Brak motywacji do świadomego śnienia, polecane metody, początkujący
#1
Witam, jako że jestem nowy na forum to wypadałoby przywitać się
yea /
Temat świadomego snu poznałem jakoś 3 lata temu, podejmowałem wiele prób, w pewnym momencie byłem tak zdesperowany, żeby osiągnąć ten stan, że chciałem kupić "urządzenie" Remee. Dopiero teraz, równo przez miesiąc, nie oszukując samego siebie ćwiczyłem. Rzetelnie prowadzony dziennik, testy rzeczywistości, itd.
Przez cały czas motywował mnie fakt, że przez wielu LD jest uważany za bardziej realistyczny od rzeczywistości ze względu na wyostrzone zmysły. (i to mi wystarczało), ale teraz motywacja spadła do zera. Przez cały okres wypróbowałem większość metod, każdą poprzedzałem WBTB. Doświadczenie z WILD'em - albo zasypiałem nie wiedząc, w którym momencie albo leżałem bez ruchu przez 3 godziny, myslac, ze jestem juz blisko. Zadnego z moich doswiadczen nie jestem pewien, czytajac forum i ogladac filmiki o ld, mam wrazenie, ze kazde zjawisko z nim zwiazane jest tak charakterystyczne, ze od razu je poznajesz, natomiast ja nawet nie jestem pewny, czy mialem hipnagogi, jedynie wydaje mi sie. Saplem regularnie, moj schemat 22;00 kladlem sie spac + autosugestia, wstawalem po 5 godzinach, pol godziny korzystalem z telefonu, szklanka wody. Raz bylem rozbudzony na tyle, ze nie moglem zasnac, raz zasypialem od razu. Wydaje mi sie, ze nigdy nawet nie bylem blisko LD. Wiem, ze caly tekst nie jest spojny i mam tendecje do pisania rzeczy, ktore nic nie wnosza, ale mam nadzieje, ze zrozumiecie glowny sens. Przejde do glownego problemu przez ten caly okres, jedyne odczucia, ktorych doswiadczylem to tak jakbym snil o swiadomym snie, za kazdym razem tak bylo, jak bardzo przykladalem sie do testow/dziennika itd, w snie robilem tr, ale niby wydawalo mi sie, ze mam swiadomosc, ale tak jakbym dalej byl obserwatorem i robilem rzeczy, ktorych normalnie bym nie robil osiagajac ten stan, np podnosilem krzeslo i od razu sie budzilem. wiem, ze to co mowie nie ma zadnej spojnosci, ale ciezko wytlumaczyc ten stan, moze okresle to falszywym swiadomym snem, nie wiem czy kto tez tak ma. drugi problem to kazdy sen, ktory uda mi sie zapamietac odczuwam bardziej jako wspomnienie, od razu po przebudzeniu sen pamietam jako wspomnienie z powiedzmy sprzed miesiaca niz jak cos co przed chwila przezylem, wiem ze kazdy osiaga to po innym czasie, niektorzy nawet nie musza cwiczyc, ale po miesiacu nie miec zadnych efektow? nawet 1 ld? demotywuje mnie fakt, ze zadnen moj sen/ld nie mial zadnego odwzorowania do tego co odczuwam w rzeczywistosci. wiem, ze nie ma skrotow, ale w jaki sposob najlatwiej osiagne ld? zeby odczuc ten stan i miec motywacje do utrzymywania go. za pomoc z gory dziekuje i przepraszam za ten brak spojnosci
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Hej :)

Mam wrażenie, że nie czytałeś mojego artykułu, w którym starałem się skrócić mechanizm zachowań, które mają nas doprowadzić do świadomego śnienia. Jest w nim między nimi opisane w jaki sposób należy wykonywać TR, żeby nie przechodził on do snu w postaci pustej treści. Może będzie tu coś dla ciebie wnoszące : http://i-sen.pl/Temat-Esencja-technik--946

Tak czy inaczej, sen o wykonywaniu TR i o świadomym śnieniu - mimo że są tylko zwykłymi snami, są dobrymi prognostykami, że dochodzi się bliżej do celu. Zawsze jest to objaw już szczątkowej świadomości we śnie. W miarę praktyki powinny potem pojawiać się sny nieświadome, w których kontrolujesz otoczenie oraz sny, których treść namawia do wykonania TR, choć to się nie dzieje. Zachęcam do opisywania na bieżąco swoich snów i refleksji w postaci dziennika forumowego, w takiej formie łatwiej będzie cię naprowadzić i znaleźć nieprawidłowości w praktyce ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
mam pytanie. zeby podjac jak najwiecej prob ld w trakcie nocy musze przykladowo polozyc sie o 22 wstac po 5 godzinach czyli o 3 i jezeli ld nie wyjdzie to obudzic sie po 1,5 h czyli o 4;30 potem znowu o 6 potem o 7;30 i tak do poki bede mogl zasnac?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Nie ma sensu tak maksymalizować, fazy nigdy się tak perfekcyjnie nie ułożą. Tylko jedna pobudka po 5 godzinach, po niej około 40 minut czuwania i można próbować WILD. Lepiej jeżeli przypadkiem zaśniesz niż nie będziesz mógł spać do rana. Potem nic nie szkodzi próbować dalej po każdej spontanicznej pobudce. Poczytaj o WBTB w artykule, który podałem ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
jasne, juz biore sie za czytanie. dzieki wielkie za pomoc
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
czy twoim zdaniem warto sluchac muzyki przy wildzie?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
Nie. Nie dość, że dźwięk spłyca sen kalecząc jakość ewentualnego LD, to jeszcze jego nieregularność utrudnia utrzymanie świadomości. Teoretycznie sensowny byłby monotonnie zmieniający się prosty odgłos, ale i tak nie polecam.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
w takim razie nie ma co szukac drogi na skroty tylko systematycznie cwiczyc. dzieki wielkie za pomoc i poswiecony czas. pozostaje mi czekac na moj pierwszy ld
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Brak motywacji pppoooomoooocyyyyyyy Jatina 1 456 26-07-2017, 17:34
Ostatni post: PYTKA
  Brak snów Garden 2 655 04-04-2017, 15:44
Ostatni post: Garden

Skocz do:

UA-88656808-1