Dreamingland
#4
ALIGATORY


=11.01.2018=
Sen 1 ( WBTB + MILD )
Pobudka: 10:05
Jakość snu: 6/10
Pamięć snu: 7/1

Byłem na Antarktydzie z różnymi osobami, których nie znam ale w śnie najwyraźniej ich znałem. Byłem ja, jeden mężczyzna z łukiem, jeden łysy mężczyzna, i jakaś dziewczyna. Czekaliśmy na coś, aż zauważyłem że woda w oceanie jest wzburzona i naglę wypłynął wielki lodowy statek. Wsiedliśmy na niego, spytałem dokąd płyniemy a łysy facet odpowiedział że do doliny aligatorów. Ruszyliśmy, minęło kilka godzin sądząc po tym że słońce już zachodziło lecz dla mnie to było jak pstryknięcie palcem. Coś uderzyło w statek, rozejrzeliśmy się ale nic nie było widać. Coś uderzyło w statek poraz drugi, wstaliśmy i wyciągneliśmy broń. Wypatrywaliśmy tego co w nas uderza gdy uderzyło poraz 3 z jeszcze większą siłą. Łucznik wpadł do wody i szybko popłynął do najbliższej kry lodu i na nią wszedł. Wtedy zobaczyłem aligatora mierzący przynajmniej 5 metrów zmierzającego w strone łucznika. Zacząłem krzyczeć żeby strzelał w wode przed siebie ale było za późno, aligator uderzyl w krę, która się rozwaliła i wciągnął łucznika pod wode. Jedyne co wypłynęło to łuk. Przestraszeni płynęliśmy dalej aż nastał świt, wtedy coś znów w nas uderzyło ale byliśmy już na to przygotowani. Zaczeliśmy strzelać w wodę, po chwili zauważyłem że aligator opływa ciągnąc za sobą pasek krwi. PO jakimś czasie zauważyliśmy w oddali kilka zbliżających się aligatorów i wtedy wiedzieliśmy (że tak to powiem) w dupie. Postanowiliśmy się rozdzielić, łysy poszedłdo jednej szalupy a ja wraz z dziewczyną do drugiej. Odpływalismy a aligatory zajęły się statkiem. Ponownie zapadła noc, po prawej zauważyłem miasto. Kazałem dziewczynie zapalić latarkę bo nic nie widziałem, zapaliła i zobaczyliśmy że całą plaże zastawiły aligatory. Płynąłem blisko brzegu wypatrując jakiejś szczeliny, aligatory które zostawialiśmy za sobą zaczynali nas gonić. Zauważyłem szczelinę i płynąłem ku niej, gdy już byłem bardzo blisko uderzył w nas aligator. Wyleciałem z szalupy i spadałem  na ulice miasta, zauważyłem że spada ze mną aligator. Upadłem na ulice nie odczuwając bólu wstałem i pobiegłem do najbliższego domku i zacząłem walić w drzwi. Aligator rzucił się na mnie ale obroniłem się ręką którą zaczął gryźć ( nie odczuwałem żadnego bólu ), Krzyknąłem "CZEMU TO ROBISZ" , naglę przestał, patrzył się na mnie z moją ręką w swoim pysku a po chwili ją puścił. Odpowiedział mi "sam nie wiem". Spojrzeliśmy w lewo i zobazczyliśmy jakiegoś człowieka w czarnym garniturze z teczką wybiegającego z chatki, do której pukałem i biegnącego w kierunku miasta. Wtedy nastąpił przeskok i znalazłem się w jakimś domu (nie był to mój dom) usłyszałem że ktoś się kąpie więc poszedłem zabaczyć kto. Gdy byłem obok łazienki wyszedł z niej aligator chodzący na dwóch nogach. Ktoś wpadł do do domu, aligator mometalnie zniknął. Byłą to jakaś dziewczyna i jakiś chłopak. Dziewczyna upadła podała mi kartkę i powiedziała że mam przyjść na impreze sylwestrową 20 listopada spytałem czemu tak wcześnie a ona "a po co czekać tyle czasu, można naj**ać się teraz i później" Wtedy się obudziłem (Podczas snu odczuwałem szczęście i chęć przygody lecz też lęk przed nieznanym w wodzie)
------------------------------------------------------------------
3 noc po zaczęciu praktykowania LD i nie wiem czemu narazie pamiętam tylko jeden sen. Gdy wstaje po 5 godzinach od zaśnięcia (technika WBTB) nic nie pamiętam, jedynie niewyraźne obrazy. Lecz gdy idę spać ponownie po rozbudzeniu się i wstaję pamiętam sen z prawie wszystkimi szczegółami. Coś robię nie tak? Nie wiem o co może chodzić. 
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Wiadomości w tym wątku
Dreamingland - przez Remtoz - 10-01-2018, 01:08
Zupełnie normalny dziennik - przez Remtoz - 10-01-2018, 01:49
Dreamingland - przez Remtoz - 10-01-2018, 13:59
Dreamingland - przez Remtoz - 11-01-2018, 20:12

Skocz do:

UA-88656808-1