Dziennik snów Dreamera
#1
Witajcie w moim dzienniku, drodzy czytelnicy!
To tu będę zapisywał swoje sny, zwykłe, jak również świadome (mam nadzieję). Ten dziennik będzie przedstawiał wam również moje pierwsze kroki w drodze ku świadomości w moich snach.
W późniejszym czasie może zagoszczą tu mapy moich marzeń sennych, ale to wymagałoby takiego doświadczenia jak ma choćby @Onejronauta, które mam nadzieję, kiedyś zyskam. Chciałem wymyślić jakaś ciekawą nazwę dziennika jak ma choćby @Nalewa, ale wyszło tak, że postawiłem na prostotę ;) .

Zaznaczam, że dziennik raczej nie będzie dość ciekawy.
Chodzi o to, że jestem w takim wieku... Jeśli można by tak nazwać: "okresie życiowym", który jest jednym z najgorszych "okresów" do przeżycia.
Sny są monotonne i nudne, do tego większa część to jak to nazywam sny "lustra", czy po prostu zwykle sny erotyczne.
W moim wieku życie jest po prostu nudne i monotonne, więc "lustra" jeszcze bardziej mnie nużą. Są to sny, które pokazują jeszcze bardziej spłycony obraz życia codziennego.
Czytam książki dla urozmaicenia snów, ale przez wakacje znalazłem dwa tytuły, które mi odpowiadają
(Chodzi o A True & Faithful Relation
Książka autorstwa: John Dee ii
Rzeczywistość nie jest tym, czym się wydaje
Książka autorstwa: Carlo Rovelli)


Nawet nie zdążyłem przeczytać 1/4 treść tych książek: wakacje się skończyły a z nim jakikolwiek czas wolny na czytanie książek.
Jak wcześniej wspomniałem, miewam też sny erotyczne. Dla niektórych może się to wydawać fajne... No tu nie jest tak kolorowo. Dosłownie.

No cóż, więcej mogę dodać, mam nadzieje, że już niedługo zagoszczą tu opisy moich snów :) .
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
(08-10-2018, 15:46 )Dreamer napisał(a): Rzeczywistość nie jest tym, czym się wydaje
Książka autorstwa: Carlo Rovelli)

Jeżeli uda Ci się przeczytać tą książkę do końca, coś z niej rozumiejąc to propsuję :D ostatnie rozdziały wywracają mózg na drugą stronę  Oesu Oesu
Ktoś tu na forum się podjął, chyba freskum?
@Freskum jak idzie lekturka? :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
(08-10-2018, 21:48 )sz4m4n napisał(a):
(08-10-2018, 15:46 )Dreamer napisał(a): Rzeczywistość nie jest tym, czym się wydaje
Książka autorstwa: Carlo Rovelli)

Jeżeli uda Ci się przeczytać tą książkę do końca, coś z niej rozumiejąc to propsuję :D ostatnie rozdziały wywracają mózg na drugą stronę  Oesu Oesu
Ktoś tu na forum się podjął, chyba freskum?
@Freskum jak idzie lekturka? :D
Trzeci rozdział ;)




Wiadomo też już czasu brakuje, aczkolwiek postawiłem sobie na cel doczytać do listopada.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Dość szybko pojawił się tu wpis od założenia dziennika ;) .

Pisze bez żadnego przygotowania czy notatek więc będę improwizował. Z góry przepraszam za możliwą nieczytelność tego wpis.

Po lekcjach poszedłem z moimi kumplami na szkolną siłownię trochę się rozładować po tych wszystkich nudnych i niepotrzebnych wiadomości wpajanych nam na siłę do głów.

Mieliśmy dostęp tylko do paru przyrządów i niestety w ich gronie nie znalazła się ławeczka ze sztangą, która przechodziła naprawę.

Biegaliśmy na bieżni. Była domyślnie nastawiona na ćwiczenia pod maraton, ale uzgodniliśmy, że nie będziemy nic zmieniać.


Bieganie można było porównać do biegania pod dość stromą górę. Wytrzymaliśmy około 25-40 min
Potem poszliśmy pograć w pokera i piłkarzyki a na koniec poszliśmy do sali kinowej.
Ktoś rzucił jakiś tytuł filmu z końca sali i zaczęliśmy oglądać.
Film był po prostu jednym wielkim nieporozumieniem facepalm . Szczerze to mało mnie to obchodziło, bo szybko usnąłem.

(Tak tu zaczyna się opis snu ziew )

Znajduje się w jakimś pomieszczeniu, wygląda jak mój pokój... Jest jakiś inny. Nie wiem, czy to ma sens, ale wydawał mi się bardziej prawdziwy, nie ważne, na co spojrzałem, po prostu czułem radość, błogi spokój, połączony z przyjemnym odgłosem uderzania kropel deszczu o szyby.
Wystarczy wsłuchać się chwilę, aby uświadomić sobie, że to na pozór nic nieznaczący deszcz układa się w piękną melodię.


Patrzyłem się na szybę, krople spływały w dość poukładany i regularny sposób. Patrzyłem się ślepo w szybę bez celu, bez... Bez niczego? Patrzyłem się, bo chciałem... Chciałem poczuć nic? Szukałem swojego rodzaju spokoju i odcięcia. Długo się patrzyłem na szybę, aż w końcu deszcz ustał i pokazało się słońce. Wyszedłem na dwór, po drodze znalazłem stary plac zabaw. Bawiła się na nim dwójka dzieci. Malutka dziewczynka ubrana na biało i równie mały chłopiec ubrany na czarno.
Najwidoczniej zwróciłem ich uwagę.
Obraz robił się coraz bardziej czarny.
Czułem lekkie mrowienie w nogach.
Dzieci uciekły, gdy tylko mnie zobaczyły.
Zobaczyłem coś na wzór wielkiej kuli ognia.
Starałem się uciec.
Przez to, że opadłem cały z sił, co jakiś czas upadałem na kolana ze zmęczenia. Biegłem coraz wolniej, ponieważ robiło się coraz bardziej stromo. Czułem gorąco na plecach, a jednocześnie wbiegałem na jakąś górę, która z każdym krokiem staje się coraz bardziej stroma. W końcu nie dałem rady.
Upadłem i zacząłem zjeżdżać z całej góry. Rozpaczliwie próbowałem się złapać jakiegoś większego kamienia, by przestać spadać. Cała góra była nimi (kamieniami) pokryta. Od tego zjeżdżania nie miałem już prawie skóry na klatce piersiowej a moje kolana wręcz były "przesiąknięte krwią".
W końcu złapałem się jakiegoś kamienia i zacząłem biec dalej. Adrenalina we mnie wręcz buzowała jednak to i tak nie pomagało na zmęczenie...
Wymęczony, we krwi i pocie. Biegnę, by uniknąć tego, co i tak nastanie. Staram się biec, ale uciekam tak długo, że moje nogi już odmawiają posłuszeństwa. Wiem, że to nie ma sensu... Upadłem na kolana ze zmęczenia. Cały obraz przed oczami zrobił się cholernie jasny.

Zauważyłem wielką kulę ognia zmierzającą w moją stronę. Nie zastanawiałem się, co zaraz się stanie, popłynęła mi łza po policzku. Zdążyłem jeszcze zacisnąć mocno wargę i spojrzałem jeszcze chwilę z nostalgią na niebo, które zaczęło przybierać krwisty, czerwony kolor.

Przypuszczam, że tu sen się skończył.
Był to naprawdę wyraźny sen i nie wiem, dlaczego, ale bardzo mi się spodobał.

Ten moment, gdy biegam i czuję tę adrenalinę... no coś pięknego po prostu :> .






Najgorsze było to, że zostawili mnie samego i musiałem się tłumaczyć sprzątaczce, dlaczego śpię w sali kinowej.
To było najgorsze 2 minuty mojego życia.

2018-10-19
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dziennik snów by Kazuto Kazuto 53 2,163 19-10-2018, 07:07
Ostatni post: Kazuto
  Dziennik snów Aylo Aylo 16 590 17-10-2018, 19:26
Ostatni post: Aylo
  Kys - Dziennik snów Kys 13 536 11-10-2018, 12:51
Ostatni post: Kys
  Dziennik snów Onejromanty Onejronauta 111 4,156 28-09-2018, 07:57
Ostatni post: Onejronauta
  Dziennik snów Fexel fexel 0 67 26-09-2018, 09:06
Ostatni post: fexel

Skocz do:

UA-88656808-1