Mistyczny Dziennik Snów Vol.1
#1

Hej Witajcie!
Postanowiłem poprowadzić Dziennik Snów Online.Prowadzę także papierową wersję.
Będę tutaj umieszczać swoje codzienne (mam nadzieję) posty,które zostaną spisane
 z papierowej wersji mojego sennika.
Będą także załączone obrazki o ile zdołam sobie przypomnieć takowy "zrzut ekranu" z mojego snu.
Życzę miłej lektury.
=01.01.2018=

,,Pierwszy dzień w nowym roku''
Pobudka: 16:40
Jakość snu1: 7/10
Jakość snu2: 5/10
Śniło mi się,że wykonuję test rzeczywistości (z zatykaniem nosa i wdechem).
Nie wiem czy to był dalej sen czy się wybudziłem,ale podczas zamknięcia nosa mogłem dalej oddychać.
Tak się z tego powodu ucieszyłem,że w końcu osiągnąłem świadomość we śnie.
Podczas drugiej próby testu rzeczywistości (udanej zresztą) zaczęło mnie mrowić w okolicy kręgosłupa.
Bałem się otworzyć oczy i zrobić cokolwiek innego we śnie,gdyż myślałem że zaraz mnie wyrzuci.
Czułem ciepło,ale nic nie było widać (ciemność).

Po chwili jakby taśmowo pojawił się drugi sen,stał tam mój znajomy z byłego już gimnazjum.
Miał on (tak jak w gimnazjum)lekko naturalne loczki.
Patrzyłem mu się z tyłu głowy na włosy.Były to jakieś zawody(albo w-f).
Miał na sobie niebieską bluzę z kipsty.

Co do pierwszego snu,to po nocy sylwestrowej poszedłem spać o godzinie 6:15.Mogę jeszcze dodać,że poprzedniego dnia spałem 4 godziny.Uważacie , że ten pozytywny test rzeczywistości mógł się pojawić ze zmęczenia?Jak przełamać się po teście rzeczywistości żeby móc działać we śnie?
Dziękuję za uwagę :)


Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Spontaniczne sporadyczne uświadomienia są zazwyczaj efektem nagłej zmiany regularności snu, w tym przypadku after-effect sylwestrowej nocy :) Jeżeli uświadomienie nastąpiło bezpośrednio przed końcem fazy REM, to sen pozostaje bardzo płytki i rzeczywiście wywala. U ciebie tak nie mogło być, skoro po rzekomym wywaleniu rozpoczął się od razu drugi sen. Po uświadomieniu trzeba po prostu zachować spokój i pewność siebie. Najłatwiej to zrobić skupiając się całkowicie na jakiejś czynności podczas snu, najlepiej wcześniej zaplanowanej. W snach po prostu każda myśl się staje treścią snu. Jak nie będziesz myślał o wywaleniu, to do niego nie dojdzie ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
=02.01.2018=

,,Przez mgłę,wszystko przez mgłę''
Pobudka: 07:40
Jakość snu1: 4/10

Dzisiejszej nocy miałem lekko wyraźny sen.
Pamiętałem go kiedy obudził mnie budzik.
Kiedy wstałem z łóżka,po paru minutach zapomniałem go kompletnie.
W myślach przypominałem sobie jakie ja mam lekcje.
Po spakowaniu się sen przepadł gdzieś w czeluściach mojej głowy.
Próbowałem położyć się w pozycji w której wstałem,ale nie pomogło mi.
Pamiętam lekkie przebłyski , coś jakby czerwone ferrari , ale nic więcej.

Tak wiem,muszę nawyknąć do natychmiastowego spisywania snów po przebudzeniu :)
Dziękuję za uwagę :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Powiem Ci szczerze, że chyba najbardziej zgubny jest właśnie ten pospiech poranny.. Ja po ostatniej nocy przebudzałem się 2 razy mając poprzednie sny w pamięci których nie chciało mi się zapisywać w nocy. gdy ostatni raz się kładłem spać na pewno miałem kolejny sen 4 dokładnie ale nie jestem w stanie sobie go przypomnieć, widocznie są limity na początku, wiec chyba nam zostaje zapisywać sny od razu po przebudzeniu ;3
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Hej Tajwan!Miło mi ,że pojawiłeś się w moim temacie. :)
Wczoraj przez cały dzień myślałem,jak usprawnić poranne spisanie nocnych snów.Po dłuższych przemyśleniach postanowiłem,że po obudzeniu postaram się zapamiętać ze snu jak najwięcej a następnie włącze dyktafon i opowiem sen najdokładniej jak potrafię.
Muszę przyznać,że dzisiaj mi pomogło i po południu spisałem sen do dziennika.Uważam,że to działa całkiem nieźle.
Pozdrawiam ;))

EDIT:

=03.01.2018=

,,Fabryka i kontenery''
Pobudka: 07:20
Jakość snu1: 8/10

Początku snu nie mogłem sobie przypomnieć.
Wiem tylko tyle,że czekałem w pokoju na osobę której nigdy nie widziałem.
Nie pamiętam nawet jak wygląda.Bawiłem się klockami dla dzieci.
Nagle znalazłem się w lobby.
Z osobą którą grałem (tą na którą czekałem) wybrałem tryb 2 vs 2.
Śmiał się ze mnie,że jestem nowy w tą grę.
Po chwili znalazłem się na jakiejś pustyni,
z bronią która przypominała jakby kosmiczną technologię.
Całe otoczenie wyglądało jakby z gry PUBG (którą widziałem może raz na oczy na YT).
Czułem euforię i radość.
Pojawiłem się na ziemi,a na przeciwko mnie była wielka szara fabryka.a obok kontenery.
Podbiegliśmy z nieznajomym do fabryki,była to taka stara opuszczona fabryka.
Zaczyna ktoś do Nas strzelać.
Podbiegłem do pierwszego kontenera i zaczęła się strzelanina.
Wychyliłem się by zobaczyć kto do Nas strzela.
Oberwałem w bark i potwornie mnie bolało.
Zauważyłem wrogów,jeden był na najwyższym kontenerze,a drugi nieco niżej.
Oddałem strzał i pierwsza osoba zginęła.
Mój kompan z drużyny krzyknął "PIĘKNIE !!!"
Po chwili zobaczyłem,że ten drugi wróg wspina się na kontener,ale trafiłem go i z niego spadł.
Ta osoba próbowała iść w głąb kontenerów na kolanach,strzeliłem mu w plecy i zabiłem go.
Zwyciężyliśmy i wróciliśmy do lobby.
Po chwili jakby myślami byłem gdzie indziej i przestałem go słuchać.
Gdy się ocknąłem,to w lobby była już inna osoba.
Czułem,że poprzednia osoba z którą grałem źle mi życzyła.(nie słyszałem,ale podejrzewałem)
Nie chciałem zagrać kolejnej gry bo poczułem do niej wstręt i obrzydzenie.
Miałem wrażenie,że zostałem wykorzystany.Obudziłem się....

Obudziłem się o 3:29, włączyłem dyktafon i zacząłem opowiadać.Po skończeniu poszedłem spać ponownie.
Wszystkie kolory we śnie były bardzo jaskrawe.Co ciekawe wszystkie rzeczy we śnie był bardzo kolorowe,tylko fabryka była szarawa.
W pamięci bardzo zapadł mi płot który znajdował się na przeciwko fabryki(nie było w nim nic szczególnego).
Mam wrażenie,że głos tej osoby z mojej drużyny gdzieś już słyszałem.
Bronie strzelały normalnymi pociskami.Kiedy zabiłem ostatnią osobę czułem się strasznie źle,jakbym zabił bliską mi osobę.Osób tych nie rozpoznałem.
Pod koniec snu miałem aż mdłości...
Przed snem nie oglądałem żadnych gameplay'ów z gier ani nawet o tej grze nie myślałem przez ostatni czas.
Warto też odnotować,że od momentu kiedy byłem przy kontenerach osoba z mojej drużyny tak jakby zniknęła
(była nieobecna) aż do końca.Było tylko ją słychać.
Wpisałem w wyszukiwarkę PUBG desert map  i okazało się ,że była bardzo podobna do tej z mojego snu.
Postanowiłem zobrazować ten sen jak najlepiej mogłem.

KOLOR TRASY
SNIPER #1
KOLEGA SNIPERA #2
PŁOT
STRZAŁY








Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
=04.01.2018=

Dzisiaj nie zapamiętałem żadnego snu.Miałem tylko jakieś przebłyski ale były one tak niezrozumiałe i nieczytelne,że nie miałem tak na prawdę co wpisać do dziennika.
Tej nocy po raz pierwszy zacząłem używać technik wywoływania LD.Na początek wybrałem MILD + WBTB. Położyłem się na plecach,lewa noga wyprostowana a prawa zgięta(wtedy się najbardziej relaksuję).
Popatrzyłem jeszcze na telefon w celu ustawienia budzika na 5:30 (była 00:10).
Odprężyłem się i cicho mrucząc pod nosem wypowiadałem słowa:
,,Wstanę rano i będę pamiętać wszystkie swoje sny." ,
,,Podczas snu zrobię test rzeczywistości i zorientuje się ,że śnię''.
Starałem się analizować każde słowo i traktować je jak oczywiste.
Podczas wypowiadania tych słów z testem rzeczywistości wyobrażałem sobie mój poprzedni sen i myślami dodawałem ruch zatykania nosa i nagłe oświecenie.
Po paru minutach ocknąłem się ,ale dalej mówiłem te słowa (wyglądało to jakbym chrapał i mówił jednocześnie).
Trochę się zdziwiłem bo nie pamiętam żebym zasypiał.Bez wahania zrobiłem TR nosa,ale wyszedł negatywny.
Postanowiłem dalej mówić te słowa,z jeszcze większym skupieniem.
Następnie słyszałem tylko budzik,obudziłem się i tak jak na początku postu (lekkie przebłyski,nic do odczytania).
Nie przedłużając zrobiłem TR,wstałem,pochodziłem po pokoju jakieś 10 wolnych okrążeń , próbowałem przypomnieć coś sobie ze snów.
Zapaliłem lampkę,zacząłem czytać swoje poprzednie sny,szczegółowo i starałem je sobie wyobrazić jak robię w nich TR.
Nie było ich dużo,więc i szybko skończyłem.
Cała aktywność zajęła mi ok 25 minut.
Wróciłem do łóżka, i mówiłem dalej te słowa,tylko tym razem położyłem się na boku.
Zasnąłem dość szybko(szybko zasypiam na boku).Obudziłem się lekko niewyspany i żadnego snu nie zapamiętałem.

Moje pytania:
1.Czy wszystko robię prawidłowo?
2. Następnym razem powinienem nastawić budzik na wcześniej czy później?
Wiem,że to pierwszy dzień i nie oczekiwałem cudów.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
Jeśli dobrze rozumiem to robiłeś tego MILDa przed zaśnięciem, tak? Poczytaj opisy technik w dziale 'kompendium wiedzy'. Ja osobiście nastawiam budzik na 4,5 godziny snu, gdyż na 6 godzin nie starcza mi snu. Oczywiście wliczając czas potrzebny na zaśnięcie. Jednak bardziej polecany jest Alfa budzik, bo on budzi w odpowiedniej fazie snu.
Każdy ma takie sny z których nie chce się obudzić !

"Nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie..."
Julio Cortázar

LD 6

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
Tak,przed pierwszym i drugim zaśnięciem.Wychodzi na to,że muszę nastawić budzik na wcześniejszą godzinę.
Muszę chyba odświeżyć swoją wiedzę na ten temat :)
Dzięki za odpowiedź :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#9
Po WBTB to rozumiem. Przed pierwszym zaśnięciem chyba tez nie zaszkodzi. To zawsze jakaś afirmacja. Dostosuj godziny pobudek pod siebie, bo u każdego może być nieco inaczej. Musisz robić to metodą prób i błędów aż znajdziesz odpowiednią porę na pobudki.
Każdy ma takie sny z których nie chce się obudzić !

"Nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie..."
Julio Cortázar

LD 6

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#10
=05.01.2018=

Dzisiaj położyłem się spać o godzinie 00:40.Nastawiłem budzik w telefonie na 05:30.
Położyłem się i rozluźniłem .Afirmowałem się do zaśnięcia.Jednak obudziłem się o 07:20.
No i stało się!Pewnie w nocy po prostu z automatu wyłączyłem budzik w telefonie(położyłem go dość blisko poduszki) i poszedłem spać :D.Nie pamiętam nawet żebym się obudził o tej 05:30...
Następnym razem po prostu położę go trochę dalej od zasięgu ręki,żeby wykonać WBTB poprawnie.
Nie poddaje się i nadchodzącą noc mi się uda!

PS:
Rano nie pamiętałem żadnych snów, tak jak po poprzedniej próbie MILD + WBTB.
Chyba pora zacząć używać alfa budzika.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dziennik snów Sumire Sumire 0 106 30-10-2017, 20:58
Ostatni post: Sumire
  Dziennik snów Bladolicej Bladolica 0 159 16-07-2017, 23:42
Ostatni post: Bladolica
  Dziennik snów albix2432 2 486 08-03-2017, 15:00
Ostatni post: CosmicKid
  Wichajsterowy dziennik snów Wichajster. 0 305 07-02-2017, 19:27
Ostatni post: Wichajster.
  Dziennik snów Matiego Mateuszsen 0 306 04-02-2017, 15:23
Ostatni post: Mateuszsen

Skocz do:

UA-88656808-1