Dziennik snów Onejromanty
@Onejronauta 
Świadomością i jej skalą akurat się interesowałam, chociaż w innym kontekście, więc mogę dyskutować.

Co do tego, że to ja mam sobie sama udowadniać to, co Ty twierdzisz, samotnie szukając źródeł, zakładając tematy i cholera wie, co jeszcze: lol, nie.

"When two parties are in a discussion and one makes a claim that the other disputes, the one who makes the claim typically has a burden of proof to justify or substantiate that claim especially when it challenges a perceived status quo".
Source: https://en.wikipedia.org/wiki/Burden_of_...hilosophy)
Marzyć na jawie to za mało.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Dyskusja przeniesiona:
http://i-sen.pl/Temat-Swiadomosc-senna-b...0#pid33690
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Siedzę w samochodzie przed supermarketem z jakimiś ludźmi, którzy robią mi jakieś absurdalne zrzuty odnośnie mojego stosunku i postępowania względem mojej byłej dziewczyny. W końcu samochód rusza i mijając supermarket pokazuję kierowcy moją byłą, która tam stoi. Wbrew temu co widać siostra opisuje kierowcy zupełnie inny opis mojej byłej. Nie chce mi się już więcej na ten temat mówić bo to stajke się bezsensowne.

W drugim śnie wracam skądś ze znajomym idziemy drogą i rozmawiamy. Mówię mu, że skoro idziemy to wezmę rzeczy. Znajomy odpowiada, że zrobimy to później ja jednak nie widzę sensu w dwukrotnym pokonywaniu tej samej drogi.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Korzystając, ze to sobota a przy tym czuje się niewyspany po obiedzie postanowiłem sobie uciąć krótką drzemkę bo oczy mi się zaczęły zamykać. Położyłem się i postanowiłem sobie zrobić mały eksperyment aby dowiedzieć się po jakim czasie w Wildzie metodą obrazu zaczynam śnić.

Nastawiłem timer na 15 minut i zacząłem przysypiać. Pojawił się sen, prowadziłem tam jakieś dialogi zanim zorientowałem się, że śnię. Pomyślałem będę sobie śnił aż zadzwoni timer jednak po jakimś czasie film mi się urwał potem odzyskałem świadomość w kolejnym śnie, który był bardziej wyrazisty i wówczas zadzwonił timer.

Czyli w 15 minut zaliczyłem dwa krótkie sny. Kiedy przyglądałem się tym snom nie ingerując w nie uświadomiłem sobie wyraźnie dwie rzeczy, które zresztą od dawna wiedziałem.
Po pierwsze aby utrzymać jasną świadomość w takich snach trzeba koniecznie delikatnie w nie ingerować w przeciwnym wypadku łatwo dać się wciągnąć i utracić świadomość tego, ze się śni.
Druga kwestia, która wyraźnie była widoczna przy porównaniu tych dwu snów to to, że po utracie świadomości drugi sen był o wiele bardziej wyrazisty i stabilny od pierwszego, ale najważniejsze jest to, że świadomość w tego typu snach w zasadzie faktycznie przypomina świadomość jawy choć ogólnie trudno się ugruntować a bez tego trudno dokładnie zapamiętać treść tego typu snów i ogólnie zachować świadomość o ile nie jesteśmy aktywni w tych snach.
 
Po przebudzeniu podobnie nastawiłem timer na 15 minut podpiąłem się do bfb i tym razem spróbowałem Wilda ze świadomością ciała i skupieniem się na oddechu. Jeśli chodzi o świadomość ciała to zaraz zaczęło ono falować rozmywać się i utraciłem poczucie ciała jednak skupienie na oddechu pozwoliło mi cały czas utrzymać ostrą świadomość słyszałem również dźwięk bfb choć nieco przytłumiony jakby z oddali, było to wszystko przyjemne i relaksujące, sądziłem, że łatwo mógłbym wejść w sen, ale nie chciałem tego robić aby nie rozmyła się pamięć doświadczeń cielesnych.

Po chwili pomyślałem, że już pewnie dochodzi te 15 minut więc chciałem się wybudzić i poruszyć, ale okazało się, ze nie jest to takie proste – musiałem poczekać aż energia napłynie do ciała i wówczas udało mi się powoli odzyskać nad nim władze tak, że otworzyłem oczy i spojrzałem na zegarek – miałem jeszcze kilka minut więc zamknąłem oczy i znów skupiłem się na ciele z którego energia odpłynęła tak, że jak za jakieś 3 minuty zadzwonił timer znów nie mogłem się ruszyć i musiałem poczekać aż napłynie do ciała energia – eksperyment pokazał, że potrafię wejść w sen w mniej niż 15 minut – znajomy twierdził, że potrafi to zrobić w niewiele ponad minutę co wydawało mi się zbyt krótkim okresem. Może następnym razem nastawię timer na pięć minut i zobaczę jak to będzie :-)

Bfb wskazał, że osiągnąłem 225% relaksu co jest dobrym wynikiem, ale niestety nie był podpięty do kompa, aby zapisać i porównać wyniki.
 
Jeszcze jedna luźna uwaga faktycznie Wild daje doskonałe możliwości badania różnych aspektów ld tylko pozostaje pytanie jak się mają ld w fazie snu wolnofalowego czyli takie jakie osiąga się klasycznymi Wildami takimi jakich używano do badań w laboratorium snu czyli np. powyższe do ld w fazie rem.

Subiektywnie mogę powiedzieć, że w ld z Wilda to ja utrzymuję świadomość tego, ze śnię podczas gdy w ld w rem ta świadomość pojawia się spontanicznie i jest całkowicie bez wysiłkowa, ponadto sny w rem są stabilniejsze i mamy mniejszą kontrolę, nieco inaczej też funkcjonuje umysł ma to coś z ekstazy podczas gdy w ld wildowym to bardziej trzeźwa i nudna świadomość :-)
 
Pomyślałem, że gdyby połączyć metodę ciała i metodę obrazu wówczas sen z Wilda powinien być stabilniejszy.

Znów nastawiłem timer i rozpocząłem jak w metodzie ciała, a kiedy ciało zaczęło falować i rozmywać się skupiłem się na oddechu, kiedy nie mogłem już poruszać ciałem nie kontynuowałem dalej bojąc się, że braknie mi czasu tylko przeszedłem na metodę obrazu.

Ten ld bił na głowę dwa wcześniejsze, był jasny, kolorowy stabilny. Znalazłem się obok tańczącego przy ognisku Indianina w pięknym różnobarwnym tradycyjnym stroju ja miałem też tradycyjny strój tylko, że czarny. Słyszałem muzykę do której tańczyliśmy.
Zaczęli pojawiać się kolejni Indianie i po chwili już tańczyło nas wielu. Zauważyłem, że kiedy tańczymy krajobraz wokół nas zmienia się - tylko my, ziemia po której tańczymy i ognisko wokół którego tańczymy jest stałe.

W pewnym momencie przenieśliśmy się pod jakiś blok i tam zacząłem rozmawiać z Indianinem czy nasz taniec nie będzie przeszkadzał mieszkańcom i takie tam – zrozumiałem, że grozi mi utrata świadomości i zagubienie się w śnie więc skupiłem się na tańcu i obserwowaniu zmian jakie następowały wokół kręgu tańczących, uświadomiłem sobie, że łatwo mogę je kontrolować i przypomina to nieco metodę wirowania.
Zacząłem delikatnie wpływać na te zmiany jak książę chaosu chcąc przenieść nasz taneczny korowód w jakieś piękne miejsce. W pewnym momencie znaleźliśmy się w moim ogrodzie i tam zaczął ze mną rozmawiać duch jakiejś rośliny – to co mówił było ciekawe, ale uświadomiłem sobie, że znów mogę dać się wciągnąć i utracić świadomość we śnie więc skupiłem się na dźwięku bębna, który był tak głęboki, ze wibrował w moim sennym ciele i oczywiście na tańcu przenoszącym nas przez krainę snów.

W pewnym momencie zacząłem czuć, ze mój fizyczny nos mnie swędzi, ale nie mogłem się ruszyć aby się podrapać, nie wybijało mnie to ze snu, ale wpływało na jego treść tworząc obrazy więc się zrelaksowałem, ale skupiając się na ciele fizycznym wydawało mi się, ze potrafię kontrolować oddech choć teraz już nie mam takiej pewności.
Postanowiłem spróbować się obudzić, nie było to tak łatwe jak myślałem, ale i nie było trudne choć obudziłem się bardzo zaspany i budząc się zapomniałem trochę szczegółów snu.
 
Tak na gorąco to sądzę, że łączenie tych dwu metod mogło by dawać ciekawe efekty, ponadto może warto było by zebrać z setkę takich dość dokładnych opisów ld i poddać je analizie bo pojawiło się tu kilka ciekawych rzeczy. Tyle, że zebranie setki ld z Wilda zajęło by mi pewnie ze dwa tygodnie i nie wiem czy nie było by bardziej wykańczające niż przerywanie snu :D

Gorzej sprawa się ma ze zbieraniem ldeków z pierwszej części nocy z fazy rem. Zebranie setki nowych opisów nie wydaje mi się prawdopodobne w dającym się przewidzieć czasie bo nawet u szczytu formy takich ldeków nie miałem częściej jak na 2-3 dni.
Ld z Wilda są proste do osiągniecia w sumie trudno ich nie osiągnąć jeśli wie się jak i ma się trochę doświadczenia - więc są pospolite i tak nie cieszą. Natomiast ldeki ze środka nocy są rzadkie i są jak klejnoty. Jednak póki co to tylko akademickie rozważania bo o żadnym zbieraniu ldeków nawet z Wilda nie może być mowy dopóki nie zakończę swojego eksperymentu a potem pewnie trzeba będzie odpocząć by wrócić do normy a dalej to się zobaczy.
Zapisuję to sobie jednak na bieżąco może w stosownym czasie dzięki temu sobie o tym przypomnę i może spróbuję – kto wie?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Muszę powiedzieć, że nie sądziłem, że takie intensywne i mistyczne LD są osiągalne w drzemkach :)
Choć może to właśnie był efekt dużego deficytu snu.

Nie do końca rozumiem tych rozważań ze środka. Wydajesz się stosować sen z WILD i sen w NREM jako synonimy. Sam mówiłeś, że nie masz EEG, żeby to ogarniać. Według mnie wszystkie tu opisane są w REM a różnią się tylko sposobami uświadomienia. Jak najbardziej mogą się przez to znacznie różnić jakością i poszczególnymi parametrami. 

Czas zaśnięcia zdrowego człowieka wynosi około 15-20 minut. Czas zasypiania krótszy od 5 minut to patologia - hipersomnia albo potężny deficyt snu :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Dziś miałem męczące sny, ale warte odnotowania. W pierwszym wdałem się w meczącą i frustrującą dyskusję na i-sen. (Sen niewątpliwie wywołany moim wpisem o Wild. Zasypiając przyszło mi do głowy, że niepotrzebnie go zrobiłem bo znów ktoś dopatrzy się w nim czegoś i zacznie jakąś bezsensowną ambicjonalną przepychankę o nic z personalnymi atakami wolną od argumentów merytorycznych). Wygląda, że proroczy :D 

W drugim śnie byłem w Niemczech. Siedziałem z jakąś Niemką przy stoliku w czymś pośrednim między supermarketem a Mc Donaldem a wokół kręciło się dużo ludzi. Były to ekipy jakiś pracowników ubranych w kombinezony przy czym w każdej z grup byli Polacy – niektórzy znajomi. Próbowałem z nimi zagadywać, ale oni nie chcieli rozmawiać i ogólnie byli nie użyci. W końcu wdałem się z Niemką w dyskusję o Krucie, bitwie nad Przecławą i ogólnie historii wczesnośredniowiecznej w kontekście Niemiec. Niemka była zażarta tendencyjna mimo iż prawie nic nie wiedziała o historii. Próbując jej w skrócie przedstawić ten okres historii nieco pomieszałem w jednej opowieści przedstawiając genezę bitwy pod Przecławą z kampaniami Kruta i do tego wszystkiego epizod piastowski, niby logicznie związany, ale w rzeczywistości nie mający związku z tą historią. (Znów sen pokazujący bezsens dyskusji z kimś tendencyjnym).
Trzeci sen był podobny więc szkoda go opisywać.

Obudziłem się spontanicznie o 4,30 przypomniałem sobie sny i przez chwilę skupiłem się na śnie o Niemce opowiedziałem go sobie aby zapamiętać notując punkty kluczowe, chwilkę pomedytowałem po czym przystąpiłem do mojego MILDa.
Trudno mi się relaksowało bo jakiś spięty byłem, ale szybko zasnąłem i miałem długi przerywany sen, a może kilka snów w tym wiele ld. Np. śniło mi się, że jedziemy z bratem z miejsca poprzedniego snu obejrzeć inny fragment sennego świata, ale mimo to sądziłem, że jeszcze nie zasnąłem więc powtórzyłem sobie „To sen, ja śnię” i uświadomiłem sobie jasno, że śnię. Wiedząc, że to sen skupiłem się na obserwacji tej części sennego świata, przez który jechaliśmy. W kolejnym śnie znów znalazłem się w punkcie wyjścia i znów powtórzyłem sobie „To sen, ja śnię” a kiedy uświadomiłem sobie, że faktycznie śnię postanowiłem pojechać w przeciwnym kierunku by zbadać inną część sennego świata.

Ogólnie sny rozgrywały się w tej samej scenerii więc nie wiem ile ich było, ale na pewno pięć razy powtórzyłem sobie „To sen, ja śnię” i za każdym razem uświadamiałem sobie, że śnię i badałem różne aspekty sennego świata. Na pewno przynajmniej raz faktycznie się na moment przebudziłem i co najmniej raz miałem fałszywą pobudkę. W jednym ld zacząłem czuć napięcia w ciele, ale nie jestem na 100% pewny czy były to faktyczne napięcia w moim fizycznym ciele, czy tylko sen o tym choć teraz sądzę, że to był sen mimo iż śniąc byłem przekonany, że faktycznie czuję moje ciało. Ciekawe w tym wszystkim było to, że z jednej strony sny były długie i stabilne a z drugiej strony meczące i odbierałem je jako płytkie z powodu pewnej nerwowości.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dziennik snów by Kazuto Kazuto 41 1,409 2 godzin(y) temu
Ostatni post: Kazuto
  Kys - Dziennik snów Kys 10 349 23-09-2018, 12:12
Ostatni post: Kys
  Dziennik snów Aylo Aylo 4 139 23-09-2018, 06:57
Ostatni post: Aylo
  DZIENNIK SNÓW ? pajak.sen 2 56 23-09-2018, 03:25
Ostatni post: pajak.sen
  Dziennik Zmorą Żyjący czyli Przygody Freskum w świecie snów i paraliżu Freskum 50 8,532 10-09-2018, 17:52
Ostatni post: Onejronauta

Skocz do:

UA-88656808-1