Mój sen
#11
Słowo się rzekło więc opisuję.
Pierwszy mało ważny, prosty do sprecyzowania więc będzie dość ogólnikowo.
Jechałam busem/autobusem (nie było pokazane a przynajmniej nie pamiętam). Jechałam do parku rozrywki ale byłam w Polsce i wyglądało to tak jak bym jechała do Lublina. Po drodze mijam albo autostrady albo widać morze ale jak by w oddali. Poznaję jakiegoś chłopaka ale żadne okoliczności nie są przedstawione.
Drugi sen.
Jest noc, śpię. Nadal śpiąc, ale jakby świadomie wyczuwam jak mój chłopak (senny) wchodzi do mieszkania, rozbiera się i kładzie razem ze mną. Wyczuwam również iż jest pobudzony ale nie podejmuje żadnych działań. W pewnej chwili tak jakby wybudzam się ze snu. Prosi mnie abym go przytuliła jednocześnie przekręcając się na plecy, jak by próbował się dystansować. Mimo oporów spełniam Jego prośbę.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1