Jakuzo
#11
10.08.17
03 do 9.
Znowu nic. Zaczynam tracić nadzieję. Moje zapisy nie przynoszą rezultatów. Nawet gdy uda mnie się skupić na wyłowieniu snu z odmętów pamięci wszystko ucieka jak powietrze z balonika przy próbie przelania tego w tekst. W miarę regularnie wykonywane TR-y, powtarzanie przed zaśnięciem o zapamiętaniu snu... Wszytko na próżno.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#12
Nie ma co się poddawać ! Jeśli cie to pocieszy to są osoby którym zapamiętywanie snów zajęło dużo więcej czasu niż tobie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#13
10-11.07.17
24 do ok.6
Nic
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#14
11-12.07.17
3 do 9
Nic.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#15
12-13.07.17
23-9
Alfa budzik świruje, budzi mnie rano choć go nie nastawiałem. O 6 wracam dalej spać.
Wiele krótkich i płytkich marzeń sennych, trzy dobrze pamiętam. Wszystkie wystąpiły po ponownym zaśnięciu, chociaż przy pobudce o 5-tej miałem wrażenie że jestem blisko przypomnienia sobie choć jednego.
Wszystkie dość osobiste i związane z minionym tygodniem. Doskonale pamiętam że miała miejsce sytuacja gdzie przypadkiem wpatrywałem się w swoją rękę, niestety TR nie zadziałał. Nie pamiętam obrazu swojej dłoni, resztę tak.
Faktycznie raptowne wybudzenie przy pomocy czynników zewnętrznych niweczy wszystko.
Dzisiaj pozwoliłem mojemu organizmowi działać na własną rękę i wszystko działa.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#16
Korzystajcie wyłącznie z TR z nosem ;) Reszta ma znaczenie, że tak powiem, historyczne :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#17
13-14.08.17
24 do 5:55, 30 min. przerwy i o 6:39 z powrotem do łóżka do godz. 10.
Przy pierwszym przebudzeniu pustka z echem w oddali.
Okazało się że żle dobrałem czas. Nie mogłem z powrotem zasnąć, sądzę że leżałem ponad pół godziny.
Przy pobudce o 10 pamiętałem wile skrawków, ale wyodrębniłem jeden.
W nim tak jak w snach z poprzednich nocy przewija się ta sama bliska osoba, którą widuję na codzień. Dlaułatwienia od teraz będzie ona zapisywana jako BO#1.
Lecimy sterowcem, w sterówce. Ja siedzę za kapitanem, a BO#1 na hamaku pod sufitem. Sterowiec nie sterowiec, wykonuje dzikie akrobacje. Lekki lęk czuje. Pytamam się BO#1 czy widzi krajobraz pod nami. Po chwili wypadam. Nic mi nie jest, nie przejmuję się. Chwitam zwisającą z gondolii liną i lecę razem ze sterowcem. Mógłbym to porównać do Tarzana na lianie.
Sterowiec ląduje i schodzi z niego powietrze(??). Koniec.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#18
14-15.08.17
24 do 6
Nic.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#19
15-16.08.17
22:30 do 4:30
Jedyne co pamiętam to akcja zaczerpnięta z kreskówki Scooby Doo. Nw. polowanie na jakieś potwora. Policiant aresztuje Kudłatego za jazdę po pijaku i ćpanie... Coś takiego. Byłem bardziej obserwatorem niż uczestnikiem.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#20
16-17.08.17
22 do 3:00, minuta, dwie przerwy i spanie do 5:00.
Ta technika się nie sprawdza. O trzeciej trzasnąłem budzik, o piątej bez jakich kolwiek snów.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1