaniacz - przez Isabela - 26-08-2017, 10:48
RE: Pochłaniacz - przez Vee - 26-08-2017, 11:03
RE: Pochłaniacz - przez Isabela - 26-08-2017, 11:18
RE: Pochłaniacz - przez Vee - 26-08-2017, 11:20
RE: Pochłaniacz - przez Isabela - 26-08-2017, 11:28
RE: Pochłaniacz - przez Vee - 26-08-2017, 11:55
RE: Pochłaniacz - przez Isabela - 26-08-2017, 11:58
RE: Pochłaniacz - przez Vee - 26-08-2017, 12:10
RE: Pochłaniacz - przez Vee - 12-09-2017, 21:31
RE: Pochłaniacz - przez Vee - 11-10-2017, 13:22

Skocz do:

UA-88656808-1