LD, a reakcje społeczeństwa
#11
Wśród moich znajomych. Jedna tylko osoba, słyszała o kimś. Kto zajmował się świadomym śnieniem. To raczej temat ignorowany. Zbyt są zajęci życiem na jawie, aby zajmować się tym we śnie. A ja, nie mam potrzeby nawracania, czy uświadamiania kogokolwiek w tych tematach. Kiedyś, parę razy coś wspomniałem w trakcie dyskusji. Ale zaraz poczułem się. Jakby ktoś za moimi plecami, dzwonił już po pogotowie. 

Za to często mam scysje ze swoją partnerką. Dla Niej, świadome sny to niebezpieczna zabawa. Głupota i marnowanie czasu. Lepiej, dać spokój umysłowi, niż w niego ingerować. Może dlatego, że przeszła kiedyś załamanie nerwowe, i wylądowała na 2 tygodnie w szpitalu psychiatrycznym yyyy Z czego konsekwencjami, borykamy się do dzisiaj. Na własnej skórze odczuła, co może się stać z człowiekiem. Który traci kontrolę nad sobą. Potrafi np wyrywać mi kartki z dziennika. Bo akurat do czegoś potrzebuje. Nie patrząc nawet, że już są zapisane. Dlatego też, nie stosuję żadnych technik, ze wstawaniem w nocy. Budzikami itp. Robię przy Niej dyskretne testy rzeczywistości. Tłumaczę co i jak. I zostawiam Jej zwykłe zeszyty na widoku :P 

Czasami sobie myślę. Że Jej stosunek, utrudnia mi osiąganie świadomości we snach. Gdzieś tam w mojej psychice, jest blokada. No ale nie mam zamiaru zrezygnować z Niej. Tylko, aby osiągać lepsze wyniki w LD. Jest dla mnie zbyt ważna. Kiedyś się w tej kwestii dotrzemy :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#12
Wystarczyłoby jej wytłumaczyć na spokojnie na czym dokładnie wywoływanie świadomych snów polega i jak to działa. I że nie jest to żadne "ingerowanie w umysł", przynajmniej nie w takim sensie o jaki jej chodzi :P

W razie czego dorzuć, że nowo poznany psychiatra zatwierdza te praktyki :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#13
Ja się kiedyś spotkałem ze zdaniem koleżanki, która na wieść o moich poczynaniach, stwierdziła iż ona nie chce nawet pamiętać snów bo woli się wyspać. Jakby to miało zabierać jej sen :D Nawet nie dopuszczała do siebie moich argumentów.
Każdy ma takie sny z których nie chce się obudzić !

"Nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie..."
Julio Cortázar

LD 6

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#14
Nic nie zatwierdzam, jesteście moim polem eksperymentalnym :P

Głównym i dość słusznym zarzutem, jaki kieruje się wobec osób zainteresowanych świadomym śnieniem jest eskapizm. Odcięcie się od uroków świata zewnętrznego w stronę swojej psychiki pod pozorem ciekawego hobby jest faktycznie często spotykane i efekt nie różni się od uciekania w fantazje. Nie uważam więc za zdrowe takie zajęcie się tematem snów, które odciąga od innych motywacji i zabiera na nie czas. LD uprawia się w końcu w nocy i przez nastawienie, nie powinno się podporządkowywać temu całego życia.
Nie dziwcie się też, że otoczenie ma negatywny stosunek do takich zabaw. Nie chodzi o lęk o zdrowie psychiczne czy niechęć wobec marnowania czasu - to po prostu tak wewnętrzne hobby, że nijak nie dotyczy otoczenia. Wasi znajomi nigdy nie zobaczą co wam się śniło i nigdy nie będą pewni na ile wasze relacje są prawdziwe. To tak jak byście chcieli pochwalić się hobby, że piszecie sobie poezję w głowie, której nigdy nie odczytacie ani nie spiszecie ( choć jest niesamowita :) albo, że medytujecie, czy kolekcjonujecie śmieszne zjazdy na acodinie :P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#15
Próbowałem namawiać kilka osób z mojego otoczenia do tematyki LD, jednak każde moje podejście do takiej osoby kończyło się w następujący sposób:

"W paraliżu sennym można umrzeć, nie robie tego"
"Robiłem WILD bez WBTB, bo nie bede sie budzic w nocy"
"Boje się, że pomylę rzeczywistość z jawą"
"A co jeżeli nie znajde ciała fizycznego i moja dusza będzie dryfować (XDD)"

Żadne z moich tłumaczeń nie było dla nich wystarczające by uwierzyć, liczą się ich przeczucia, zwidy i przekonania.
Sen jest to skracanie sobie życia w tym celu, aby je wydłużyć.
LD - 5
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#16
(18-02-2018, 19:57 )Slavia napisał(a): Wystarczyłoby jej wytłumaczyć na spokojnie na czym dokładnie wywoływanie świadomych snów polega i jak to działa. I że nie jest to żadne "ingerowanie w umysł", przynajmniej nie w takim sensie o jaki jej chodzi :P

Próbowałem, tłumaczyłem. Jedyne co osiągnąłem, to to, że nie ma reakcji alergicznej na test rzeczywistości. Czasami, sama wypatruje żółtych samochodów na ulicy ;) Ale jak zatykam nosa, to odciąga moją rękę "bo ludzie patrzą".
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#17
(18-02-2018, 20:23 )incestus napisał(a): Nic nie zatwierdzam
Jego dziewczyna o tym nie wie :D

(18-02-2018, 20:23 )incestus napisał(a): Odcięcie się od uroków świata zewnętrznego w stronę swojej psychiki pod pozorem ciekawego hobby jest faktycznie często spotykane i efekt nie różni się od uciekania w fantazje.
Masz rację, że to nic zdrowego, ale czy takie skrajne podejście faktycznie jest tak często spotykane? Odnoszę wrażenie, że głównie tak o LD wypowiadają się początkujący, zwłaszcza tacy co nie mieli jeszcze nawet pierwszego LD i całą sprawę wyobrażają sobie jako coś przewspaniałego i w ogóle, a tak do końca nie jest :) Później ich zapał spada do akceptowalnego poziomu. Sama praktyka też dużo czasu za dnia nie zabiera, no chyba, że ktoś jest mega try-hardem co robi wszystkie TRy, WBTB codziennie i do tego jeszcze ADA :P

(18-02-2018, 20:23 )incestus napisał(a): Nie dziwcie się też, że otoczenie ma negatywny stosunek do takich zabaw. Nie chodzi o lęk o zdrowie psychiczne czy niechęć wobec marnowania czasu - to po prostu tak wewnętrzne hobby, że nijak nie dotyczy otoczenia. Wasi znajomi nigdy nie zobaczą co wam się śniło i nigdy nie będą pewni na ile wasze relacje są prawdziwe. To tak jak byście chcieli pochwalić się hobby, że piszecie sobie poezję w głowie, której nigdy nie odczytacie ani nie spiszecie ( choć jest niesamowita :)
Tru. Choć jak widać jest też trochę ludzi co jednak o to zdrowie psychiczne też się boi :P Wpływ na to mają pewnie częściowo książki, filmy o kombinowaniu z organizmem / umysłem (i niefajnymi konsekwencjami z tym związanymi), plotki na temat szkodliwości LD w internecie też nie pomagają, tak samo kojarzenie świadomego śnienia z ezoteryką i okultyzmem.

(18-02-2018, 20:23 )incestus napisał(a): czy kolekcjonujecie śmieszne zjazdy na acodinie :P
To akurat każdy mógłby zobaczyć, stety lub niestety :>
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#18
Ma ktoś jakiś pomysł na to jak robić TR w towazystwie?
Chodzi mi o spotkanie z dziewczyną, przyjaciolmi, czy w innych miejscach publicznych. TR z nosem...
Sen jest to skracanie sobie życia w tym celu, aby je wydłużyć.
LD - 5
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#19
Z dziewczyną na pewno wymyślisz ciekawszy TR, niż ten z nosem :)
Śnieg spada rapidly from the future into the teraźniejszości na nas.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#20
@Skipper A z czym masz problem? :) Odwracasz się na 5 sekund i robisz TRa. A jeśli Twoi znajomi uznają odwracanie się za coś bardzo niecodziennego to możesz na przykład udać że gdzieś po coś idziesz i wtedy zrobić. Albo zwyczajnie nie robić w ogóle jeśli naprawdę nie ma ku temu okazji. To żadna tragedia
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1