Dziennik Zmorą Żyjący czyli Przygody Freskum w świecie snów i paraliżu
#1
Cześć, nie będzie to typowy dziennik jak inne na tym forum. Mam zamiar zapisywać tu tylko ciekawe doświadczenia związane z LD czy też paraliżem sennym.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
sztoss
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
16 Lipiec


Udało się, wyraźny, wysokiej jakości i dość długi LD.

Dzięki incestus, wystarczyło trochę samo zaparcia i działa :P

Przed LD miałem w pewnym sensie "najkrótszy" paraliż w moim życiu, tak myślę mój paraliż obrazuje mniej więcej ten gif: https://ibb.co/m4vWjJ



W miejscu gdzie gif się kończy mniej więcej mój paraliż też się skończył, nie było by nic w tym dziwnego gdyby nie to, że po "wymacaniu" latarki i jej włączeniu... w tym momencie latarkę gdzieś zgubiłem, i na moje nieszczęście znalazłem się na wycieczce której przewodnikiem był NeuroCosmic. Więc co mogłem zwiedzać razem z moim "wybitnym" przewodnikiem? tak...


Nie wiem jakim cudem  wszyscy byli zachwyceni. Wiedziałem, że jestem we śnie, ale gdy tylko chciałem coś zmienić w tym miejscu, żeby było ciekawsze neuro podchodził do mnie i krzyczał mi w twarz coś takiego: „To miejsce jest idealne nie możesz nic zmieniać!". Oddaliłem się od przewodnika i próbowałem teleportacji, ale tak średnio wyszło, wylądowałem w czyjejś pralce w centrum Radomia. W tym miejscu z LD zrobił się zwykły sen, ale za nic nie dam rady przeczytać tego, co nabazgrałem na kartce.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Hahaha sorry, to Neurocosmic wrzucił ten obrazek i motyw, ale to ja jestem winny sugestii, że LD może się niechcący zainspirować zobaczonymi obrazkami :P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
17 lipca




Jestem optymistycznie nastawiony to już drugi LD, który był na tyle długi, żeby zaspokoić moją ciekawość.




Jedynym minusem jest to, że Jej już nie ma. Zawsze paraliże były dość długie, a ja byłem w pełni świadomy, że to paraliż i nie odczuwałem emocji z nim związanych jedynie poczucie czyjejś obecności i wszechobecnego chłodu (ale to norma  ;)

Teraz paraliże są jak nie paraliże (wiem jak to się czyta :), chodzi o to, że wtedy były na granicy ze snem i mimo braku emocji były związane „głębsze doznania". Czasem paraliż zmieniał się w pełni świadomy sen o paraliżu, ale wtedy nie miałem żadnej kontroli nad snem nawet nad własnym ciałem). Są całkiem „krótkie” nie jak wczorajszy, ale jednak zawsze paraliż kojarzy się z poczuciem czyjeś obecności, u mnie brak nawet czuje lekką pustkę, chłód, samotność i nie zrozumiały smutek. Niby teoretycznie mam o wiele dłuższe LD, ale nie jestem pewien czy to kwestia „rodzaju paraliżu”, czy jednak zmiany nastawienia.

[Obrazek: 06a52c0ddd23fe4f6372202cd07a46c9.jpg]



#Sen warty uwagi


Nie będę opisywał na razie tutaj swojego snu, ponieważ będę do niego wracał w dalszej części mojego dziennika.

Od tego właśnie snu zacznę pracę nad moją mapą snów, według rosyjskiego poradnika. Jestem w trakcie przekładania go na język polski, krótko mówiąc jest dość długiiiii... ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
Haha, teraz zobaczyłem ten sen z Neurocosmiciem jako przewodnikiem. Coś zasugerowanego nie można odsugerować. :p
cosmic.checkReality();
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
18 Lipca




Jestem mieszkańcem tego nadmorskiego, wiejskiego kraju. Żyję z uprawy zboża.

Ostatnie dwa sztormy całkowicie zniszczyły moje uprawy. Sztorm w dzisiejszych czasach to najgorsze co może mnie i cały kraj spotkać, sztorm doszczętnie zniszczył Drewniany Gród, Głowna siedziba naszego władcy. Podatki poszły na tyle w górę, że musiałem sprzedać wszystkie swoje zapasy, więc nie posiadam już nawet jedzenia. W takim wypadku musiałem przekazać swój piękny dom w mieście zachodnim na rzecz naszego kraju, aby dostać 2 kg kiełbasy i trochę chleba. Najmniej ucierpiała wyspa "Brangoln" (Tak ją nazywają tamtejsi mieszkańcy), ale „Wyspy Zielone” zostały całkowicie spustoszone. Nie ma już nic co trzyma mnie w tym miejscu. Udałem się na wschód przechodząc przez „Zieloną Pustkę” miejsce całkowitego wyciszenia. Na razie wędrówka idzie dobrze, ale nie wiem jak dalece starczy mi zapasów...

Najgorsze w tym śnie było to, że cały czas miałem poczucie winny i od początku snu stopniowo ogarniała mnie samotność.


Sen nie jest ciekawy, ale idealny do poćwiczenia mapowania.Mapa jest już gotowa tylko wstydzę się wam ją pokazać, bo wygląda okropnie ;).

Opisałem ten sen ponieważ świat w nim jest jednym z większy jakie spotkałem a w dodatku każda (prawie) nazwa ma związek z kolorem zielonym. Ogólnie cały sen widziałem z perspektywy czytania pamiętnika tego mieszkańca z takimi przebłyskami pamięci, rzadko mi się zdarza taka perspektywa, najczęściej sny mam z pierwszej osoby.

[Obrazek: sztorm_uk.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
Czyżbyś nie zauważał jak ten sen jest przesiąknięty sugestią kartografii ? ;) Śni ci się bezosobowo historia w motywie biernego czytania książki, w której opisane są wątki historyczno-geograficzne, z czego te ostatnie mają nazwy własne :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dziennik snów Onejromanty Onejronauta 23 450 Wczoraj, 07:18
Ostatni post: Onejronauta
  Dziennik snów by Kazuto Kazuto 16 355 16-07-2018, 11:34
Ostatni post: Onejronauta
  Ostateczna Krucjata przeciwko Bogu, czyli Robaczkowa Księga Nalewy Nalewa 155 27,366 15-07-2018, 16:50
Ostatni post: Nalewa
SSILD - dziennik snów świadomych (szeew1985) szeew1985 24 13,374 11-07-2018, 22:27
Ostatni post: Skipper
W świecie moich eLDe cosmic. 489 203,136 09-07-2018, 12:19
Ostatni post: cosmic.

Skocz do:

UA-88656808-1