Mój pierwszy świadomy sen
#1
To było w listopadzie ubiegłego roku.
Przeczytałam o LD, uznałam to za zwykłą ciekawostkę bo nie widziałam wtedy nic fajnego w kontroli snów o, jak myślałam, niskiej jakości i położyłam się spać.
Mój mózg jednak postanowił pokazać mi, że się mylę i tej samej nocy miałam spontaniczne LD. 
To było tak, że przyśniło mi się, że siedzę u siebie w domu, jestem całkiem sama. Miałam w ręku pistolet. Przewracałam go w ręku, oglądałam, a potem strzeliłam sobie w serce. Nie czułam nic, bólu, smutku, strachu, tylko taką dziwną obojętność i błogi spokój. Popatrzałam na swoją koszulkę. Była na niej tylko mała plamka krwi, trochę pokapało na podłogę, co zaraz wytarłam zdjętą koszulką. Potem, najzwyczajniej w świecie w tym śnie położyłam się i poszłam spać.
Tak jak czasami robie, w tym śnie obudziłam się i poszłam do toalety. Idę na korytarz i patrzę, że drzwi wyjściowe są otwarte. Ja takie: hej, przecież zakluczyłam na noc! I nagle takie: przecież to sen! Wtedy poczułam jakby moja świadomość powędrowała do ciała sennego, i wtedy takie: Wow, jaka ostrość!
Postanowiłam wtedy najpierw zamknąc drzwi, tak jakby co. Pamiętam to jakby to było dziś. Złapalam za klamkę i idealnie mogłam ją poczuć, zwykłe łapanie klamki a jednak jakby bardziej to czuć niż w realu. 
kolory nawet jakieś ostrzejsze i bardziej intensywne. Przypomniałam sobie że czytałam, że ponoć przechodzenie przez ściany to fajne przeżycie, więc ja postanowiłam że chcę przelecieć przez okno. Poczułam jak się unoszę, moje ciało obróciło się na brzuch i zaczęłam kierować się w stronę okna. To było tak realne, że kiedy już zaraz miałam zetknąć się z oknem, schyliłam głowe i zacisnęłam powieki bo bałam się że się uderze, ale o dziwo normalnie przez nie przeleciałam, a było całkowicie zamknięte. Stwierdziłam że chciałabym latać, co jest moim wielkim marzeniem z dzieciństwa, i automatycznie zaczęłam wznosić się jeszcze wyżej i jeszcze wyżej. Widoki - niesamowite. We śnie na całej ulicy leżał śnieg, a niebo, chociaż był dzień, pokryte było miliardami gwiazd. Niestety, zapomniałam o pewnym ważnym fakcie - mam lęk wysokości. Kiedy byłam już jakieś 20 metrów nad ziemią wystraszyłam się i chciałam zejść, ale nie mogłam, jakby coś się zacięłowięc stwierdziłam że chcę się obudzić, teraz jestem zła że tak się stało no ale  :D 8->  8-> Pierwsze w życiu LD zaliczone. Tak mi się to spodobało że od tamtego czasu regularnie prowadzę DS (dziennik snów) i próbuję różnych technik. Raz tylko odało mi się WILDa ale to za pierwszym razem. Teraz żadne techniki nie działają, jedyne co to raz na 2-3 miesiące uswiadamiam się we śnie  =(( a to zdecydowanie za mało.
Raz miałam tak że jakaś dziewczynka we śnie powiedziała, że dzisiaj wyjdę z ciała, i nagle faktycznie poczułam wibracje, odzielanie się od ciała itd ale to już inna historia dot. OOBE  :> 
Tak tylko dzielę się moimi przeżyciami  :P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
(25-08-2017, 19:37 )Marrtini napisał(a): Idę na korytarz i patrzę, że drzwi wyjściowe są otwarte. Ja takie: hej, przecież zakluczyłam na noc!
Cóż na neologizmy, chociaż z tego co patrzę jest to słowo gwarowe. Akurat nigdy nie zdarzyło mi się go usłyszeć :D
Miałaś bardzo przyjemne rozpoczęcie przygody z LD, od początku wiedziałaś do czego będziesz dążyć. Wielu początkujących ma pod górkę i może tylko pomarzyć o świadomym śnie pierwszej nocy, ale nie jest to też rzadkie i wynika głównie z mocnego nakręcenia na uzyskanie LD i czytanie wszystkich artykułów w sieci tudzież przeglądanie forów o tej tematyce, przez co działa jak sugestia.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Mój pierwszy w życiu świadomy sen! Son Goku 15 2,521 28-03-2016, 22:09
Ostatni post: CosmicKid

Skocz do:

UA-88656808-1