Dziennik snów Onejromanty
#31
przeniesiony
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#32
przeniesiony
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#33
przeniesiony
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#34
przeniesiony
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#35
Jest piękny słoneczny dzień, wszystko jest wyraziste, przesycone kolorami panuje przyjemna pogodna atmosfera. Jestem w swojej kuchni z kumplami z którymi spotkałem się na wczasach. Jeden milczący robi sobie kawę, drugi tłumaczy mi, że zioła nie powinny zaparzone długo stać. Pyta czy wiem dlaczego. Odpowiadam, że dlatego, ze naleci się tam wiele much i jak ktoś wypije to może opluć ścianę :-) Trwa to jakiś czas, w tle kręci się rodzina i nic specjalnego się nie dzieje.
 
Postanawiamy wybrać się w góry. Jedziemy najpierw do lasu u szczytu góry gdzie znajduje się cudowne jezioro. Woda jest ciepła, kryształowo czysta o pięknym błękitnym kolorze niespotykanym w naturze. Jest wspaniale, pływam i jestem szczęśliwy, ale po jakimś czasie kumple chcą jechać dalej więc ruszamy.
 
Jedziemy w góry, łąkami między lasami jest cudownie. Widoki są tak piękne, ze zapierają dech w piersiach. W końcu dojeżdżamy na szczyt, ale kumpel skręca w prawo i jedzie dalej lekko w dół. Ze zdumieniem widzę jakiś stojący samochód, a my jedziemy dalej. W końcu zatrzymujmy się i idziemy dalej pod górę. Jestem trochę znużony więc zamykam oczy a kumpel przerzuca mnie przez ramię i donosi do jeziora. Chcę znów popływać, ale okazuje się, że woda w tym jeziorze na szczycie jest płytka, żałuję, że nie zostaliśmy przy jeziorku na dole. Otwieram oczy i spoglądam na jezioro. Jest ogromne i prześliczne, niestety woda jest płytka. Zamykam oczy i po chwili je otwieram i widzę, że siedzę na jakimś tarasie, powracają mi siły i energia.

Widzę wejście do pięknej willi, wychodzi z niej prezes i pyta co tu robimy. Odpowiadam radośnie, że przybyliśmy tu by wypocząć i cieszyć się. Uświadamiam sobie, że śnię i że znajdujemy się w zaginionym mieście. Wygląda ono inaczej niż zazwyczaj, ale jego wygląd zależy od tego, kto patrzy. Teraz jestem z kumplami, więc wygląda ono Na piękne miasteczko wypoczynkowe. Wchodzimy do willi, jest piękna, panuje tu cudowna przyjazna atmosfera, wszyscy są zadowoleni. Kumpel mówi, że trzeba skoczyć do sklepu po napitki. Uśmiecham się w duchu, sięgam do kieszeni i stwarzam plik banknotów, podaję mu je tłumacząc, ze tu używa się takiej waluty. Po chwili pojawia się obsługa i spędzamy miło czas. Kumple są bardzo zadowoleni, cieszę się mimo iż wiem, że to tylko sen. Siedzę nad basenem obejmując piękna kobietę jest bardzo miło i niestety budzę się :-)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#36
Dziś pierwszy sen był równie piękny jak wczoraj. Wędrowaliśmy z kumplem po górach wszędzie były piękne widoki, wspaniałe szczyty pokryte lasami, cudowne słońce i olśniewające kolory. Wiele się tam nie działo poza cudownym zachwytem przyrodą. Po tym śnie obudziłem się zrelaksowany, szczęśliwy i zadowolony o 1,30. Czułem się świetnie, ale co robić w nocy? Położyłem się spać :-)
 
Kolejny sen tej nocy był długi i rozbudowany. Zaczął się koło kościoła, jakoś nie podobało mi się to miejsce więc ruszyłem w stronę domu. Idąc minąłem zakonnicę była ubrana w brązowy habit a w miejscu twarzy ziała czerń. Budziła niepokój, ale jakoś ją wyminąłem i poszedłem dalej.

Następnie spotkałem grupę ludzi związanych z kościołem pomagającym niepełnosprawnym dzieciom więc przyłączyłem się do nich. Ruszyliśmy na północny wschód i dotarliśmy do jakiegoś dziwnego osiedla. Nie czułem się tam na miejscu, ale robiłem dobrą minę do złej gry. Zaproszono mnie do jakiegoś domu gdzie było dużo dziwnych dzieci. Ogólnie było dziwnie i nie czułem się tam bezpiecznie.

Stamtąd cała grupą ruszyliśmy na wschód przez jakieś wioski, szedłem na przedzie koło szefa tej grupy. W pewnym momencie po lewej stronie zobaczyłem ogromnego martwego jastrzębia. Jego skrzydła miały co najmniej po dwa metry zaś głowa przypominała nieco głowę sowy. Był nie tylko ogromny, ale i piękny, olśniewający. Był niesamowicie wyrazisty na tle tego snu i przyciągał uwagę – chciałem do niego podejść, ale obawiałem się, że zdradzę się przed grupą.

Przewodnik powiedział, że to oni zamordowali jastrzębia bo latał nad ich polem. Wściekłem się i powiedziałem: „Jak mogliście, przecież jastrzębie są pod ochroną, to zbrodnia i zostaniecie ukarani. Czy gdybym ja zamordował Cię bo wszedłeś na moje pole było by to w porządku?”
Potem poszliśmy dalej na północ i dotarliśmy do obskurnej osady tam rozdzieliłem się z grupą i zajmowałem się grupą dziwnych dzieci, których było mi szkoda.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#37
"Uwaga śnienia to stan świadomości istnienia przedmiotów w naszych snach.
Don Juan z całym naciskiem podkreślał, że uwaga śnienia to klucz do poruszania się w świecie czarowników. Powiedział też, że pośród mnogości przedmiotów w naszych snach istnieją też prawdziwe energetyczne wtręty, rzeczy występujące w naszych snach za przyczyną zewnętrzną, narzucone nam przez obcą siłę. Umiejętność odnalezienia ich i podążania za nimi stanowi istotę magii.(...)

– Sny są jeśli już nie wrotami, to przynajmniej włazem do innych światów – zaczął. – I jako takie są niczym ulica dwukierunkowa. Nasza świadomość przechodzi przez ten właz do innych światów, a te światy wysyłają w nasze sny tropicieli.
– Kim są ci tropiciele?
– Są to ładunki energii, które łączą się z przedmiotami z naszych normalnych snów. Są to wybuchy zewnętrznej energii, które przenikają do naszych snów, a my interpretujemy je jako przedmioty nam znane lub nie znane.(...)"

Kiedy to przeczytałem uświadomiłem sobie, że jastrząb z mojego snu bez wątpienia był takim tropicielem - szkoda, że za nim nie podążyłem :(

"Czarownicy są świadomi istnienia tych prądów zewnętrznej energii – ciągnął. – Dostrzegają je i starają się oddzielić od zwykłych przedmiotów ze snów.
– Po co je oddzielają, don Juanie?
– Ponieważ one pochodzą z innych światów. Gdy podążamy za nimi do ich źródła, czynimy je naszymi przewodnikami do sfer tak nam obcych i tajemniczych, że czarownicy drżą na samo wspomnienie takiej możliwości.
– A jak czarownicy oddzielają te prądy od normalnych przedmiotów w swoich snach?
– Poprzez ćwiczenia i kontrolę uwagi śnienia. Jest taki moment, gdy nasza uwaga śnienia odnajduje te prądy pośród przedmiotów we śnie i skupia się na nich. Wtedy cały sen się rozpada i pozostaje tylko ta zewnętrzna energia.(...)
[b]– Chcę jeszcze raz powiedzieć ci, co masz zrobić w swoich snach, aby przekroczyć pierwszą bramę. Na początku musisz utkwić spojrzenie w dowolnie wybranym przedmiocie. Potem przesuwaj wzrok na inne przedmioty, rzucając przelotne spojrzenia, wpatruj się w tyle przedmiotów, ile tylko zdołasz. Pamiętaj, że jeśli patrzysz krótko, obrazy się nie zmieniają. Potem wróć do punktu, od którego zacząłeś.
[/b]
– Co oznacza przejście pierwszej bramy śnienia?
– Osiągamy pierwszą bramę śnienia, uświadamiając sobie, że zapadamy w sen, albo mając, tak jak ty, niesłychanie realistyczny sen. Kiedy już osiągniemy bramę, musimy ją przekroczyć dzięki umiejętności utrzymania obrazu dowolnego przedmiotu w naszym śnie."


Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#38
przeniesiony
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#39
Kiedyś nazwałem takie sny " frustracyjnymi ", bo wśród wszystkich możliwych treści uporczywie zachowują strukturę notorycznego nękania i irytowania śniącego ::) Wszystko co w nich się dzieje jest pozornie niefartownym zrządzeniem losu, na każdym kroku widać cel śniącego, ale okoliczności ciągle nie pozwalają się do niego dostać. Jedynym uczuciem , które wywołują takie sny jest frustracja i gniew. Mam wrażenie, że przynajmniej duże połacie z twojego opisu mogły takie właśnie być. Sam zauważyłem, że takie sny pojawiają się najczęściej przed jakąś dużą odpowiedzialnością, nie czeka cię niedługo jakiś egzamin ?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#40
Ten sen odnosi się do pewnego przedsięwzięcia, które prowadzę od pewnego czasu i napotykałem na wiele przeszkód przy jego realizacji już myślałem, że się nie powiedzie, ale w końcu się udało :-)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dziennik snów Aylo Aylo 26 1,122 Wczoraj, 16:21
Ostatni post: Aylo
  Dziennik snów z mojej czaszki. P91 5 92 15-11-2018, 21:17
Ostatni post: incestus
  Dziennik snów didejdroga :) didejdroga2 22 698 10-11-2018, 12:13
Ostatni post: didejdroga2
  Kys - Dziennik snów Kys 15 760 01-11-2018, 15:49
Ostatni post: Kys
  Mapa Snu Onejromanty Onejronauta 21 944 25-10-2018, 10:58
Ostatni post: Onejronauta

Skocz do:

UA-88656808-1