Nalewa
#1
Dziennik użytkownika u nicku "Nalewa"
na czas kursu odbywającego się 1-28 sierpnia



Statystyki
Ogółem

Licznik czelendżu: 1, i tak Kys wygra

Ilość przespanych godzin: 61
Ilość zapisanych snów: 15
Ilość LD: 0

Wszystkie sny są pisane z perspektywy sennej. To że piszę, że mam dziecko lub mam żonę, bądź powracam do czegoś we śnie jest wynikiem sennych konfabulacji, nie musi mieć związku z rzeczywistośćią. Dziękuję za uwagę.

P.S.: Pierwszy
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Dzień 1

Data: 01.08.2016
Godziny snu: 21:00 - 6:00

Do łóżka położyłem się około godziny 20:30. Rozluźniając się skupiając się przy tym na przodzie mego czoła, tak po prostu w celu ćwiczenia koncentracji w trakcie zasypiania. Po chwili przewróciłem się na bok i wprew oczekiwaniom, zasnąłem szybciej niż normalnie.

Sen #1: Ostre seksy w hotelu, szczegółów nie podaję, chyba że ktoś zechce. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Sen #2: Siedziałem na szczycie wzgórza patrząc w niebo. Za moimi plecami stał mój, albo raczej mógłbym rzec nasz dom. Mój i mojej drugiej połówki, z którą nie wziąłem ślubu, chociaż żyjemy ze sobą już parę lat. Jednak związek ten nie wydawał mi się już sensowny, podziwiając chmury rozważałem czy aby tego wszystkiego nie rzucić i pójść w swoją stronę. Nie chciało mi się za żadne skarby wracać do naszego gniazdka, pomimo tego że zawsze tam jest przyjemnie, zawsze jestem szczęśliwy i zawsze mogę na nią liczyć. Czułem, że dla mnie został wybrany inny los.
Po chwili stanąłem i wróciłem do domu po swoje rzeczy. Zapomniałem wcześniej wspomnieć, że w budynku od rana odbywała się impreza, która była powodem mego wyjścia. Gdy wszedłem w drzwiach zastałem ją, w piękną jak zawsze. Czarna sukienka wieczorowa, brwi mocno podkreślone, oczy zapłakane. Po twrzy mogłem zobaczyć, że już wiedziała iż chcę ją opuścić. Patrzyła na mnie ze smutkiem, jednak nie próbowała mnie zatrzymywać. Poszedłem na piętro, wziąłem walizkę i jeszcze raz, tym razem już ostatni,  spojrzałem na cudowną osobę stojącą w progu kuchni. Tak piękna, dająca mi tyle szczęścia, przeznaczona, a pomimo tego, odrzucona przeze mnie. Nasz świat jest dziwny.

Obudziłem się na plecach. Była 1:36, a mnie bolała głowa (przez to że sny były zbyt wyraźny, zawsze tak mam). Nie byłem śpiący, jednak postanowiłem się zdrzemnąć aby zniwelować ból. Nie miałem intencji zapamiętać żadnego snu, więc o 6 nic nie pamiętałem.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Wpis zawiera lokowanie produktów.

Dzień 2

Data: 02.08.2016
Godziny snu: 24:00 - 7:10

Miałem spory problem z zaśnięciem przez sesję LDD i wysoką temperaturę w pokoju. Nie starałem się nawet wierzyć w to że coś zapamiętam, chciałem tylko zasnąć, na szczęście pamiętam kilka snów właśnie dzięki temperaturze.

Sen #1: Mama narzekała że łażę w nocy po domu i gram w komputry. Potem czytałem relacje z LDD i grałem w Fate/Grand Order.

Sen #2: Byłem z moją dziewczyną w galerii handlowej, na ruchomych schodach spytała się mnie czy nie zechciał zostać jej mężem.
- Chyba to jest rolą mężczyzny by o to pytać - odpowiedziałem ze śmiechem.
Z szyderczą miną odpowiedziała: - No tak, ale to ja w tym związku jestem mężczyzną.

Sen #3: Cygańskie blokowisko. Siedziałem sobie na ławce, gdy obok mnie przebiegła grupka małych romów przebrana w biało-czerwone i czarno-niebieskie stroje piłkarskie. Zaczęli grać na środku podwórza. Niezły był przy tym hasał, który stanowczo nie podobał się sąsiadom. Nagle, piłka wleciała do pobliskiego garażu lokalnego mechanika, co przelało czarę. Gościu wyszedł i zaczął nieładnie krzyczeć na dzieci ([głupie penisy, czorty), zaczęli do niego dołączać też inni z bloku. Najfajniejszy był łysy facet, który piszczał jak diva z opery.

Obudziłem się w pełni niewyspany.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
(01-08-2017, 12:46 )Nalewa napisał(a):
Dzień 1

Data: 01.08.2016
Godziny snu: 21:00 - 6:00

Do łóżka położyłem się około godziny 20:30. Rozluźniając się skupiając się przy tym na przodzie mego czoła, tak po prostu w celu ćwiczenia koncentracji w trakcie zasypiania. Po chwili przewróciłem się na bok i wprew oczekiwaniom, zasnąłem szybciej niż normalnie.

Sen #1: Ostre seksy w hotelu, szczegółów nie podaję, chyba że ktoś zechce. ( ͡° ͜ʖ ͡°) :D
!!!!!!!JA ZECHCE !!!!!!!
CosmicKid napisał 02-08-2017, 12:48 :
Cytat:REGULAMIN FORUM:
• Zakazane jest:
[...]
- przesadne formatowanie / kolorowanie tekstu w postach. Staraj się pisać tak, by Twój post czytało się miło i wygodnie.

Umieściłaś swoją odpowiedź wewnątrz cytatu. Zadbaj następnym razem o estetykę wypowiedzi.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Nie chce mi się snów zapisywać... I tak pamiętam te ciekawsze i te z przesłaniem od dzieciaka, a te zwykłe nie mają takiej mocy.

Dzień 3

Data: 03.08.2016
Godziny snu: 21:00 - 6:20

Leżałem na plecach relaksując się jak zwykle.

Sen #1: Ratowałem małe dziewczynki przed gwałcicielem. Biegaliśmy po renesansowym zamku szukając wyjścia. Okazało się że na dziedzińcu czekała na nich tajna agentka Maja, która zaprowadziła je w pobliskie chaszcze do samochodu. Uradowany moim męstwem zacząłem lepić bałwana. Lepiłem, bo wokół było pełno śniegu a szare obeschnięte drzewa raczej niedotrzymałyby mi towarzystwa a musiałem coś robić.

Sen #2: Chodziłem po olbrzymim wieżowcu, który był zbudowany z samych ruchomych schodów. Była to główna siedziba PiSu w Wielkiej Lechii. Zobaczyłem jak jakimiś schodami przejeżdżała Beata Szydło. Pobiegłem za nią po autograf. Zauważyłem, że z kieszeni wypadły jej banknoty. Podniosłem je. Było aż tam 600zł. Chciałem je wziąść, ale tak nie wypadało, do tego kamery się na mnie patrzyły, jeszcze bym do pierdla poszedł. Dogoniłem ją na 4 piętrze i oddałem. Ona po chwili zastanowienia rzekła:
- Dobry obywatelu, masz, to od teraz Twoje.
I oddała mi banknoty. Myślałem, że próbuje mnie podpuścić i potem poda na policję, że to ukradłem, ale i tak je wziąłem. Później cały czas miałem wrażenie, że służby bezpieczeństwa mnie obserwują i czekają żeby mnie złapać.

Sen #3: Chodziłem po Carrefourze. Podziwiałem jak ludzie kupują poprzez automatyczne kasy, zjadłem bułkę, chodziłem po molo, podziwiałem kobiety w bikini. Najlepszy dzień w sklepie ever.

Sen #4: Byłem umówiony z Iron Manem w jakimś wieżowcu w Wenecji. Jechałem windą, a obok mnie stał jakiś pan Hobson. Rozmawiałem z nim o czymś. Gdy już dojechałem na najwyższe piętro, przede mną ukazał się Robert Downie Junior, rozpostarty i bezbronny na skórzanej. Ubrany w czarny garnitur z czarną koszulą. Powitałem, usiadłem na skórzanym fotelu i rozmawialiśmy potem o przyszłości lodówek i mikrofalówek. Przy okazji podziwiałem skórzane ściany z takimi guziczkami jak mają biskupi na szatach.

Sen #5: Chodziłem sobie Gdańśką ul. Długą, gdy nagle zauważyłem, że jakiś rower jedzie. Bez jeźdźca. Zatrzymałem chultaja. Był oznakowany logiem Lotosu, Castrola i innych marek związanych z samochodami. Nagle podbiegła do mnie chudawa, ubrana w biało-czerwony lateksowy kombinezon staruszka, z niebieskim kaskiem na głowie. Podziękowała za zatrzymanie roweru, który był przeznaczony aż na 3 osoby i odprowadziła go do domu. Idąc dalej spotkałem taki sam rower, lecz na szczęście ten był ujeżdżany przez jakichś ludzi. Potem poszedłem zjeść kebaba.

Sen #6:Grałem w Yu-gi-oh. Nie ma co tu pisać o tym. Na końcu uruchomiłem i to doprowadziło mnie do przegranej, bo przeciwnik miał kontr-pułapkę na moją pułapkę. Przeciwnikiem był jakiś murzyn ze złotymi włosami.

Cytat:!!!!!!!JA ZECHCE !!!!!!!

Sen EX: Wracając z balkony, w moim hotelowym łóżku ujrzałem roznegliżowaną blondynkę z dużym biustem. Od razu wzbudziło to we mnie rządzę i włączyło tryb bestii. Załączyłem na wieży stereo Sexy Back i wziąłem się do akcji. Nie chciałem przeprowadzać gry wstępnej, chciałem przejść od razu do rzeczy. Rzuciłem kobietę na podłogę, twarzą do ziemi i z wypiętą, krągłą dupą i zacząłem pentrować jej odbyt. Szarpnąłem jej włosami by zobaczyć jej twarz. Pełna była bólu, z oczy płynęły łzy, lecz usta były ułożony w chaotyczny uśmiech pełen ekstazy. Mój wojownik szarżował w jej jaskini nieprzerwanie. Rósł, nabrzmiewał i zbliżał się do finału. Szarpnąłem dziewczynę jeszcze raz za włosy, uderzyłem jej twarzą o podłogę i wtedy się zaczęło. Orgazm nie z tej ziemi. Wypluwałem z siebie nasienie miłości aż do dna. Lecz ciągle mi było mało. "Chcę jeszcze, jeszczem JESZCZE.". Bestia wewnątrz była niezaspokojona. Mój towarzysz mówił, że już nie może, ale nie dałem mu spokoju. Gdy skończyła mi się zawartość jąder, poczułem ogromny ból, co dodatkowo spotęgowało mój orgazm. Orgaznim chcąc spełnić moją prośbę posunął się do drastycznego kroku. Czułem, że z mojego pytonga leci krew. Moja partnerka była wniebowzięta, bo przez cały czas wydawała dźwięk podobny do odgłosów małych boberków. Jednak ona się nie liczyła, musiałem uspokoić wewętrzną bestię, co się udało.

Obudziłem się zjarany jak zawsze.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
Już miałem pisać, że nic nie pamiętam, bo nawet się nie starałem, ale podczas ładowania strony przypomniałem sobie dwa sny.

Dzień 4

Data: 04.08.2016
Godziny snu: 22:00 - 6:20

Poszedłem spać bez relaksacji, nie chciało mi się.

Sen #1: Byłem na festynie wiejskim na stadionie w Trąbkach, chodziłem po budkach z koleżanką i korzystałem z atrakcji.

Sen #2: Lekcja historii w sali od fizyki. Leżałem na ławce jak zwykle, nauczyciel zaczął sprawdzać obecność. Gdy doszedł do Maji, z klasy dotarła informacja, że przeniosła się do innej szkoły. Co było dziwne, bo 4 dni temu przeniosła się dopiero do naszej klasy z innej szkoły. Dziiiwnee.

(dobra, przypomniałem sobie 3 sen)

Sen #3: Bawiłem się iPadem z koleżanką.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
Jestem introwertykiem i nie jestem z tego dumny. Ekstrawertycy mają ciekawsze życie

Dzień 5

Data: 05.08.2016
Godziny snu: 21:00 - 7:20

Sen #1: Pif pif pif pif, ziu ziu ziu ziu. Znajduję się w centrum podniebnej bitwy jako dowódca komanda szwadronu kosmicznego batalionu obrońców Ziemi. Po 1000 latach lodowiec się rozstopił, wylecieliśmy z niego i przystąpiliśmy do mocno spóźnionej ofensywy. Na początku było okej, ale gdy wojska wroga wyciągnęły nowinki technologiczne, w postaci olbrzymiej piramidy co strzela niewidzialnym  laserem, który zabił 90% oddziału, to już nie było przyjemnie. Wylądowałem i schroniłem sie w pobliskim hotelu. Tam czekała na mnie papuga. Wziąłem ją na rękę, zaczęła mnie gryźć. W kuchni sprawdziłem co na obiad, papuga siadła mi na plecach. Gdy wszedłem do salonu poczułem mocny ciężar. Okazało się że papuga podmieniła się z siostrą, a ta szara mała kutwa siedzi przed komputerem i gra w CSy. Za karę zaprowadziłem ją do innego hotelu. Wraz z nią w tym innym hotelu przeznaczonym tylko dla papug przebywały papugi moich znajomych. Potem uciekły, goniliśmy je, znowu zaprowadziliśmy je do tego innego hotelu, ale szkoda strzępić ryja by o tym gadać.

Poranna próba z metodą liny się nie udała.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
Post sponsorowany ze środków unijnych.

Dzień 6
Data: 06.08.2016
Godziny snu: 21:00 - 7:20


Strzępek snu: ...uważaj na zmorę...

Otworzyłem oczy, za oknem i w pokoju było ciemno w cholerę, co jest dziwne bo zazwyczaj za oknem świeci księżyc. Położyłem się i relaksowałem. Zacząłem słyszeć czyjeś kroki i dziwny głos co chwila powtarzał coś jakby starał się wymówić literę N. Nagle w drugim pokoju usłyszałem kzyk. Ogarnęło mnie przerażenie. Co to może być? Przed moimi oczami pojawiła się twarz z wybałuszonymi oczami i szerokim uśmiechem. Po ciele przeszedł dreszcz, następnie ogarnął mnie paraliż i drgawki, próbowałem krzyczeć, ale gardło było nadzwyczaj nieposłuszne, udało mi się tylko wydobyć cichy dźwięk wrzącej wody (bul bul bul). Postanowiłem postawić wszystko na jedną kartę i z całej siły w pełnym skupieniu poruszyłem lewą ręką.

Wszystko zniknęło, za oknem znowu pojawił się księżyc. Obstawiam fałszywe przebudzenie. Później miałem sen w którym się masturbowałem podczas szkolnej wycieczki, ale o tym wolę nie pisać.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#9
PRZERYWAM KURS, NIE JEST GODZIEN MOJEJ UWAGI
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1