Permigo
#11
NOC 07.08.17 - 08.08.17
Około 6-7h snu
Pamietane sny: 1

Smieszna sprawa :D

Pamiętam tylko , że siedziałem w biurze w pracy ze współpracownikami i starałem sobie przypomnieć jaki sen mam zapisać do dziennika.



Mam pytanko abstrahując od zapamiętanych snów. 
Dawniej kiedy ćwiczyłem LD zazwyczaj podczas samego okresu nauki (tj. robienie TR i zapisywanie snów) nie osiągałem spektakularnych rezultatów, natomiast zazwyczaj po jakimś tygodniu przerwy bardzo często trafiał mi się całkiem klarowny świadomy sen. Na jakiej zasadzie działa ten mechanizm :D

Ps. Uczucie oddychania przez zatkany nos jest niepowtarzalne :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#12
Byłoby miło, jakbyście czytali też senniki pozostałych kursantów :) Kurs jest teraz w centrum zainteresowania i będą pojawiać się powszechnie sny z nim związane - o pisaniu do sennika, o pisaniu na forum, o mapie snów itd itd. Trzeba będzie robić TR na jawie podczas tych czynności.

TR i sposób myślenia o snach wbija się do przeżywania w postaci nawyku. Typowe jest opóźnienie z jakim nawyki przechodzą do snów.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#13
NOC 08.08.17 - 09.08.17
Około 7-8h snu
Pamietane sny: 1

#1 Nowe mieszkanie brata

Brat kupił sobie nowe mieszkanie prawdopodobnie w Warszawie i zaprosił mnie do środka. Idąc do bloku po drodze spotkałem na placu zabaw jego żonę i bratanka. Żona brata rozmawiała przez telefon, natomiast ja powiedziałem "Cześć, Szymon" do bratanka i wszedłem do środka budynku. Zacząłem wchodzić po schodach klatką dosyć zwyczajną tj. schody wokół dziury pośrodku. W końcu w pewnym momencie zza któryś drzwi wyszedł po mnie mój brat.


Przemyślenia:

Nie był to jakiś abstrakcyjny czy nawet warty zapisania sen aczkolwiek jak już go zapamiętałem to czemu by nie zapisać :)

Incestus , faktycznie raczej mało przeglądam innych dzienniki ze względu na brak czasu ale postaram się nieco więcej zaglądać to tu, to tam :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#14
W odcinku o introwersji dowiedzieliście się, że trzeba postawić sen na podium przeżywania. Najlepiej dzieje się oczywiście, kiedy interesują nas sny jako takie, czyli nie wyłącznie własne :) Wiele razy odnotowaliśmy na forum zdarzenia, kiedy jeden użytkownik został zasugerowany i zainspirowany snem innego użytkownika, co poskutkowało LD ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#15
Zgadzam sie, tylko w moim przypadku z doświadczenia wiem, że takie większe zainteresowanie i brak rezultatów( czyli głównie pamięci snów) doprowadziłoby niestety do utraty chęci i zaniechania. Dlatego tez wole podchodzić teraz nieco z dystansem do tego wszystkiego. Jednak to nie znaczy, że nie myśle o snach czy też nie robie RT. Jako introwertyk mam o tyle dobrze, że skupić się na wnętrzu czyli np. na własnych snach lub robieniu RT i derealizacji jest mi bardzo łatwo bo mógłbym to ująć w ten sposób, że większą część zycia przezywam w sobie z własnymi myślami, ale to juz temat na inną dyskusję :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#16
NOC 08.08.17 - 09.08.17
Około 7-8h snu
Pamietane sny: 1

Właściwie nie zapisałem nic w dzienniku papierowym bo pamiętałem tylko chaotyczną scene.

#1 Odrzucony

Moja kierowniczka, w śnie jako moja nauczycielka stwierdziła, że będzie opiekować się lub chronić( w sensie takiej opieki jaką otacza matka swoje dziecko),  dwóch moich kolegów z byłej klasy technikum a nie mnie. Byłem bardzo rozgoryczony tym co powiedziała i nieco smutny bo biło od niej jakieś takie ciepło i spokój. Pamiętam jasną słabo żółtą aure, która ją otaczała kiedy na mnie patrzyła.



Coś pamiętałem jeszcze po przebudzeniu ale były to rozmyte obrazy, niestety mam problem z przypominaniem sobie czegokolwiek bo chce jak najszybciej wyłączyć budzik a potem boje się, że zaraz zasne i zaśpie do pracy mimo, że mam asekuracyjnie nastawiony drugi budzik nieco później.

Edit: Obejrzałem najnowszy film, spróbuje opcji z alfa budzikiem :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#17
NOC 10.08.17 - 11.08.17
Około 6-7h snu
Pamietane sny: 0


Przemyślenia: 

Null, zero nie wiem co jest grane, może za bardzo się męcze na treningach przed snem albo co :D
Troche trudno mi robić afirmacje bo bardzo szybko zasypiam to może mieć jakiś wpływ na tą moją pamięć.

Próba z alfa-budzikiem nie jestem w stanie powiedzieć czy się powiodła bo około godziny którą sobie ustaliłem obudził mnie słodki głos zarzynanej swinki u sąsiada, który słyszałem przez okno :D .
No nic, dzisiaj wreszcie nie będzie mnie budził żaden budzik i pośpie ile zechce to może coś uda się zapamiętać w końcu.
Ale ubogi ten mój dziennik porównując z większością kursantów :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#18
(11-08-2017, 17:01 )Permigo napisał(a): Ale ubogi ten mój dziennik porównując z większością kursantów :D
Nie jest tak źle :)
Zauważ, że 50% dzienników jest pustych.
Wysłano z mojego umysłu przy użyciu moich rączek
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#19
(11-08-2017, 17:01 )Permigo napisał(a): Ale ubogi ten mój dziennik porównując z większością kursantów
Nie tylko Ty masz takie problemy. Z drugiej strony lepiej mieć mniejsze postępy, ale chociaż się starać.
Każdy ma takie sny z których nie chce się obudzić !

"Nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie..."
Julio Cortázar

LD 6

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#20
NOC 11.08.17 - 12.08.17
Około 8-9h snu
Pamietane sny: 2

Dzisiaj chociaż pamiętam, że śniłem :D

#1 W restauracji

Byłem w jakiejs restauracji, bądź knajpie z czterema osobami, jedną z nich był chyba Wardega albo ktoś bardzo podobny. Usiadłem naprzeciwko niego przy stole czteroosobowym  i czekaliśmy na zamówienie oraz na reszte grupy.
Wtedy dosiadło się do nas jakiś dwóch typów już ze swoim posiłkiem, coś tam pogadali i zajeli miejsca, które trzymaliśmy dla dwóch pozostałych. Nieco zmieszany wardega postanowił odejść od tego stolika, a ja zaraz po nim.
Usiedliśmy gdzieś indziej.

#2 Ryby? 

Prawdopodobnie byłem na rybach z kolegą z którym zawsze na nie jeżdże i z kimś jeszcze. Pamiętam tylko, że nasze położenie było nietypowe to znaczy: na jakimś dwumetrowym niezbyt szerokim wzniesieniu siedział kolega i łowił ryby, natomiast ja i ktoś jeszcze siedzieliśmy w dziurze o powierzchni kilku metrów otoczonej właśnie takimi pagórkami w której rozpalaliśmy ognisko.


Przemyślenia:

Znów nic nie zapisalem w papierowym dzienniku bo jestem chyba za bardzo otępiały i wszystko wydaje mi się zbyt niepoukładane żeby to zapisać jak leże w łóżku. Próbowałem wmówić sobie alfa budzik po każdym śnie ale niezbyt podziałało, chociaż na pewno budziłem się ale na maksymalnie kilka sekund, ale chyba dzięki temu zapamiętałem więcej niż jeden sen. Na pewno jest lepiej niż wczoraj ale trudno odnotować postęp bo mam bardzo dużą nieregularność w pamiętaniu tych moich snów.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1