Ciągle mnie wyrzuca - HELP
(31-10-2011, 13:12 )Juan napisał(a): Co do pierwszego przypadku to jest to tak, że budzisz się rano i nie pamiętasz nic poza kilkoma sekundami zrobienia TR'a?

Nie, pamiętam RT i trochę tego LD, które miałam. Zawsze staram się sobie coś przypomnieć i jakoś tak samo wpada do głowy :P

Dzięki za pomoc, zastosuję się do tego i zobaczymy, co z tego wyniknie ;)


Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Jak nie przychodzi ci do głowy, że możesz sen kontrolować, to co innego niż brak planu. Nawet jak się nie ma planu to powinno się rozumieć wolność absolutną we śnie.
Twoim problemem jest bezwarunkowy odruch TR. Robisz go często i bezmyślnie, a powinnaś robić go uważnie, jednocześnie porównując to co widzisz ze snem i np cofać się w pamięci jak się tu znalazłaś. Skupić się na wdechu i jego przeszkodzie.
Po prostu śni ci się często, że robisz TR, ale twoja świadomość nie rozumie co to znaczy, że wyszedł on dodatnio.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Cześć, zacznę od tego że LD praktykuję już ładne kilka lat, a wszystko zaczęło się bardzo szybko i bez większych problemów praktycznie już tej samej nocy, kiedy zacząłem pierwszy raz o tym czytać. Mogę powiedzieć że mój umysł jest na LD bardzo otwarty, nie potrzebowałem żadnych notatek snów itp, wystarczyło że interesowałem się nimi od zawsze, zawsze starałem się z nich jak najwięcej zapamiętać i próbowałem je interpretować, bo zawsze mnie bardzo ciekawiły no i bardzo pragnąłem świadomego śnienia.
Nie praktykuję zbytnio żadnych technik, po prostu kiedy śpię, przebudzę się na 1-3h i idę spać ponownie, LD pojawia się zawsze na początku, już podczas hipnagog. Świadomość nagle pojawia się sama, ja się cieszę że znowu doświadczę LD, skupiam się bardziej i wtedy w pełni wchodzę w sen, uczucie jakbym wchodził do własnej głowy. Często podczas snu czuję swoje ciało, czuję paraliż, zdarza się nawet że mam otwarte oczy i o tym wiem, ale nic nimi nie widzę, bo przed oczami mam obraz wyobraźni. Czasami próbuję poruszyć jakąś częścią ciała, albo coś krzyknąć, ale paraliż mi to uniemożliwia ;d
Ostatnimi czasy potrafię utrzymać LD bardzo długo, mam wrażenie że nawet z 30min+ trwa taki sen. Problem w tym, że "tło" mam zawsze narzucone z góry, mogę bawić się jedynie poszczególnymi elementami, a i z tym często mam problemy. Wczoraj np miałem taki motyw, że stałem na klatce, a za drzwiami ktoś czekał, zamknąłem oczy i pozbyłem się tej osoby, na jej miejsce chciałem wykreować nową, skupiałem się ile mogłem, niestety nie udało się. Za każdym razem kiedy otwierałem oczy, za drzwiami dalej nikogo nie było.
Kiedy próbuję bawić się z otoczeniem, sen mi ucieka, wtedy sobie daruję, zamykam oczy na chwilę żeby się mocniej skupić i utrzymać sen. Kiedy dochodzi do kontaktu z drugą osobą (wiecie o co mi chodzi;) sen również zaczyna uciekać i nigdy nie mogę nic więcej zrobić, praktycznie zawsze staję w tym samym miejscu.
Kolejna sprawa jest taka, że mam pełną świadomość w LD, niestety po tylu latach jego jakość jest ciągle taka sama, brakuje mi HD oraz wiem, że zawsze dzieje się w nim wiele rzeczy, a po przebudzeniu niestety wielu nie pamiętam. Czasami nawet zapominam o tym, że miałem go danej nocy, potrafi mi się przypomnieć dopiero po kilku dniach.
Podsumowując - stoję ciągle w miejscu. Co powinienem zrobić, żeby zrobić krok naprzód?

EDIT# down
Ok dzięki wielkie za odp, będę starał się tak robić, niedługo znowu się odezwę:)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Witamy na forum :)

Dość często się zdarza, że specami od LD są ludzie bezsenni, szczególnie z takim typem bezsenności, że budzą się zbyt wcześnie i dopiero po czasie mogą się znowu położyć. Tak jak Ty, nieświadomie wykorzystują najistotniejszą technikę - WBTB.

Wygląda na to że twoje sny są zbyt płytkie. Seks i kontrola snu powinny obniżać świadomość a nie wybudzać, w płytkich snach jakość też jest zawsze gorsza. Obstawiam, że tą godzinę przerwy robisz sobie po jakichś 7 godzinach snu, czyli o wiele za późno. Spróbuj wejść w paraliż po pierwszym przebudzeniu, po jakichś 4-5 h , ewentualnie zrób to budzikiem.

Kontrola we śnie to inna rzecz. Zauważyłem, że sen ma problem właściwie tylko ze stwarzaniem rzeczy. Często nakazuję snu, żeby zza rogu wyszła ta i ta osoba, ale jak zajrzę tam zbyt szybko, to albo nikogo tam nie będzie, albo postać będzie zniekształcona. Efekty dało tu wydłużenie czekania od wydania " rozkazu " do jego sprawdzenia. Najlepiej jest też stwarzać rzeczy i osoby wedle logiki i wiedzy - w domu sąsiadki za drzwiami najprędzej zobaczysz sąsiadkę :) Przy czym wyobraź sobie, że np wchodzi po schodach a nie pojawia się przed oczami :)

No i na koniec, jak każdemu długoletniemu praktykantowi LD pewnie zdarza ci się masa mało wartościowych snów o LD - jedną z bardziej znaczących różnic jest właśnie to, że bardzo kiepsko się je pamięta.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Czy zdarzyło wam się mieć koszmary po LD ?
2 dni temu miałem swój pierwszy świadomy sen, a raczej chwile świadomości. W skrócie, po udanym tr z nosem postanowiłem latać - po nie udanej próbie latania (po wyskoczeniu do przodu zamiast podlecenia boleśnie spadłem co mnie tym bardziej przekonało że to jednak nie ld- błędnie ) postanowiłem nie robić nic dziwnego i sen toczył sie po swojemu. Po zakończeniu snu, wybudzenie próba WILD i zaczęły się koszmary które od 4 trwały do samego rana.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Moim zdaniem nie powinieneś się tak fascynować skup się na otoczeniu zrób jeszcze pare razy TR jak się uspokoisz to zacznij zabawe powodzenia
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1