Moje sny.
#1
Chciałabym opisać mój 1 LD od wstąpienia na forum i okoliczności w jakich go uzyskałam.
Obudziłam się rano pamiętając mój ostatni sen. Nie podobał mi się zbytnio jego koniec, więc postanowiłam sobie, że za chwile uzyskam LD i to naprawię. Nie chciało mi się czekać kilkudziesięciu minut przy WILD'zie. Położyłam się więc i zaczęłam wizualizować ostatnią scenę. Nie miałam pojęcia dlaczego tak robię, bo chyba nie ma takiej techniki. Znowu byłam w pewnym pokoju. Siedziałam na krześle i przyglądałam się osobom i przedmiotom poruszająch się dookoła mnie. Chciałam wstać i gdzieś pójść, ale bałam się, że wykonam ruch w realu. Postanowiłam zaryzykować. Wstałam i zrobiłam kilka kroków. Byłam taka lekka... i nie czułam mojego pradziwego ciała :D. Uznałam, że to już jest sen, ale chyba nie zrobiłam żadnego TR'a. Byłam świadoma, że takiego miejsca nie ma jeszcze zanim się tam ponownie znalazłam. Przypomiało mi się, że zaraz (wg starego scernariusza) spotkam mojego kolegę za którym bardzo się stęskniłam. Miał wyjechać na wycieczkę. Tak jak przedtem zamieniłam z nim kilka słów, a on wsiadł do autokaru i pojechał. Nie podobało mi się to. Chciałam znowu z nim rozmawiać. Byłam w tym śnie jeszcze z kimś (ale nie pamiętam z kim) poszłam z tą osobą i zaczeliśmy się zastanawiać jak dogonić ten autokar. Przypomiało mi się, że mogę zrobić co tylko zechcę, więc postanowiłam polecieć. Wybiłam się do góry, ale nic to nie dało. Pomyślałam, że jak zakręcę się 3 razy to wystrzeli mnie w powietrze. Nie pamiętam jakim później sposobem leciałam. Nie pamiętam nawet co było dalej... Chyba zacznę terenować pamięć snów, bo nawet tego świadomego nie jestem w stanie zapamiętać w całości.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Gratulacje :) W LD trzeba świadomość podtrzymywać - pozostawać skupionym, starać się cały czas pamiętać, że śnimy, nie odwracać od tego uwagi ( np na wgłębianie się w rozmowę z projekcjami ). Jak się tego nie zrobi to utracimy zdolność logicznego myślenia lub LD stanie się z powrotem snem zwykłym z fabułą związaną z świadomym śnieniem. W takich właśnie sytuacjach pamięć po uświadomieniu ulega zatarciu. Samego snu w pełni świadomego nie da się tak łatwo pozbyć z pamięci.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Dzisiaj prawie mi się udało...
Wszystko odbywało się po WF. Poszłam do szatni, żeby się przebrać. Budynek hali i otaczające rzeczy wyglądały jakoś zupełnie inaczej. Rozmawiałam z kilkoma koleżankami z klasy (1 z nich ma 20 lat i nwm jakim cudem się tam znalazła). Włączyłyśmy piecyki, bo było zimno. Poszłam gdzieś na chwilę, a jak wróciłam to nikogo nie było. Zauważyłam, źe jest strsznie gorąco, więc odpiełam piece. Pomyślałam, że za chwilę będzie dzwonek (a od hali do mojej szkoły było kilkadziesiąt metrów). Zapytałam się jakiegoś faceta o godzinę. Okazało się, że jest 11:55. Pomyślałam, że mam jeszcze 5 minut do dzwonka. Szłam powoli drogą prowadzącą do szkoły (która byla w zupełnie przeciwnym kierunku xD). Spotkałam jakąś dziwczynę. Spytałam się jej czy był dzwonek. Odpowiedziała, że 11:55 już dawno minęła i się spóźniłam. Uśwadomiłam sobie, że rzeczywiście dzwonek jest o 12 i zaczęłam przejmować się spóźnieniem. W tym momencie pomyśałam, że to sen, bo nigdy bym się tak dużo nie zagapiła. Kiedy się tak zastanawiałam obraz zaczął się rozmazywać, a ja nie zdążyłam nic z tym zrobić :c. Obudziłam się w paraliżu, który starałam się utrzymać, ale nie dałam rady. Byłam za mocno rozbudzona, żeby jeszcze raz zasnąć.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Aż sobie nie wierzę. Od godziny 7:40 do jakiejś 8:40 leżalam w paraliżu (zachciało mi się WILD'a heh). I w dodatku to coś dało (2 LD).

Wstalam dzisiaj wcześniej (bo tak chciałam). Okazało się, że jestem jeszcze zmęczona, ale nie jakoś bardzo. Ułożyłam się tak żeby mi było wygodnie i czekałam. Minęło może 15 min? 20? Nawet nie odczułam na sobie tego czasu. Nie skupiałam się na nim. Wbiłam sobie do głowy, że mam czekać, nie usnąć i nie przejmować się co będzie dalej. Dopadł mnie paraliż, a hipnagogi to naewt nie wiem bo kopletnie się tym nie przejmowałam. W pewnym momencie poczułam, że mam tak jakby 2 ciała (wiem glupie xD). Jedno było sparaliżowane, a drugie takie mniej odczuwalne, ale mogłam nim poruszać. Skupiłam się na tym drugim i utworzyłam oczy. Czułam się, że są otwarte, ale zobaczyłam tylko ciemność. Rozpaczliwie próbowałam to zmienić. Po dłuższej chwili udało się. Wykonałam TR z nosem (i jak się spodziewałam dał wynik pozytywny). Postanowiłam pójść do sypialni rodziców. Dom wyglądał identycznie Zastanawiałam się czy tym razem uda mi się zrobić projekcję (bo ostatio mi to nie wychodzi bardzo). Ewentualnie się z nią przespać. Zamknęłam oczy (i tu był mój błąd). Trochę spanikowałam, bo znawu poczułam moje fizyczne ciało. Znowu zobaczyłam ciemność i nie mogłam sobie z nią poradzić :c. Nie poddałam się i po chwili wszystko wróciło do normy. Uznałam, że odwróce się zamiast zamykać oczu i tak też zrobiłam.
Wyobraziłam sobie pewnego chłopaka i jego ubranie, w którym widziałam go ostatnio. Była to żółta nierozpinana bluza (bodajże w jakieś wzorki, ale na tym się nie skupiałam) i granatowe spodnie (nie wiem jak nazwać ten materiał, ale wiem jak wygląda xD). Nie zwracałam nigdy uwagi na jego skarpetki, więc pomyślałam, że dam złóte (to będą mu do bluzy pasować xD). Wyobraziłam sobie jeszcze jego włosy i twarz i już miałam dokończyć i się odwrócić, żeby zobaczyć efekty, kiedy zobaczyłam, że na balkonie stoją jakieś dziewczynki ze skrzypcami i się do siebie śmieją. Kiedy się chciałam się ich zapytać co się dzieje i skąd one tu. W tej chwili matka weszła do pokoju i zaczęła coś mówić o jakimś występie. Powiedziała, że zaprosiła je tutaj, bo jakiś koncert zorganizowała czy coś. Wkurzyłam się, bo nie dość, że to mój świadomy sen, to i tak muszę występować z jakimiś dzieciaczkami. Poza tym nawet w śnie nie chciałabym spędzać czasu i kolegą przy mamie. Zastanawiałam się jak się jej pozbyć i wtedy do głowy wpadła mi jakże mądra myśl, że nie jestem we śnie lol. Doszłam do wniosku, że od tej pory kiedy poczułam ciało fizyczne mój sen się skończył. Wykonałam dla upewnienia TR'a, który wskazywał, że jestem na jawie. Spodziewałam się tego.

W tym momencie film mi się urwał, a ja po X czasie znalazłam się z powrotem w paraliżu. Znalazłam się w LD tak samo jak poprzednio, tyle że zamiast komplernej pustki obraz był nieco nie ostry. W miarę szybko sobię z tym poradziłam. Na początku moźna powiedzieć, że podałam się troche. Zeszłam na śniadanie. Powiedzieli mi, że gdzieś tam jedziemy i żebym się zbierała. Wróciłam do swojego pokoju. Usiadłam do biórka. Po chwili mam przyniosła 3 butelki piwa. Powiedziała, że 1 dla mnie resztla dla tych dziewczynek (jakby moja mama tak się zachowywała w realu, to chyba bym ją uwielbiała). Wzięłam łapczywie pierwszą butelkę z brzegu nie patrząc na etykietę. Smakowało równie dobrze jak te w realu xD. Zobaczyłam, że przed sobą mam Ciechana miodowego i jakiegoś jeszcze z zieloną etykietą (nie pamietam jak nazywał się ten smak). Spojrzałam na moją butelkę. Nie był to Ciechan tylko coś innego (nawet nie zwróciłam uwagi co to). Wkurzylam się. Jak ja mogłam nie sprawdzić co biorę do łap? Uznałam, że te piwo co piję też jest dobre i mi przeszło. Później cbyba zaczęłam rozmawiać w wideo rozmowje z moją koleżanką z innego forum, że dostalam od mamy Ciechana xD. Potem przyszły te małe dziewczyniki i zaczęły się kłucić o miodowego xD.
Potem jechaliśmy 2 samochodami gdzieś tam. Ja siedziałam na przednim siedzeniu, starsza sis na tylnym, a tata prowadził. Przypomiało mi się, że to jest przecież LD. Wpadło mi do głowy, żeby postraszyć rodzinę i poprzesówać przedmioty bez ich dotykania. Machnęłam lekko ręką, a nawigacja (również lekko) się przesunęła. Moja siostra zaczęła się śmiać, bo myślała, że to przypadek. Znowu się zdenerwowałam i zaczęlam przesówać wszystkie rzeczy w samochodzie, ale tym razem bardzo mocno. Niestety nik nie zwracał na mnie uwagi (jakby to było normalne). Następnie sen zaczął się rozmazywać, a ja znalazłam się w moim sparaliżowanym ciele.

Chciałam jeszcze jednego LDka, ale nie chciało mi się już czekać (pozatym bylam ciut za bardzo rozbudzona. Przerwałam paraliż i wstalam z łóżka.
TERAZ ŚNISZ! (zrób TR'a)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Dobra robota :)
Jeśli chcesz cieszyć się z długiego, dobrego LD unikaj rozmów z projekcjami. Można przez to bardzo szybko stracić świadomość.
Łap plusa na motywację.
[H]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
Dziękuję c:.
Z projekcjami rozmawiam bo śmieszne rzeczy czasem mówią. Ale skoro może być to problemem, postaram się je bardzo ograniczyć.
TERAZ ŚNISZ! (zrób TR'a)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
O właśnie, podtrzymanie świadomości jest niezwykle ważne. Ja staram się to bardzo często robić i mi to wychodzi z większym bądź mniejszym skutkiem. Fajnie, że Tobie się udało.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1