Odpowiedz 
Pierwsze kroki we śnie
#1
Ponieważ poprzedni wątek o nastawieniu został ciepło przyjęty przez incesa, podrzucę jeszcze jeden tekst mojego autorstwa, tym razem z innej beczki - o kontroli snu. Oczywiście, wyrazy uznania należą się samemu incesowi, autorowi postów, bez których nie powstałyby te artykuły.

Tak jak poprzednio, zachęcam do ewentualnej dyskusji.



Pierwsze kroki we śnie

Kiedy zorientujemy się, że śnimy, i opanujemy emocje, świat snów stoi przed nami otworem. Przypominamy sobie listę zadań, którą ustaliliśmy przed zaśnięciem, i zabieramy się do jej realizacji. Latanie, zamiana w fantastyczne zwierzę lub rozmowa z kimś znanym. Wszystko to znajduje się w zasięgu naszej ręki. Wystarczy wykonać krok naprzód… jednak coś jest nie tak. Próba za próbą nic Ci nie wychodzi. Nie możesz się wznieść, nadal jesteś sobą, a osoba, o której myślisz, nie pojawia się. Przecież to nie tak miało być.

Muszę zaznaczyć na samym początku, że świadomość NIE jest równa kontroli. Istotnie, są to dwie różne rzeczy. Dla przykładu, możemy zauważyć, że w snach kontroli nie jesteśmy świadomi, że śnimy, a mimo to posiadamy swego rodzaju władzę nad snem. Natomiast w samym LD kontrola nie jest zagwarantowana. To umiejętność nabywana wraz z doświadczeniem, na które składają się nie tylko sny świadome, ale również i sny zwykłe.

Kontrola jest uwarunkowana przez kilka czynników. Oto jak wygląda ta relacja:

Wiara – powinniśmy przede wszystkim zwrócić uwagę na ten punkt. Wiara we własne możliwości jest kluczowa w kontroli nad snem. Musimy być w pełni przekonani, że posiadamy władzę nad otaczającą nas rzeczywistością. Warto poświęcić chwilę na nabranie pewności siebie. Na początku swojego LD zbierz w sobie moc, poczuj energię przepływającą przez Twoje senne ciało.
Doświadczenie – tak jak wspominałem, kontroli uczymy się stopniowo, wraz z czasem spędzonym we śnie. Doświadczenie możemy zdobywać zarówno w snach świadomych jak i zwykłych. Musimy po prostu przyzwyczaić nasz umysł do wyobrażenia nowych czynności. Obierzmy za przykład latanie. Na co dzień nie odbijamy się od ziemi i nie przemieszczamy się pomiędzy chmurami, stąd wynika ta trudność. Na początku możesz napotkać różne problemy – nie będziesz mógł się wznieść lub przelecieć większej odległości. Nauczysz się tego stopniowo, z czasem będziesz przebywał coraz dłuższe dystanse, latał z większą prędkością oraz coraz wyżej. Być może wyśnisz sen zwykły o tematyce swobodnego lotu. To nieocenione doświadczenie w naszej praktyce kontroli nad snem.
Jakość snu – idealnie klarowny sen jest trudniejszy w kontroli niż ten o nieco gorszej jakości. Prosty, animowany świat podda nam się łatwiej niż skomplikowane, realnie odwzorowane otoczenie. Oczywiście, intensywniejsze doznania wyniesiemy z tego drugiego snu. Niemniej, odpowiednio wyćwiczona kontrola pozwoli nam sprawnie manipulować oba rodzajami.
Świadomość – pomyślicie, że zaprzeczam samemu sobie. Pragnę jedynie zwrócić uwagę na fakt, że lekko obniżona świadomość ułatwia kontrolę. Działa to na tej zasadzie, iż przy nieco przyćmionej jasności myślenia posiadamy większą pewność siebie – nie zastanawiamy się nad poziomem naszej kontroli, nie tworzymy zbędnych wątpliwości. Z tego powodu łatwiej manipulujemy snem.
Końcówka fazy REM – pierwsze uświadomienia najczęściej występują pod koniec snu. Wówczas sen jest płytki i niestabilny, co w jakimś stopniu utrudnia naszą kontrolę. Spontaniczne motywy przeplatające się przez marzenie senne mogą skutecznie uniemożliwić nam precyzyjne wykonanie czynności.

Kontrola snu to nie tylko doświadczenie, ale również sprytne wykorzystywanie otaczającej nas rzeczywistości. Ponownie, weźmy pod lupę latanie. Zazwyczaj próbujemy po prostu podskoczyć lub siłą woli oderwać się od ziemi, a następnie kontrolować nasze ciało samymi myślami. Dla naszego umysłu nie jest to logiczna sytuacja. Aby sprawnie manipulować snem powinniśmy zważyć na ten aspekt – logikę, posługiwanie się skojarzeniami. Warto na początku wspomóc się czymś, co przyzwyczai Cię do przebywania w powietrzu. Dla przykładu, możesz skakać przy zmniejszonej grawitacji, z czasem coraz wyżej oraz dalej. Spróbuj także machać rękami jak ptak, skorzystaj z magicznego dywanu lub plecaka odrzutowego.

Innym przykładem może być tworzenie przedmiotów. Materializacja ich na dłoni, bezpośrednio przed naszymi oczami nie zapewni nam oczekiwanego rezultatu. W przypadku małych przedmiotów stosuję własny, prosty przepis – wsadź rękę do kieszeni spodni i spróbuj wyczuć pod palcami to, czego szukasz. Złap następnie ten przedmiot i wyciągnij go.

Teleportacja również nie zadziała, jeśli będziemy chcieli momentalnie zmienić całe otoczenie. Potrzebujemy czegoś, co będzie w sobie zawierało motyw zmiany lokacji, odświeżenia pola widzenia. Są nimi między innymi drzwi. Znajdź je w swoim otoczeniu i użyj jako wrót do innego świata.

I w końcu – przywoływanie postaci. Jak już wspominałem, tworzenie przed oczami w praktyce nie zdaje egzaminu. Musimy stworzyć logiczną dla nas sytuację. Incestus proponuje następujące rozwiązanie: pomyśl o danej osobie, wyobraź sobie, że z jakiegoś powodu znajduje się w pobliżu. Określ go. Następnie zawołaj ją, najlepiej po imieniu i nazwisku. Przyznam, że właśnie dzięki tej metodzie udało mi się przełamać trudności związane z przywoływaniem postaci.

Poza kontrolą snu, istotną kwestią jest również tzw. „uczucie wywalania”. Jest to zjawisko bardzo powszechne wśród oneironautów. Niestety, dosyć często źle interpretowane. Pokrótce postaram się wyjaśnić, na czym ono polega.

Domniemane uczucie wywalania to różne objawy związane ze zbliżającym się końcem snu. Często jest to znaczny spadek klarowności obrazu, brak czucia ciała, trudności w poruszaniu się, swego rodzaju dystans do fabuły snu. Większość występuje w końcówce fazy REM, szczególnie przed przebudzeniem.

Kwestia błędnej interpretacji tego zjawiska polega na tym, że zbyt wcześnie oceniamy, iż sen zbliża się ku końcowi. Dzieje się tak, ponieważ większość pierwszych snów świadomych uzyskujemy w końcówce fazy REM. Można rzec, że przyzwyczajamy się do uczucia wywalania następującego zaraz po odzyskaniu jasnej świadomości. Kolejne LD, mimo że pojawiające się już w głębszych snach niż pozostałe, nadal mogą przejawiać tą cechę. Nakręcamy obawę przed rychłym końcem naszego świadomego snu. Zaczynamy czuć nasze prawdziwe ciało, obraz znika, boimy się pobudki. A niepotrzebnie. Powinniśmy pamiętać, że w takich przypadkach uczucie wywalania jest najczęściej fałszywe. Uspokój myśli, po prostu odwróć uwagę od czasu trwania snu. Nie daj się wpędzić w wir tych zjawisk. Dysocjacja – czucie swojego prawdziwego ciała leżącego na łóżku, przebijające się bodźce z jawy – wszystko jest spowodowane Twoją obawą przed przedwczesnym obudzeniem się.

Na koniec wspomnę o jeszcze jednej rzeczy, lecz nie mniej ważnej – pielęgnowaniu świadomości.

Musimy pamiętać, że po odzyskaniu wiedzy, iż śnimy, nasza jasna świadomość nie jest niezachwiana. Wręcz przeciwnie – może łatwo ulecieć i obniżyć się do poziomu snu o LD, jeśli nie będziemy uważni. Zatem oprócz praktyki kontroli we śnie, kolejną ważną umiejętnością jest coraz dłuższe utrzymywanie jasnej świadomości.

Na początku pozwól sobie na oswojenie się z senną rzeczywistością. Postaraj się nie wdawać w dłuższe kontakty z postaciami we śnie – dosyć często mają one tendencję do wysysania świadomości. Poza tym, nie myśl o tym, co będziesz robić za chwilę, co jeszcze możesz wykonać. Ogranicz uwagę do tego, co dzieje się w chwili obecnej. Incestus proponuje następujące rozwiązanie: zamiast skupiać się na całym planie, podziel go na krótkie odcinki czasu i podążaj za nimi, jeden za drugim. Dla przykładu, lecąc przez miasto, wyznacz sobie punkt, do którego chcesz dotrzeć. Gdy się w nim znajdziesz, ustal następny punkt i kontynuuj schemat. W ten sposób łatwiej będzie Ci utrzymać uwagę na teraźniejszości.

Mając wiedzę na temat tych trzech aspektów – kontroli snu, uczuciu wywalania oraz pielęgnowaniu świadomości – śmiało możemy kroczyć po świecie snu i realizować nasze postanowienia. Od tej pory Ty będziesz władać swoimi snami, a nie na odwrót.
cosmic.checkReality();
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#2
Długo myślałem co mogę dodać, ale jest praktycznie wszystko, i to podane w konkretnej formie :P
Żałuję, że sam się nie zabrałem za taki artykuł :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz 


Skocz do:

UA-88656808-1