Dziennik snów Onejromanty
#91
Mógłbyś się pozytywniej nastawić ;)
Widzisz, że niektórzy i po groteskowym 1,5 godz przerwy byli zadowoleni z efektów
I czemu po tygodniu jesteś dalej niewyspany ? Jak nie możesz po półtorej godziny zasnąć na dłużej, to zrób sobie chociaż jedną noc przerwy i prześpij 12 godzin.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#92
Położyłem się spać ok. 22,30 i w pierwszym śnie remontowałem stodołę i stajnię u babci, było to meczące i miał mi pomagać kolega, ale gdzieś go w cięło. Trwało to długo i było meczące. W końcówce snu, szukając wiertarki zajrzałem do bagażnika wraku samochodu stojącego w stodole i znalazłem tam rozkładające się zwłoki kolego było to tak traumatyczne, że obudziłem się o 23,40, ale zaraz zasnąłem ponownie. Potem śniłem takie nudne 4 sny np. Wracam skądś samochodem, stoję w korku widzę znajomych idących do szkółki ogrodniczej. Obserwuję ich przez okno. Nie śpieszą się idą na przełaj, przechodzą przez ogrodzenie itd. W końcu zjeżdżam z głównej drogi i wpadam na herbatkę do mamy innego znajomego. Siedząc na herbatce dzwonię do znajomych i mówię, że jestem niedaleko więc jak skończą kupować roślinki niech zadzwonią to ich podwiozę. Tłumacze gdzie podjadę, opowiadam dziwną historię o starym samochodzie co od nich dostałem itd.
Jedyne co warte odnotowania to to iż zapamiętałem cztery nudne sny z czego trzy były ld z których nie za dużo pamiętam i nie ma się o czym rozpisywać (a może to były sny o ld, nie wiem :)) ) Wczoraj odsypiałem niedospaną noc, potem robiłem TA a przed snem trening z bfb. Obidziłem się o 3,30.

Wybieram się do szkoły, o 8 mam mieć autobus. Przychodzę do kumpla, drzwi otwiera jego żona i patrzy na mnie jak na wariata skąd tu się wziąłem o tej porze. Mówię, że to pomyłka i idę dalej. Wychodzi kumpel, mówię mu, że jestem dziś z rana roztargniony miałem jechać do szkoły, ale kiedy wyszedłem z domu zamyśliłem się i przyszedłem do niego zamiast na dworzec. Idę do bramki on odprowadza jakąś babkę do drzwi. Wychodząc zastanawiam się czy jest sens jechać do tej szkoły. Chodzę tam zaocznie i nikt mnie tam na oczy nie widział więc kiedy się pojawię mogą zadawać pytania. Zastanawiam się czy aby otrzymuje stamtąd informacje bo nie przypominam sobie, abym oddawał jakies prace a szkoła ma się ku końcowi. Widzę, że w rękach mam klucze od bramy kumpla – znów przez roztargnienie je zabrałem, odkładam je na pieńku przed domem i idę dalej.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#93
Masz sprzęt do biofeedbacku w domu ?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#94
(13-09-2018, 07:27 )incestus napisał(a): Masz sprzęt do biofeedbacku w domu ?

Tak, ThoughtStream.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#95
Relaksowałem się by polepszyć jakość snu poważnie nadwyrężoną eksperymentem – robie to od trzech dni i zauważyłem, ze wpływa to bardzo pozytywnie na jakość snów i snu, dokładnie odwrotnie od przerywania snu, pogłębia sen i czyni sny stabilnymi i wyrazistymi – głównie tymi z początku nocy. Jednak dziś padł rekord 420% - wczoraj 240%, przedwczoraj 170% - zauważyłem, że relaks pogłębia się przez pierwsze 8 minut a potem pozostaje na stałym poziomie i co ciekawe metoda relaksacji którą stosuję wymaga pewnego wysiłku i napięcia stosuję ją bo jest sprawdzona jako dobra metoda na poprawienie jakości mojego snu, ale nie spodziewałem się, że bfb wskaże, że daje ona tak astronomiczne wyniki pogłębiania relaksu – dziś jestem pod wrażeniem – może uda mi się obserwować fazy zasypiania wiem, ze do tego trzeba być dobrze zrelaksowanym :-)
 
Położyłem się spać o 23,30 i spałem do 4,30 miałem dwa dość wyraźne sny (szczególnie pierwszy). W pierwszym robiłem zakupy i podrywałem ekspedientkę, która wydała mi piękne monety, potem wracałem dwa razy do tego sklepu kontynuując podrywanie.

W drugim śnie starałem się o pracę z masą innych ludzi w końcu panienka powiedziała, że wszyscy będą zatrudnieni.

Po przerwie w śnie nastawiłem timer na 90min dosypiania a zasypiając pomyślałem, że zrobię MILDA (wiem, że to z powodu eksperymentu nie najlepszy pomysł, ale zrobiłem milda). Podczas drzemki miałem trzy sny trzeci to był ld:

Wróciłem skądś samochodem i poszedłem po klucze by zamknąć bramę. Na ganku spotkałem jakiegoś gościa w gajerku, który coś tam gadał. Pomyślałem, ze to pewnie jakiś pacjent do ojca, ale kiedy mu się przyglądałem zauważyłem innych ludzi – ekipę, która czyściła komin i w tym momencie powiedziałem sobie: „To jest sen ja śnię” i od tego momentu byłem bez cienia wątpliwości pewien, ze to sen. Na podwórku stała jakaś zielona bryka i pomyślałem, że nie mogę zamknąć bramy, ani wjechać w tym śnie bo ja zablokuję. Niby nie ma to znaczenia w ld, ale trzeba postępować racjonalnie a nieracjonalnym było by zamykanie bramy i blokowanie wyjazdu kominiarzom. Pomyślałem, że skoro są tu kominiarze to powiem im, żeby i wyczyścili komin po mojej stronie domu a ponieważ to jest sen to muszą słuchać bo dam im popalić.
 
Warto dodać, że wczoraj czytałem opracowanie współpracownika LaBerga zatytułowane „Myślenie irracjonalne w ld” gdzie autor tłumaczy na wielu przykładach iż naturalnym jest, ze w ld nie myślimy i nie zachowujemy się racjonalnie wyjaśniając to w oparciu o fizjologię snu i pisząc wiele ciekawych rzeczy. Ten ld jest podobny do niektórych z opisanych tam przykładów.
Tu mała dygresja dotycząca popularnego tu konceptu „sen o ld”. Czytając wczoraj to naukowe opracowanie przypomniała mi się dyskusja na ten temat i pomyślałem, że ktoś kto ukuł ten termin (podejrzewam Psajko bo on głosi idiotyczne teorie o świadomości jawy w ld a ów bezsensowny termin może istnieć tylko przy takim absurdalnym założeniu) nie tylko nie bardzo kuma czym jest ld, ale nawet nie zapoznał się z klasycznymi badaniami, opracowaniami i wyjaśnieniami z tym związanymi – (możecie mi znów wlepić ile wlezie minusów jak przy ostatniej dyskusji na ten temat, za kwestionowanie świętej wiary w absurdalny „sen o ld” tyle, że teraz wiem iż coś takiego nie istnieje i nie może istnieć nie tylko z powodu tego czym jest ld, ale również z powodów dla których uczeni badający ld wyjaśniają irracjonalizm w ld, który jest jak się okazuje integralnym elementem ld o czym pisało wielu z najważniejszych badaczy ld a co było zupełnie oczywiste dla wszystkich naukowców zajmujących się ld.
 
Wracając do snów to w kolejnym jeździłem Jeepem po jakiś dziwnych okolicach mojego miasta (to ważne do mapy snu) na południowym zachodzie, które na jawie nie istnieją we śnie zaś trwały tam wielkie budowy dróg i osiedli, ponadto istniały tam również stare budynki spomiędzy kórych nie mogłem się wydostać z powodu tych remontów, ale w końcu się udało. (wyraźne nawiązanie do wczorajszej jeździe po nowo wybudowanej drodze, nawet ten sam dźwięk i niepokój kiedy wyjeżdżałem na wał).
 
Kolejna uwaga dotycząca wczorajszych ld w pierwszej fazie nocy i dzisiejszego ld podczas rannej drzemki. Otóż wczorajsze ld mimo iż słabo je zapamiętałem miały charakterystyczne rozjaśnienie i ugruntowanie w śnie typowe dla stabilnych ld podczas gdy dzisiejszy ranny ld był płytki, płaski i nie wiązał się z tymi charakterystycznymi doznaniami. Ponadto zauważyłem, że drzemka po wybudzeniu jest tak płytka, że uświadomienie sobie, że się śni jeśli używa się jakiejś metody np., Mild jest dziecinnie proste jednak to spłycenie wyraźnie obserwuję dopiero w drugim tygodniu eksperymentu (choć nie dowodzi to, ze w pierwszej części tego nie było, ale wtedy byłem tak zjechany, że mogłem wielu rzeczy nie zauważyć). To spłycenie jest teraz stabilne, charakterystyczne i ugruntowane więc pewnie dlatego LaBerge zanotował przy mildzie w drugim tygodniu gwałtowny wzrost ld a nie z powodu wydłużenia czasu czuwania. Warto by to sprawdzić dodając czwarty tydzień do eksperymentu np. z 10 minutowym wybudzeniem i mildem jak LaBerge robił w pierwszym tygodniu eksperymentu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#96
Wydaje mi się, że mocno dramatyzujesz :)
Nie rozumiem z tej wypowiedzi jakie jest zdanie LaBerge. Czyżby uważał, że w LD zawsze myśli się nieracjonalnie ? Czy to oznacza, że nie wierzy w LD, które są tak świadome i racjonalne jak jawa ? 

Sen o LD to może faktycznie głupia nazwa, bo sugeruje jak by był to całkowicie zwykły sen, w którego treści śni nam się świadomy sen. To nie odpowiada prawdzie, bo sen o LD różni się od zwykłego LD poziomem jasności świadomości, stopniem zaangażowania przytomności, podczas gdy we śnie zwykłym jasności praktycznie brak.
Termin ten jednak powstał na bazie prostej obserwacji, że sen świadomy snu świadomemu nierówny. I nie można tego wypierać. Jest kwestią tylko komunikacyjną ustalenie, czy tylko sny o maksymalnej jasności świadomości powinny nazywać się świadomymi, czy wszystkie mające znamiona tej świadomości.
 Ja uważam, że żeby sen był świadomy, to musi mieć zdolność do podejmowania racjonalnej decyzji taką jak na jawie, choć niekoniecznie na podstawie racjonalnych przesłanek ( bo te się mogą sennie zniekształcać )
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#97
Myślę, że jeśli chcemy się bawić w jakąkolwiek naukowość, dobrze byłoby zaobserwować i określić te różnice. Nawet je nazwać ;) Przecież sny o różnym stopniu świadomości mogą mieć różne właściwości (więc i różne narzędzia będą na nie działać lepiej lub gorzej). No i pewnie, że możemy zostać sobie przy naszych skromnych założeniach, w końcu "jakoś" to działa - to wywoływanie i opanowywanie snów świadomych (mniej lub bardziej). Ale dlaczego uparcie używać kamienia, jeśli możemy zbudować młotek?
Marzyć na jawie to za mało.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#98
(14-09-2018, 09:16 )incestus napisał(a): Sen o LD to może faktycznie głupia nazwa, bo sugeruje jak by był to całkowicie zwykły sen, w którego treści śni nam się świadomy sen.
Ta nazwa to wzorcowy oksymoron i wydawało mi się, że jest to dla każdego onejronauty zupełnie oczywiste, co więcej kiedy używałem tego pojęcia przy onejronautach nie związanych z Psajko wybuchali śmiechem :)) 

Nie za bardzo chcę tu rozmawiać na ten temat bo już raz za nieprawomyślność w tej kwestii zostałem zminusowany ;)
Ogólnie są to tu tematy drażliwe a przy tym wykazujące zupełną ignorancję w zakresie klasycznych ustaleń, pojęć i badań w kwestii ld. Dawniej na stronie Adama Bytofa były tłumaczenia tekstów laBerga i nie tylko i każdy onejronauta zaczynał od tego dlatego później nie dziwiły go ani różne okoliczności związane z ld a nie nie musiał sam wymyślać pojęć czy wyważać otwartych drzwi. Klasyczne pojęcia używane od czasów co najmniej Keltzera to sen przedświadomy, sen świadomy te ostatnie czasami dzieliło się na nisko i wysokoświadome. Każdy onejronauta wiedział, ze w ld nie ma i nie może być ani pełnej racjonalności ani pełnej kontroli bo czytał badania i wnioski na ten temat dlatego później nie był sfrustrowany i nie stwarzał sobie problemów bo nad czymś nie miał kontroli czy robił coś nielogicznego w ld :D

"Sen świadomy to sen w którym wiesz, ze śnisz" - i nic więcej ani nic mniej jasne, przejrzyste i  zero problemów tak było od początku badań nad ld a potem mamy lata badań nad róznymi aspektami ld w tym myślenia racjonalnego w ld, kontroli jak i wielu innych cech w wyniku tych badań powstało wiele teorii o których wspomina Lynne Levitan w art. który wczoraj czytałem pochodzącym z NightLight 6(2)

Ja uważam, że aby można się było dogadywać trzeba używać ogólnie przyjętej terminologii a nie, ze każdy będzie sobie tworzył swoje terminologie i koncepcje na swój użytek. Oczywiście jak ktoś ma ochotę możemy sobie dyskutować na temat stopnia świadomości w świadomym śnie, na temat stopnia racjonalności, stopnia kontroli i różnych innych rzeczach to jak najbardziej wskazane, ale nie wypaczajmy podstawowych pojęć i nie twórzmy dziwnych pojęć wprowadzających tylko zamęt i utrudniających porozumienie.

Podoba mi się światła myśl w tym tekście, że ciągle za mało wiemy o snach aby ferować wyroki czy głosić ostateczne prawdy i powinniśmy być z tym ostrożni.

Ponadto, żeby jakakolwiek dyskusja miała sens należało by zdefiniować podstawowe pojęcia jak np. chociażby świadomość jeśli chcemy mówić o stopniu świadomości w ld czy słowo lucid czy ogólnie pojęcie ld zanim zacznie się dyskutować na ten temat bo inaczej wychodzą absurdy - można to znaleźć w archiwum onejro jak i bardzo dokładne analizy i zażarte dyskusje w tym zakresie.

Jeśli o mnie chodzi to mnie bardziej interesuje praktyka i konkrety a nie dyskusje ile diabłów mieści się na główce szpili ;) 

Oczywiście podyskutować mogę, ale pod warunkiem, ze zostanie jasno zdefiniowane o czym konkretnie dyskutujemy i w jakim zakresie bo inaczej to bezsensowne marnowanie czasu i energii dyskutantów o ile wogóle można nazwać to dyskusją.
Jeśli więc mielibyśmy dyskutować np. o stopniu świadomości w ld trzeba by zdefiniować ld i świadomość w tym kontekście itd. Oczywiście trzeba by też założyć odpowiedni wątek bo tutaj to chętnie podyskutuję, ale o moich snach a nie o czymś innym :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#99
Onejro, jak chcesz gadać o konkretach, to może posługuj się konkretami? :)
Wiesz co, może tutaj każdy świetnie wie, do czego się odwołujesz. Ja na przykład nie wiem. I tak długo, jak nie zrobisz opracowania/wskażesz źródeł, tak długo wiedzieć nie będę. Co za tym idzie, ja tu z Tobą nie walczę - wnioskuję jedynie po tym, co jest mi dostępne. Jeśli istnieje już jakaś skala, to, jak powiedziałeś, nie wyważajmy otwartych drzwi. Tylko najpierw musimy ją poznać.

Chcesz skutecznie przepchnąć swoją agendę? Zrób to konkretnie. Bez ignotum per ignotum, bez chaotycznego odwoływania się do wyrywków prac bez podania dostępnych źródeł. To nikogo nie przekona.

Chyba, że to, co mówisz, jest kierowane tylko do starych wyjadaczy, którzy (jak wnioskuję po Twoim tonie) specjalnie olewają zdobycze nauki, żeby przepchnąć swoją wybrakowaną agendę (???). Ale podejrzewam, że każdy nowy wchodzący na forum, czy początkujący (jak ja), tak samo będzie wiedział co to znaczy "sen o ld", ale wniosków LaBerga kojarzyć nie będzie.
Marzyć na jawie to za mało.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Dyskusja przeniesiona:

http://i-sen.pl/Temat-Swiadomosc-senna-b...0#pid33690


https://allegro.pl/slonce-i-cien-kenneth...93417.html
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dziennik snów Aylo Aylo 3 94 Wczoraj, 21:23
Ostatni post: Aylo
  Dziennik snów by Kazuto Kazuto 39 1,326 Wczoraj, 06:19
Ostatni post: Kazuto
  Kys - Dziennik snów Kys 9 302 20-09-2018, 12:08
Ostatni post: Kys
  Dziennik Zmorą Żyjący czyli Przygody Freskum w świecie snów i paraliżu Freskum 50 8,502 10-09-2018, 17:52
Ostatni post: Onejronauta
  Dziennik snów didejdroga :) didejdroga2 12 351 09-09-2018, 09:13
Ostatni post: didejdroga2

Skocz do:

UA-88656808-1