Po Tamtej Stronie
#11
(21-05-2016, 10:34 )incestus napisał(a): Nie można nazwać badtripem stanu, który nie ma nic wspólnego z halucynogennym. Równie dobrze możesz nazwać bad-tripem majaki gorączkowe, wstrząs mózgu albo stan agonalny. Atropina nie ma wpływu psychotropowego, żadnych receptorów w mózgu, wpływa tylko na somatykę.
Dziwie się, że nie piszesz nic o najbardziej znanym enteogenie na świadomość snów - calea zacatechichi. Proponuję dać temu szansę ;)

Bad trip nie musi mięć nic wspólnego z halucynacjami. Substancje psychoaktywne wywołać mogą urojenia, stany lękowe czy halucynacje, nie przyjemne doświadczenia i przeżycia nazywane są mianem złej podróży. Potocznie mówiąc bad trip to zła jazda. Atropina jest to związek który występuje głownie w psiankowatych, pobudza jedynie korę mózgową. W bieluniu nie tylko znajduje się atropina i jest to roślina silnie halucynogenna. Zbyt wiele ich jest żeby od razu o wszystkim tutaj pisać hehe. Jedynie wspomniałem co zamierzam w temacie zrobić, a raczej wyhodować bo nie można znaleźć u nas wszystkiego.
Z telewizorów emanuje zło kunsztowne, a tandetnie przedstawiane to co dobre, nie wszystko co ci mówi większość jest mądre. Sam błądzę, chociaż znam swój cel, wiem, wiem być lepszy chcę.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#12
W dupie pobudza korę mózgową :) Zapewniam cię, że zaburzenia myślenia ( urojenia i omamy ) są wyłącznie wtórnym efektem ogólnej intoksykacji po atropinie ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#13
(22-05-2016, 12:05 )incestus napisał(a): W dupie pobudza korę mózgową :) Zapewniam cię, że zaburzenia myślenia ( urojenia i omamy ) są wyłącznie wtórnym efektem ogólnej intoksykacji po atropinie ;)

Atropina wpływa inaczej na organizm niż sobie tam coś wyobrażasz. Głównie poraża układ parasympatyczny odpowiedzialny za coś kompletnie innego oraz ułatwia mnemotechnikę.
Z telewizorów emanuje zło kunsztowne, a tandetnie przedstawiane to co dobre, nie wszystko co ci mówi większość jest mądre. Sam błądzę, chociaż znam swój cel, wiem, wiem być lepszy chcę.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#14
Jestem lekarzem. W takim razie bierz bielunia, smacznego.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#15
Ciekawe dlaczego to jest nielegalne (calea). Co komu szkodzi, że ktoś dłużej poREMuje?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#16
Przy obecnej ilości związków psychoaktywnych na rynku nikt nie ma czasu ani energii zastanawiać się, który związek może właściwie być bezpiecznym, tym bardziej, że entuzjaści narkanoaucji potrafią wykorzystać wszystko do uzyskania stan u psychodelicznego :) Dlatego calea została zdelegalizowana razem ze wszystkimi enteogenami znanymi w tamtym okresie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#17
Doświadczenia czy terapie psychodeliczne nie polegają na przyjmowaniu samych związków psychoaktywnych dostępnych na rynku tylko z roślin czy grzybów rosnących w naturze. Niestety mafia farmaceutyczna zdelegalizowała enteogeny jednak już od dłuższego czasu badania ruszyły na nowo przez niezależnych naukowców.
Z telewizorów emanuje zło kunsztowne, a tandetnie przedstawiane to co dobre, nie wszystko co ci mówi większość jest mądre. Sam błądzę, chociaż znam swój cel, wiem, wiem być lepszy chcę.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#18
Złe miejsce i forum na debaty tego typu, temat jednak jest mocno połączony z świadomym snem czy rozwojem duchowym. Na pewno bliżej mu temu niż samemu narkotycznemu działaniu, gdzie organizm jest tylko odurzony. Więc ograniczmy się tylko do snu.
Z telewizorów emanuje zło kunsztowne, a tandetnie przedstawiane to co dobre, nie wszystko co ci mówi większość jest mądre. Sam błądzę, chociaż znam swój cel, wiem, wiem być lepszy chcę.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#19
Położyłem się do relaksacji przed snem, tym razem skupiłem się na wzroku. Początkowo błądziłem nieco myślami, przyszło odrętwienie dosyć słabe. Skupiłem się na punktach nad głową które wyznaczyłem w różnych odległościach. Szybko przyszły wibracje z początku bardzo słabe, zacząłem je kontrolować, nabrały odpowiednią formę. Poczułem, że mogę wychodzić jednak pierwsza próba się nie udała bezpośredniego wstania więc się wyturlałem z ciała. Chciałem od razu przejść przez ścianę ale nie mogłem, więc ruszyłem za przygodą po domu. Znudzony tym wszystkim postanowiłem kogoś odwiedzić, wzbiłem się do lotu jednak poczułem brak mocy czego rezultatem było cofnięcie do ciała. Leżałem chwilę bez ruchu po czym ponownie wyszedłem, nakreśliłem kierunek i wzbiłem się w powietrze. Leciałem w ciemności nabierając prędkości dostrzegłem światła dużego miasta. Niestety cofnęło mnie po raz kolejny ale wyszedłem trzeci raz. Badałem dziwny budynek przenikając przez ściany w ciemnościach, napotkałem chyba znaną mi osobę, doszło do kontaktu płciowego. Kolejna cofka, nie wiem kiedy straciłem świadomość ale bardzo szybko ją odzyskałem. Uświadomiłem sobie, że śnię przez znajomość owego budynku który badałem wcześniej w ciemnościach. Zacząłem biegąć od miejsca do miejsca potwierdzając rozmieszczenie wszystkiego, byłem z grupą osób które sprawdzały chyba moje kwalifikacje do pracy tutaj. Zachciało mi się śmiać z tego wszystkiego zdecydowanie byli nieco poirytowani moim zachowaniem. Zrzedły im miny jak wyleciałem przez okno i zawisłem tuż obok niego aby się z nimi pożegnać. Świadomość utrzymywałem bardzo długo zmieniając lokację cały czas, mógłbym podzielić miejsca czy też etapy w których błądziłem po omacku w ciemnościach widząc nie wiele i na te gdzie widzę normalnie. Z czasem stało się to monotonne, nie mogło się skończyć, ciągnęło się to w nieskończoność. Jednak nie starałem się obudzić bo po co, lepiej zachować świadomość i się nieco ponudzić.
Z telewizorów emanuje zło kunsztowne, a tandetnie przedstawiane to co dobre, nie wszystko co ci mówi większość jest mądre. Sam błądzę, chociaż znam swój cel, wiem, wiem być lepszy chcę.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#20
Msza, wrogość księdza do nas, prawie jak sekta, dziwne kazania. Seks z paroma partnerkami.
Z telewizorów emanuje zło kunsztowne, a tandetnie przedstawiane to co dobre, nie wszystko co ci mówi większość jest mądre. Sam błądzę, chociaż znam swój cel, wiem, wiem być lepszy chcę.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1