Insektus i MLD
#1
Insektus zaprosił mnie dziś na MLD. Zgodziłem się ochoczo, jak że jestem doświadczonym oneironautą. WBTB oczywiście o 4 rano, ślizgam się po rozrzuconych kartkach z dziennika, bo ciemnica w chuj. W kuchni zaparzam moje yerba mate na rozbudzenie umysłu importowane prosto z Urugwaju zebrane przez jezuickich misjonarzy na dziko rosnących plantacjach w tamtejszych lasach. Koszt takiej przyjemności to około 300zł, pozwala to na osiąganie LD prawie co noc, oczywiście jest to rzecz niezbędna dla każdego szanującego się oneironauty. Średnio taka dostawa starcza mi na 2 tygodnie, więc trzeba liczyć miesięcznie wydatek rzędu 600zł, ale warto. W międzyczasie żuję afrykański korzeń snu, który rośnie u mnie w domu już kilka lat. Nasion nie polecam kupować od Janusza na allegro, raz mojemu koledze przysłali niby te ziarna za 10zł dwie sztuki, wyrósł mu chrzan(ja pierdole), nawet się nie zorientował. Ja siedziałem cicho i czekałem tylko jak mu skrzywi ten ryj, niech ma za swoje. To jest jebany oobenauta, nienawidzę typa. Wracając do tych nasion, polecam je sprowadzić z północnej Afryki przez sprawdzonych ludzi, najczęściej zajmują się tym jacyś mnisi. W zakonie cena tego za 5 zdrowych ziaren wyniosła mnie przeszło 100zł. Wszystkie zasadziłem w doniczkach w piwnicy, zapewniłem im lampę grzewczą i oświetlenie zaprogramowane na dzień i noc, aby nie zgłupiały. Nawodnienie też automatyczne. Po 2 tygodniach miałem 3 ładne rośliny, jedna zgniła, druga nawet nie wyrosła. Cały czas zasadzam nowe rośliny z tych obecnych, dzięki temu nie muszę się przejmować czy mi go zabraknie, czy nie. Spożywam raz na dwa dni, bo tyle jego właściwości utrzymują się w organizmie. Jest to roślina, która trzeba mieć w swoim oneironautycznym ogródku. Dzięki niej mogę siedzieć w REMie średnio po 40 minut.
Po tych zabiegach wracam z powrotem do łóżka i kładę się na mój super komfortowy materac wypełniony łuskami z pszenicy i gryki co zapewnia uczucie lekkości i idealne dopasowanie się do leżącego ciała, wszystko na zamówienie za 3tys złotych. Podpinam elektrody z mojego elektroencefalografu, którego ceny nie podam, bo boję się że jebnie mi się w ilości zer. Wysyła on w określonych sytuacjach wibracje, które sygnalizują mi, że zbliża się faza REM i częstotliwość fal mózgowych powoli spada. Jest to bardzo przydatne urządzenie, wydatek jest jednorazowy i starcza na kilkanaście lat. Niestety nie wszyscy to rozumieją i spotykam się z negatywną opinią brzmiącą najczęściej tak:"I co? Będę ten kredyt potem spłacać 10 lat?" Nawet mi was nie żal biedaki, ale czego się spodziewać...
W końcu dostaję sygnał, że już blisko. Skupiam się na wyrazistej hipnagogi i przybliżam ją. Nareszcie jestem we śnie, przez chwilę doceniam, że to dzięki tym wszystkim rzeczą, które przez większość zwykłych śpiących nie docenia i uważa to za głupotę. Spluwam na ziemię i spędzam chwilę na szukanie towarzysza, z którym miałem się spotkać. Z niego też jest taki świr senny, chociaż czasem pajacuje. Po chwili zauważam rosłego mężczyznę w oddali z jakimś kurwiskiem, poznaję go po charakterystycznej brodzie służącej mu do łączności ze światem astralnym oraz skromnej pidżamie dla nie pozoru, ale to temat na inne opowiadanie. Gdy się spotkaliśmy od razu zauważyłem, że cały się trzęsie, zdolności LD od urodzenia takie same. Od razu widać, że nie korzysta z yerby, korzenia, super wygodnych materacy i EEG. Rzucam hasło: No siema dziadek!
No i zaczynamy zabawę[...]Wywaliło go po kilkunastu minutach. Amator, totalny amator. Kiedyś poprosił o te zioła, wyśmiałem go, po pierwsze to żadne zioła, a po drugie kiedyś mnie gnoił i mam mu za złe(jak zaczynałem to pierdolił, że jestem cienki bolek, bo on tam ma nie wiadomo ile LD, a ja nie). Poza tym pamiętam, jak chciałem dostać od niego taki jeden lek, żeby lepiej i głębiej sypiać(on jest tam jakiś wielce wykształcony lekarz i mógłby mi dać bez recepty), spotkaliśmy się w jakimś zaułku po czym wyciągnął rękę z białymi tabletkami. Chciałem je wziąć, ale nie zdążyłem. Insektus szybko odsunął rękę i rzekł: "Nie dla psa". Spytałem się go wtedy dlaczego to robi, na to odpowiedział: "Nie no, żartuję, masz", po czym znów wyciągnął dłoń, ponownie chciałem je złapać, ale był szybszy i zacisnął pięść, a następnie schował całość do kieszeni krzycząc pogardliwym głosem:"Nie dla śmiecia". Miałem po tym wielki uraz do niego.
Posiedziałem jeszcze tam z 10 minut z myślą, że uda mu się wrócić do snu, ale nic z tego, widać że się opierdalał przez kilka miesięcy. Doszedłem do wniosku, że nudy i olewam taki układ. Ja musiałem już kończyć, bo na 6 do pracy.
Ogólnie to polecam te MLD.

*Nazwy bohaterów zostały zmienione,
*Przekleństwa są użyte celowo i jest to część twórczości.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Śmiechoterapia dla znerwicowanej Isabeli.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Śmiechłem z tym chrzanem :P Oneironautyka jednak nie dla biedaków, muszę zaktualizować kurs
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
LD tylko dla bogaczy haha :>
Życie to sen.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Pierwsza część zabawna, druga pretensjonalna... :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
No może tak być.
Proszę nie odbieraj tego personalnie, bo Twój przekształcony nick i przedstawienie Twojej osoby jak rosłego mężczyzny z brodą to tylko lekkie nawiązanie, a całość miała być metaforą doświadczonego oneironautyka.
Jeśli czujesz się urażony to przepraszam, napisz na pw to wykombinujemy jakąś rekompensatę.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
Haha Solniczek, podoba mnie się to! :D Brawo :)
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
Hahaha, ale pojechało Testovironem. W połowie byłem już przekonany, że niebawem pojawi się Inces mówiący coś na kształt "nie dla psa, dla pana to!". Nie zawiodłem się. :P
cosmic.checkReality();
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#9
Solnik, przyznaj się, że to ty jesteś lord Kruszwil :)
[H]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#10
Aha, Testowiron, widać miałem za mało warsztatów Youtuba żeby w pełni zrozumieć przekaz :P Spoko już łapię :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1