Dziennik snów Onejromanty
#21
Dla mnie to oczywiste, że jeżeli rzeczywiście istnieje coś takiego jak niezależna senna " przestrzeń ", która jest niczyja i inni mogą ją odbierać - to ludzie będą widzieli ją różnie, zależnie od pryzmatu ich życiowych doświadczeń. W końcu to nie jest materia, nie ma tam światła dla zmysłu wzroku ani ośrodków dla fal dźwiękowych. To mogą być jakieś formy z niepoznanej formy energii, które nasz mózg tylko nieporadnie stara się przybliżyć do znanych obiektów ze świata fizycznego ( drewna, domu, duchów itp )
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#22
Przeniesione do mapa snu
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#23
Ponieważ wczoraj nie zrobiłem oczyszczenia z wrażeń dnia przez pół nocy dalej pracowałem w sadzie jak za dnia, ale na szczęście nie było to tak męczące jak na jawie. Nad ranem jak to się przewaliło miałem trochę inny sen:
 
Jestem na jakiś bliżej nie określonych studiach. Zaczynam je dopiero i nie bardzo się orientuję we wszystkim. Akademik w którym mieszkam przypomina dom wczasowy w Płoni i jest tam wielu różnych ludzi. Jest mój brat ze swoją rodziną, rodzina ze strony jego żony, różni znajomi i osoby zupełnie mi nie znane.
Właśnie dowiaduję się od brata, że mieliśmy mieć rano jakieś zajęcia, ale nie ma już szans na nie zdążyć więc odpuszczam sobie, natomiast brat idzie. Ja kręcę się po akademiku i próbuje znaleźć kogoś, kto by znał plan lekcji mojej grupy. Spotykam siostrę, która mówi, że następne zajęcia mamy dziś dopiero wieczorem. Rozmawiamy chwilę o tym po czym idę dalej.
W innej Sali spotykam bratową. Jest z nowym pieskiem znajdą, piesek jest malutki i bardzo wesoły, żartuję sympatycznie na jego temat. Wchodzi mama bratowej, więc zachowuję się grzecznie, wymaniam parę uprzejmych uwag i idę dalej.
W kolejnej sali widzę ludzi ubranych w kimona. Dowiaduję się, że są to studenci akupunktury z mistrzem. Kiedy się o tym dowiaduję zastanawiam się czy mógłbym zapytać ich o zdrowie i o zioła, ale mistrz mnie onieśmiela bo nie wygląda na sympatycznego. Mistrz gdzieś wychodzi zostaje dwóch studentów, którzy suszą zioła w piekarniku. Jest też ktoś z mojej grupy, kto pyta mnie o plan zajęć jaki mam. Odpowiadam, że jesteśmy w jednej grupie więc mamy taki sam, ale jaki to nie wiem. Następnie zagaduję studentów akupunktury o zioła, ale kiedy zastanawiam się jak sformułować pytanie budzę się.

Te studia to jest to forum gdzie próbuję uczyć się metod rosyjskiej szkoły śnienia, ponieważ dla mnie to nowość więc nie orientuję się w niczym. Akademik z różnymi pokojami to działy forum gdzie są różni ludzie. Nie ma zajęć bo czekam na tekst o mapach snu, chodzę tak sobie bo poznaję dopiero forum.
 
Ponieważ dziś leje więc nie będzie pracy w sadzie po śniadaniu położyłem się spać i spałem do południa, miałem kilka dość rozbudowanych snów. W jednym na początku widziałem wiele run, następnie znalazłem się nad morzem. Było tam wielu ludzi, pływaliśmy i bawiliśmy się nieźle dopóki nie pojawiły się wredne syreny i nie zaczęły wciągać nas na dno. Próbowałem ratować ludzi i walczyć, ale na próżno poszedłem w końcu na dno z wszystkimi. Okazało się, ze jak syreny dociągają ofiary do dna, wpasowują się każda w swoją jamkę i zaczynają hibernować. Natomiast my znaleźliśmy się w Walhali. Tam już był cały fabularny film, ale większości nie zapamiętałem :-)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#24
przeniesiony
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#25
Przeniesiony
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#26
Wczoraj miałem męczący i do tego stresujący dzień na koniec zasnąłem oglądając film, sny miałem więc chaotyczne i słabo je pamiętam. Ponieważ jednak musowo trzeba coś zapisać w dzienniku snów jak podaja księgi więc piszę :-)

W jednym śnie zmuszono mnie do walki. Nie chciałem walczyć, ale nie było wyjścia i ku mojemu zdumieniu szło mi bardzo dobrze i zwyciężyłem więc myślę, że to był dobry sen :-)

Pamiętam, że w innym śnie nad czymś deliberowaliśmy i było to wciągające, ale o co chodziło nie mam pojęcia. Był jeszcze jakiś sen i nawet coś pamiętałem, ale kiedy wstałem uleciało mi.
Obudziłem się z napięciami i niepokojem dopiero po pól godziny medytacji doszedłem do siebie więc dobrze by było dla odmiany dziś się nie stresować :-)

Wniosek: jak się chce pamiętać sny to nie zasypiac przy oglądaniu filmu :))
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#27
przeniesiony do mapa snów
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#28
Koło południa ogarnęła mnie nieprzeparta senność więc się położyłem chcąc zastosować Onejromancję by ustalić przyczynę mojego stresu. Zasypiając próbowałem jeszcze oczyszczać sypialnię runami, ale zaraz mi się film urwał i już stałem na środku sypialni a z runy płynęło światło oczyszczając sypialnię.

Zacząłem tańczyć wirując i znalazłem się przed ogólniakiem gdzie kontynuowałem swój taniec, ktoś podszedł do mnie i dał mi duża runę bym z nią tańczył, znów zacząłem wirować i znalazłem się w ogrodzie koło domu tańcząc i oczyszczając wszystko światłem runy. Pojawił się mój ojciec więc oczyszczałem go światłem runy, ale co dziwne kiedy wirując przeszedłem do innego snu on również tam się znalazł. Wówczas doznałem olśnienia i stało się dla mnie jasne, ze to on jest źródłem mojego stresu bo działa przez niego jakiś duch. Skierowałem na niego moc runy i gdzieś zniknął a ja znalazłem się w korytarzu przed jego gabinetem, popatrzyłem na gabinet i kolejne olśnienie – w moim domu tez są miejsca gdzie manifestują się demony to właśnie ten korytarz i gabinet. Korytarz był mroczny, ale teraz nie było tu duchów.

Znalazłem się na innym korytarzu, gdzieś na poddaszu przy jakimś strychu (u mnie w domu czegoś takiego nie ma, był to jakiś duży drewniany dom, ale miał coś w nastroju z mojego domu) i nie trzymałem już runy, ale krzyż egipski. Próbowałem go osadzić w podłodze bo ktoś tam zamieszkał i ten krzyż miał odwrócić wszelkie negatywne wpływy. Podłoga była zakurzona, ze starych desek, na środku kilku desek brakowało, więc umieściłem tam krzyż na jakiś drewnianym pręcie i zaczął on oczyszczać pomieszczenie.

Znalazłem się w ogólniaku przed salą gimnastyczną. Odbywała się tu jakąś duża impreza, jak studniówka, kiedy szedłem do drzwi z powoli posuwająca się kolejką, zauważyłem przy drzwiach bramkarzy. Jednego znałem z dawniejszego snu to potężnie zbudowany blondyn z kręconymi włosami, przypominający marynarza. Usłyszałem, że muszą ustalić kto nosi przy sobie oko Udżat lub oko Horusa i policzyć ilu jest takich ludzi. Przypomniałem sobie, ze ma to jakiś związek z badaniami snów robionymi przez jakiś gangsterów, ale przypomniałem sobie też, że przecież ja mam przy sobie oko Udżat a za późno aby się wycofać więc mnie capną. Miałem tylko nadzieję, że zaprowadzą mnie do szefa bo to ja pomagałem opracować te badania więc mnie puszczą. Oczywiście capnęli mnie i zaprowadzili do szefa i szef uwierzył, ze to w ramach eksperymentu i nie należę do loży Udżat, ale nie byłem pewny czy mi do końca dowierza. Coś się tam jeszcze działo, ale zacząłem się budzić i mi uleciało.

Sen płytki, wiedziałem, że śnię, ale wciągał mnie, było tam dużo emocji, skupiałem się na oczyszczaniu stresu i zapamiętaniu go jako iż był to planowany sen onejromantyczny więc wszystko w nim ważne było. Wyjaśnił mi kilka rzeczy, choć niektóre nie są jasne np. o co chodziło z tymi co nosili oko Udżat i dlaczego chciano ich wyłapać?

Tego dokładnie nie zapamiętałem, wiem tylko, że oni tworzyli swoją bańkę snu, pole mocy w śnie i przez to mogli stanowić zagrożenie dla rządzącej tam ruskiej mafii. Mafia chciała zbadać ilu ich jest i jak są zorganizowani i czy stanowią dla niej zagrożenie, ale jaki to ma związek z moim stresem? Może powinienem zacząć nosić oko Udżat lub oko Horusa jak w tym śnie aby pozbyć się stresu?

Ten sen też jest sukcesem bo zbadałem kawałek mapy, więc zamierzenie znów się powiodło.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#29
przeniesiony
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#30
przeniesiony
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dziennik snów Aylo Aylo 26 1,122 Wczoraj, 16:21
Ostatni post: Aylo
  Dziennik snów z mojej czaszki. P91 5 92 15-11-2018, 21:17
Ostatni post: incestus
  Dziennik snów didejdroga :) didejdroga2 22 697 10-11-2018, 12:13
Ostatni post: didejdroga2
  Kys - Dziennik snów Kys 15 760 01-11-2018, 15:49
Ostatni post: Kys
  Mapa Snu Onejromanty Onejronauta 21 944 25-10-2018, 10:58
Ostatni post: Onejronauta

Skocz do:

UA-88656808-1