Koszmary
#31
Swego czasu miewałem koszmary, gdzie znajdowałem się w labiryncie starych, zardzewiałych wentylacji, które ciągnęły się kilometrami i nie miały wyjścia. Wewnątrz nich goniła mnie jakaś zmora. Bardzo duży dyskomfort niemożności wyprostowania się i stanięcia na nogach (Wentylacja gdzieś 65cm wysokości i mniej niż metr szerokości) plus jakieś zwariowane babsko z tłustymi, czarnymi włosami w białym fartuchu  :P.  Raz też wspominam taki sen, że byłem zamknięty w labiryncie ciemnych ubikacji z brudnymi ścianami, okupczanymi sedesami i zatkanymi zlewami. Woda lała się po ziemi i czasem jakaś istota wyskakiwała ze zlewów. Człowiek chodził między łazienkami, szukał włącznika światła, który i tak nie działał. Ale poza tym było jeszcze silne uczucie pragnienia, a jedyna woda której można było się napić to ta z ubikacji i brudnych zlewów  :P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1