Paraliże senne pomocy!
#1
Witam wszystkich,

Mam pewien problem, chciałbym zacząć od tego że mam nerwicę. Gdy ona dopiero pojawiała się u mnie bałem się spać itp, często sniło mi się że umieram, ktoś mi coś robi itp itd. Było to prawie codziennie przez pewien okres w moim życiu. Później w ogóle nie miałem złych snów. Często zdarzało mi się że miałem paraliż, niby budziłem się(bo nie wiem czy to robiłem tak naprawdę) i mówie uff to tylko paraliż, zamykałem oczy i od razu na nowo, czasem nawet po ponad 5x pod rząd. Często w moich paraliżach było tak że po prostu jestem tylko ja i mój pokój, leże sobie i nie mogę się ruszyć, z całych sił próbuje ruszyć czymkolwiek aby się obudzić, skupiałem uwagę na jednym np ruszyć palcem, nie zawsze udawało mi się obudzić, ale często było tak że podczas tego paraliżu jakby zwalałem się z łóżka i próbowałem dojść do drzwi pokoju i je otworzyć, niestety zawsze się tak bałem że nigdy tego nie zrobiłem. 

Dziś przydarzyło mi się coś naprawdę dziwnego.
Przyjechała do mnie dziewczyna, leżeliśmy w łóżku i usneliśmy razem. Miałem dziwne sny, najpierw mi się sniło że chce rozwalić komuś bazę ale doszedłem do wniosku że jak to zrobię to ona spanie na mnie i mnie zabije, potem to się przeobraziło w coś takiego że pływałem po jeziorze wraz z kolegą i kuzynem, sparaliżowało mi pół ciała i zacząłem się topić, jednak udało mi się jakoś wypłynąć, chwile później przeobraziło mi się w coś takiego co zawsze, leże na łóżku na plecach, próbuję sie ruszyć ale nie da się, niby wszystko slyszę itp, próbuję jakoś się ruszyć żeby obudzić moją dziewczynę, ale się nie da, czuję że mogę ruszyć całą głową(jak nigdy wcześniej) ale ona się nie budzi, więc zacząłem bardzy płytko szybko oddychać i wtedy ona się obudziła i zaczęła mnie ruszać po rękach( myślała że robie sobie jaja) ale ja niestety dalej nie mogłem się wybudzić, więc zacząłem jeszcze szybciej oddychać i ona mnie mocniej popchnęła i ja już się wtedy wybudziłem ale ona twierdzi coś że miałem ciągle otwarte oczy, a podczas tego wszystkiego strasznie ogarnelo mnie ciepło, czasem widziałem jakby światło, byłem pewny że to  jest moja ostatnia chwila, że odchodzę z tego świata. Bogu dziękowałem że ona mnie wybudziła, to był chyba najgorszy paraliż jaki miałem w życiu.

Czy ktoś jest w stanie mi jakoś pomóc? Boję się tych paraliży, zawsze gdy go mam potem nawraca mi nierwica i jestem niespokojny parę dni
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
No mimo tych opisów, to wciąż są zwykłe paraliże senne, różnią się treściowo, ale wszystkie są tak samo bezpieczne dla ciała. Nie mogłeś mieć otwartych oczu, co najwyżej niedomknięte powieki. Notoryczne objawowe paraliże są u ciebie pewnie związane z płytkim snem, który z kolei związany jest z zaburzeniami lękowymi, które z kolei zaostrzają się w reakcji na paraliże :) Klasyczne zamknięte koło, powinieneś w tej sytuacji leczyć przyczynę podstawową, czyli nerwicę. Rozumiem, że korzystasz z jakiejkolwiek formy terapii ?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
(07-03-2018, 10:40 )incestus napisał(a): No mimo tych opisów, to wciąż są zwykłe paraliże senne, różnią się treściowo, ale wszystkie są tak samo bezpieczne dla ciała. Nie mogłeś mieć otwartych oczu, co najwyżej niedomknięte powieki. Notoryczne objawowe paraliże są u ciebie pewnie związane z płytkim snem, który z kolei związany jest z zaburzeniami lękowymi, które z kolei zaostrzają się w reakcji na paraliże :) Klasyczne zamknięte koło, powinieneś w tej sytuacji leczyć przyczynę podstawową, czyli nerwicę. Rozumiem, że korzystasz z jakiejkolwiek formy terapii ?

Nie korzystam, raz jedynie byłem u psychologa, ale koleś kompletnie nie ogarniał tematu pomimo super opinii, nie pomoże ktoś mi kto tego nie ma/nie miał. Znalazłem jednego psychoterapeutę który ma całkowicie inne podejście do tego, jak sam twierdzi sam to ma i gdy zamieszkał w Anglii nauczył się od jakiś "wybitnych" psychoterapeutów jak sobie z tym radzić, bo on twierdzi że ktoś kto ma zaburzenia lękowe po prostu je ma i już będzie miał, jedyne co trzeba zrobić w tym kierunku to nauczyć się z nimi żyć, twierdzi że to jest tylko lęk a próbując z nim walczyć(zajmować się czymś innym na siłe itp), nie wygrasz bo lęk jest wiele sprytniejszy od nas. Ma ponad 80% skuteczności, niestety jedna godzina z nim kosztuje 100£, a mnie nie stać płacić prawie 500 zł za godzinę, bo jestem pewny że w godzinę tego nie ogarnę.
To ten Pan.
https://www.youtube.com/channel/UCxXWNMCsvhrNiJDmrmfsOlQ

Czasem mam chwile że ta cała nerwica jest dla mnie niczym, myślę sobie jak ja mogłem mieć takie myśli "poryte", a potem nagle bez przyczyny źle się poczuje i nie jest najlepiej.
Jak byłem jeszcze z 5 lat młodszy nie miałem takich problemów, pamiętam jak kiedyś przez pewien czas idąc spać mówiłem sobie w myślach chce śnić o tym i śniłem, wtedy nie miałem jeszcze tej nerwicy ale mimo wszystko umiałem sobie jakoś poradzić, zły sen był dla mnie tylko snem, nie bałem się, byłem silny psychicznie i zawsze to sobie w życiu powtarzałem że nic nigdy mnie nie złamie psychicznie, niestety życie potoczyło się inaczej, boję się momentami przez tą nerwice robić wiele jak np, pójść spać. Często włączam sobie od kiedy to mam muzykę indiańska uspokajającą, ostatnio też ASMR i przy tym o dziwo nawet nie wiem kiedy zasypiam.

Jeszcze co do paraliżów to jak szybko się z nich wybudzić? Jak mam sobie to na nowo uświadomić że to tylko sen?
Dziś np, siedziałem tak długo w łóżku do póki same oczy mi się nie zamknęły, gdzieś do godziny 6;00, nie miałem wtedy paraliżu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Budzenie się z paraliżu jest jak próba uwolnienia się z pasa bezpieczeństwa. Jak będziesz się za bardzo spieszył i zrywał gwałtownie, to zostaniesz zahamowany. Nie popędzaj się, spokojnie i powoli postanów wstać.

Proponuję, żebyś teraz zgłosił się do zwykłego psychologa albo psychiatry z NFZ a dopiero kiedy leczenie dojdzie do zaporowego momentu, to zaczął myśleć o wysoko doświadczonych specjalistach.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1