Conocne LD-pomocy
#1
Witam wszystkich.
Jestem nowy na forum, nigdy mnie to nie interesowało i jestem tu bo szukam pomocy.
Na wstępie chcę zaznaczyć że mam 30lat, nie ćpam itd.
Sprawa wygląda następująco - świadome sny mam od dawna, nigdy się tego nie uczyłem i nie ćwiczyłem. Tak już mam od kilku lat. Ostatnio praktycznie co noc . Nie ukrywam lubię to i budzę się kiedy tylko chcę, nie mam z tym problemu.
"Problemem" jest to że od kilku nocy śni mi się pewna kobieta, rozmawiam z nią świadomie i ona wie  że jest to jest mój sen. Mało tego, prowokuje mnie do zmian otoczenia i wpływu na to co się dzieje we śnie. Za każdym razem żegna się ze mną i mówi "do jutra" przed przebudzeniem. Wiem że mnie uczy jakkolwiek to by nie brzmiało. We śnie nie potrafiłem mówić wyraźnie. , w sumie to mruczałem coś pod nosem. Teraz można powiedzieć że coś mówię, a zmiany otoczenia przychodzą mi z łatwością.
Oczywiście zadaję jej pytania typu "o co tu chodzi? dlaczego tak się dzieje i kim ona jest?" W odpowiedzi otrzymuję " spokojnie, wszystko w swoim czasie"
Mam nadzieję że to poważne forum i nie zostane strollowany.
Jeśli jesteście w stanie coś mi poradzić to czekam na odpowiedzi.
Nie wiem czy udać się do lekarza czy co...
Nawet nie wiedziałem że istnieje społeczność poświęcona temu tematowi
Pozdrawiam
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
No mimo licznych zgromadzonych doświadczeń nie wydaje mi się możliwe, żeby  wymiar snu mógł być obszarem dla życia dla inteligentnej istoty ani dla realnej komunikacji z kimś innym. Choć oczywiście są całe grupy, które chciałyby w takie rzeczy wierzyć.

Jako lekarz spróbuję wytłumaczyć ci to tak :
U normalnej osoby sny są zniekształconą refleksją i podświadomą twórczością na temat jej codziennych przeżyć, czyli wydarzeń z jawy. U osoby takiej jak Ty, która codziennie przeżywa świadomie sny - sny mogą stać się odbiciem i twórczością także samych snów. Wydaje mi się, że to właśnie się dzieje, postać kobiety jest utrwalana i urealniana z każdym kolejnym snem i tym silniej, im silniej sam zaczynasz w nią wierzyć. Od dawna też obserwowaliśmy, że w świadomym śnie z lekko zaburzoną świadomością i z sennymi urojeniami - kontrola snu jest lepsza. Podejrzewam więc, że zjawisko projekcji nadaje snu treść, w której wpływasz na sen bezproblemowo. Źródło postaci musi według mnie leżeć w twojej podświadomości. Jej zachowanie jest kreowane na bieżąco podczas snu, na kształt zachowania postaci którą znasz, lub na podstawie wyobrażenia zachowania jakiejś fikcyjnej postaci. Między snami ta postać nie istnieje i jeżeli faktycznie niepokoisz się o swój stan zdrowia, to powinieneś to sobie utrwalić :)

Kontrola we śnie wynika całkowicie z wiary we własną kontrolę a brak kontroli wynika z wiary, że sen jest środowiskiem zewnętrznym na który ma się tylko pozorny wpływ. Im bardziej będziesz wierzył w tą kobietę, tym silniejsza będzie twoja kontrola otoczenia we śnie, a tym słabiej będziesz mógł kontrolować ją samą. Jak chcesz wyjść z impasu, to potrzebujesz zrozumieć fakt jej złudności a następnie potwierdzić sobie kontrolę nad nią we śnie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Bardzo dziękuję za szybką i profesjonalną odpowiedź.
Dzisiejsza noc była nieco inna, nie chcę już pozbywać się tej kobiety. To tak jakby śnić we dwoje w jednym śnie.
Mino iż jest to tylko wytwór mojej podświadomości i nie ma żadnego wpływu na moje życie codzienne to jest to fascynujące doznanie które jednak chcę nieco bardziej zgłębić.
Nie mam oczywiście zamiaru zanudzać nikogo swoimi snami i jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc.
Chyba postanowię nieco zainteresować się tematyką LD i pozostać na tym forum. Skoro przychodzi mi to z taką łatwością można by trochę poeksperymentować. Oczywiście o ile jest to bezpieczne.
Zastanawia mnie tylko czy ktoś ze społeczności forum miał już taki przypadek.
Pozdrawiam
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
W takim wypadku obawiam się, że przeszkodziłem w realizacji planów :)
Bo skoro nabrałeś pewności, że jest to tylko wytwór twojej podświadomości, to stopniowo jej wpływ i obecność w snach będzie się zacierać :)

Chyba nie słyszałem, żeby spontanicznie komuś się takie coś przydarzyło, ale indukowanie sobie postaci z podświadomości i nadawanie jej znaczenia oraz roli przewodnika w snach było przynajmniej kiedyś powszechną praktyką. Pozwalało to właśnie zachować optymalny stosunek świadomej dowolności z naturalnym biegiem snu. Sugeruję więc to wykorzystać i poprosić Panią, żeby zabrała cię w jakieś szalone i piękne miejsce w snach ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
(06-11-2018, 19:36 )incestus napisał(a): W takim wypadku obawiam się, że przeszkodziłem w realizacji planów :)
Wręcz przeciwnie, bardzo mi Pan pomógł za co jeszcze raz dziękuję :) Obawiałem się że coś jest nie tak bo zwyczajnie nie znałem tematu...  z każdą kolejną chwilą na tym forum uświadamiam sobie że chyba wszystko ok i nie jedna osoba by tak chciała.
Dziś o ile "koleżanka" się pojawi, a pewnie tak będzie podejdę do sprawy nieco inaczej.
Nie wiem czy powinienem to opisywać, jest tu wiele ciekawych tematów a ja zwyczajnie nie chcę zaśmiecać forum.
Jednak skoro LD przychodzi mi z taką łatwością to może mógłbym komuś jakoś pomóc. Niestety nie wiem jak, może jest coś co robię a na co nie zwracam uwagi.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
Koniecznie załóż dziennik w naszych działach i relacjonuj ;)
To obiektywna rzadkość i dla każdego tutaj będzie gratką poczytać o takich eksperymentach :)
Zawsze sądziłem, że samemu trudno jest utrzymać wiarę w przewodnika w stopniu, w którym naprawdę wpływało by to na sen. Nawet zastanawiałem się, żeby indukować go u kogoś :P
A u ciebie przewodnik może powstać naturalnie. Jestem jednak w obowiązku przestrzec przed przywiązywaniem się do takiej postaci, mogę przewidywać pewne ryzyko wpływu na społeczne funkcjonowanie potem ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
Nie jestem żadnym ekspertem, sam miałem  tylko 2 razy LD, ale ciekawi mnie to czy określiłby się pan
jako osoba łatwowierna, czy może raczej jako osoba która wszystko skrupulatnie analizuje, w tym sensie
że zawsze gdzieś w podświadomości jest ta myśl że mogę się zwyczajnie mylić.
W moim przypadku zawsze mam takie uczucie że nie jestem pewien absolutnie niczego i zostawiam sobie 
20% margines na to że mogę nie mieć racji.
Myślę że może być to taka moja podświadoma blokada.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
(06-11-2018, 21:05 )incestus napisał(a): Koniecznie załóż dziennik w naszych działach i relacjonuj ;)  Jestem jednak w obowiązku przestrzec przed przywiązywaniem się do takiej postaci, mogę przewidywać pewne ryzyko wpływu na społeczne funkcjonowanie potem ;)

Nie bardzo wiem jak to zrobić. musiałbym opisać wszytko co i jak bo ową panią musiałem najpierw znaleźć.
Jak to się stało, kiedy LD zaczęło być codziennością itd. Naprawdę nie wiem jak to opisać, choć faktycznie mogłoby być to przydatne dla innych.
jeśli chodzi o przywiązanie to co mogę powiedzieć... nie wydaję mi się żeby tak się stało z wiadomych względów ale to Pan jest tu ekspertem i dzięki za przestrogę jednak nie będę tego hamował w żaden sposób z racji tego iż gdyby coś było nie tak to pewnie Pańskie czujne oko by to zauważyło i z pewnością byśmy temu zaradzili. a taka "zabawa" z własną podświadomością z pewnością będzie ciekawa. W sumie to się na to piszę :)
Proszę jedynie o jakieś wskazówki jak zacząć, jak prowadzić ten dziennik aby był przejrzysty i zrozumiały. Nie mam doświadczenia w tych sprawach ale chce spróbować
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#9
(06-11-2018, 21:29 )Fatamorgana napisał(a): Nie jestem żadnym ekspertem, sam miałem  tylko 2 razy LD, ale ciekawi mnie to czy określiłby się pan
jako osoba łatwowierna, czy może raczej jako osoba która wszystko skrupulatnie analizuje, w tym sensie
że zawsze gdzieś w podświadomości jest ta myśl że mogę się zwyczajnie mylić.
W moim przypadku zawsze mam takie uczucie że nie jestem pewien absolutnie niczego i zostawiam sobie 
20% margines na to że mogę nie mieć racji.
Myślę że może być to taka moja podświadoma blokada.

Pierwsza sprawa to nie "Pan" nie ważne ile masz lat.
Druga to to o co pytałeś, hmmm... z pewnością wszystko skrupulatnie analizuje i zawsze mam świadomość że jednak mogę się mylić.
A jeśli jesteś czegoś pewien na 100% to według mnie 20% marginesu to stanowczo za dużo.
Oczywiście nie będziemy zliczać tu procentów, stuprocentowa pewność jak najbardziej ale zawsze trzeba mieć świadomość że można się mylić. Takie moje zdanie
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#10
Hehehe przeoczyłem, proszę również nie tytułować mnie Panem :P
Spokojnie, nie musisz z tego dziennika robić eposu ze wstępem, rozwinięciem i zakończeniem :)
Proponuję założyć zwykły dziennik w dziale Dziennik Snów na podobieństwo pozostałych użytkowników i tam po prostu z wybraną regularnością opisywać obserwacje i zmagania z przewodniczką na bieżąco. Może i słowo wstępne o spontanicznym jej pojawieniu się było by na miejscu, ale tak naprawdę jestem pewny, że użytkownicy będą i tak wiedzieć o co chodzi dzięki temu tutaj wątkowi :)

Zgadzam się też, że 20 % niepewności wobec własnej wiedzy to monstrualny margines, nie wiem czy można podjąć jakąkolwiek życiową decyzję z takim nastawieniem :P
Prawdopodobnie Fata miałeś na myśli, że zjawiska paranormalne są dla ciebie w 20% możliwe. Ja powiem, że w miarę upływu lat nie zmienia się wiara w rzeczy niewyobrażalne dla ludzkiego umysłu, ale drastycznie spada wiara w ludzkie relacje i teorie na ten temat ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Paraliże senne pomocy! ak93 3 405 07-03-2018, 14:50
Ostatni post: incestus

Skocz do:

UA-88656808-1