Moja historia - utracone LD
#1
Witam. Chciałam opowiedzieć po krótce swoją historię związaną ze świadomym śnieniem oraz prosić tym samym o rady czy pomoc, której potrzebuję. LD miewałam prawdopodobnie już jako dziecko. Sny odgrywały ważną rolę w moim życiu, choć mimo to nigdy ich nie zapisywałam. Nie myślałam nawet o tym, że moje świadome zasypianie jest czymś wyjątkowym, nie wiedziałam, że sny nad którymi mam kontrolę mają jakąś nazwę, że wiele osób stara się i mimo wielu prób im się nie udaje. Dzięki internetowi dowiedziałam się, że robię coś wyjątkowego, jednak wciąż nie prowadziłam dziennika ze snami. Jeszcze ponad rok temu mogłam cieszyć się ld, z wiadomości jakie się zachowały od tamtej pory wiem, że moje ld to prawda, rozmawiałam o tym z ludźmi, posiadałam wiedzę, którą zdobyłam przez własne doświadczenia, moja metoda to coś podobnego do WILD. To znaczy kładłam się do łóżka wygodnie, czekałam na obrazy czyli hipnagogi, nawet nie wiedziałam, że to ma taką nazwę, starałam się nie ruszać, gdy już coś widziałam, dodawałam własne szczegóły, sytuacje i tak miałam ld, bardzo często. Dodam jeszcze, że niedawno dowiedziałam się, że jest coś takiego jak RT, nigdy nie wykonywałam takich czynności o jakich często teraz mogę przeczytać na forach. Kiedyś udało mi się nawet przejść od razu z rzeczywistości do świadomego snu, bez obrazów, liczenia? po prostu położyłam się patrząc na ścianę przede mną i po chwili znalazłam się we śnie, który nie trwał długo, ale nie to się liczy. Więc na czym polega mój problem? Otóż w wyniku wielu nieprzyjemnych sytuacji, przeżyć które pociągnęły mnie na dno, straciłam swoje częste świadome sny, a nawet wiele wspomnień. Sama doprowadziłam się do takiego stanu, miałam depresję, dążyłam do autodestrukcji, i nie chodzi tylko o same sny, ale o całą moją osobę, o moje życie, robiłam to świadomie i w pewnym sensie udało mi się. Teraz chcę się odbić, wrócić do stanu w jakim byłam kiedyś. Robię nawet RT, zastanawiam się czy jestem w danym momencie we śnie, czytam o tym, pragnę tak bardzo?gdy kładę się do łóżka, liczę, czekam na obrazy lecz i tak zasypiam normalnie. Nastawiam budzik na godzinę ok. 2-3, by móc częściej próbować, by mieć ld. Zapisuję już sny, które pamiętam. Zdarza się, że mam krótkie ld, jednak bardzo rzadko i jest ono spowodowane odzyskaniem świadomości już we śnie. Jest mi ciężko i potrzeba mi jakichkolwiek rad. Chciałabym często mieć świadome sny, jak kiedyś. Zarejestrowałam się tu więc, by prosić o pomoc i zapytać w jaki sposób mogę zwiększyć swoje szanse na udane ld.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Ja też miewałem LD zanim znałem tego definicję:)
Podejrzewam że i u mnie i u ciebie wynikało to z bezsenności, wtedy jest łatwiej naturalniej wejść z Wilda.
Teraz Wild jest u mnie bardzo rzadki ale odzyskuje świadomość podczas snu mniej więcej co 4 dni, a efekt jest ten sam. Nie martw się tym, a budzik nastawiaj żeby budzić się po około 4 godzinach snu, to powinno wyjść właśnie koło piątej nad ranem.
Sam dziennik nie jest ważny, konkret to żeby pamiętać sny przez cały dzień.
Jestem pewny że wkrótce zobaczysz jakieś efekty :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Możemy spróbować to rozkminić.

Ile lat masz teraz, ile lat temu i przez ile lat był kryzys, i od jakiego wieku do jakiego miałaś LD.
Czy bierzesz teraz jakieś leki?
Jak dobrze i ile snów zapamiętujesz teraz?
Czy zmieniłaś miejsce, czas i nawyki związane z zasypianiem?
Czy pozbyłaś się całkowicie złego nastroju?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Kryzys trwa ponad rok, teraz mam 16 lat a ld miałam od zawsze.
Nie biorę żadnych leków, chyba, że ibuprom na ból głowy, ale to rzadko, więc nie powinno mieć żadnego znaczenia.
Sny...różnie bywa, zwykle jeden w miarę dokładnie, czasem jeszcze urywki z kilku innych.
Jeśli chodzi o miejsce, to kiedyś spałam w innym pomieszczeniu i innych warunkach całkiem, w pokoju był włączony telewizor, obok grała muzyka...lecz mimo zmienionych warunków przez jakiś czas cieszyć się mogłam jeszcze świadomymi snami. Do czasu aż z tego zrezygnowałam sama. Był okres gdy chodziłam późno spać, a czasem nawet w ogóle się nie kładłam, teraz śpię bardzo długo, ostatnio wręcz na siłę leżę na łóżku, by mieć w końcu jakieś ld, jednak mogę sobie na to pozwolić tylko wtedy, gdy nie muszę iść do szkoły. Zasypiając staram się jak najdłużej utrzymać świadomość, sama tworzę jakieś obrazy, mówię sobie "będę mieć ld", a kiedyś...kładłam się i robiłam bardzo podobnie, czekałam na obrazy i sama coś wymyślałam, tyle że wtedy to przeradzało się w świadomy sen.
Zły nastrój... towarzyszy mi czasem, nie mogę napisać, że nie. Staram się czuć coś innego, bo wiem, że nastrój zależy w dużej mierze ode mnie... lecz nie odchodzi całkowicie. Brak ld czy sny...których nie pamiętam za dobrze, przyczyniają się do złego samopoczucia.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Co do "Będę mieć ld" robisz źle. Powinnaś formułować zdania w czasie teraźniejszym, np. "Śnię świadomie.".
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
To może być nawet przyczyna, bo afirmacja w czasie przyszłym zmniejsza prawdopodobieństwo na LD zamiast zwiększać.

Jak teraz wyglądają próby twojego Wilda?
Zasypiasz zbyt głęboko, czy zbyt długo nie możesz wpaść w sen, po nieudanej próbie?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
Kładę się i nie ruszam. Powtarzam w myślach, już bardziej prawidłowo "Śnię świadomie...", czekam na obrazy, zwykle nadchodzą jakieś niewyraźne, więc się im przyglądam, staram nie rozproszyć, ale jeśli nie to sama coś tworzę i skupiam na tym by obraz był jak najbardziej wyraźny. Jednak te próby kończą się niepowodzeniami, bo zasypiam, gdy nieuważnie stracę świadomość na chwilę. Przeważnie nie odzyskuję świadomości, nawet już we śnie, choć dziś mi się to udało na moment (spałam w dzień). Zasypiałam wykorzystując porady, które znalazłam w technikach oobe, czyli zapomnienie o ciele( choć dotychczas też zapominałam ), skupienie na odczuciach związanych z tym co widziałam wizji, w której bujałam się na huśtawce.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
Też podczas drzemki jest większe prawdopodobieństwo na LD, bo sen jest płytszy.
TR zrobić radzę ci.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#9
Wyglada to ladnie.
Masz wyrazne hipnagogi o ktorych ja tylko moge pomarzyc :)
Zasypianie to tez niewielki problem, w koncu uda ci sie utrzymac swiadomosc. Poza tym taka proba nawet z utracona uwaznoscia powinna bardzo czesto skutkowac snem swiadomym w nastepnym snie.
Jak dlugo tak lezysz zanim zasniesz?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#10
Według mnie, nie wygląda to ładnie. Próbuję utrzymać świadomość od dłuuugiego czasu i nic. Nigdy do tej pory mi się nie udało. Miałam kilka ld ale były one spowodowane odzyskaniem świadomości we śnie, a nie WILD'em. Leżenie...nie jest to zawsze tyle samo czasu, raz może 5 minut, bo jestem zmęczona i nagle głęboko zasypiam, innym razem 10 min...15.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1