100 dni do eLDi
#1
Od poniedziałku zacząłem projekt o kryptonimie "Nocny Marek" znany pod inną nazwą:
"100 dni do eLDi"


Otóż założenie owego projektu jest bardzo proste. Postawiłem sobie za cel powrót do dawnych praktyk, które już dawno zaprzestałem... Mam na myśli WBTB połączone z WILDem, SSILDem i ewentualnie innymi technikami. Mam nadzieję, że mój cel minimalny (jedno LD) zostanie, w czasie tych stu dni, osiągnięty z nawiązką. 
Minimum raz w tygodniu będę zamieszczał tu relacje z moich poczynań. Oczywiście jeśli coś ciekawego się wydarzy czy też
wystąpią problemy niezwłocznie skrócę czas oczekiwania w celu rozwiązania problemu.

Nie przedłużając życzcie mi powodzenia i dużo świadomości :D Pierwsza relacja już wkrótce...
Każdy ma takie sny z których nie chce się obudzić !

"Nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie..."
Julio Cortázar

LD 6

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Powodzenia i wytrwałości, trzymam kciuki (「• ω •)「
Oneironautyka.info - Blog Świadomego Śnienia
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Powodzenia

Wysłane z mojego LG-K350 przy użyciu Tapatalka
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
(14-07-2017, 20:29 )PYTKA napisał(a): Od poniedziałku zacząłem projekt o kryptonimie "Nocny Marek" znany pod inną nazwą:
"100 dni do eLDi"


Otóż założenie owego projektu jest bardzo proste. Postawiłem sobie za cel powrót do dawnych praktyk, które już dawno zaprzestałem... Mam na myśli WBTB połączone z WILDem, SSILDem i ewentualnie innymi technikami. Mam nadzieję, że mój cel minimalny (jedno LD) zostanie, w czasie tych stu dni, osiągnięty z nawiązką. 
Minimum raz w tygodniu będę zamieszczał tu relacje z moich poczynań. Oczywiście jeśli coś ciekawego się wydarzy czy też
wystąpią problemy niezwłocznie skrócę czas oczekiwania w celu rozwiązania problemu.

Nie przedłużając życzcie mi powodzenia i dużo świadomości :D Pierwsza relacja już wkrótce...

 Powodzonka ! ^^ Na pewno będę na bieżąco :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
No to powodzenia,
czekam na relacje z tych setek eLDeków :)
“Dreams are shores where the ocean of spirit meets the land of matter. Dreams are beaches where the yet-to-be, the once-were, the will-never-be may walk awhile with the still are.”
~ David Mitchell, number9dream
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
Powodzenia
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
RAPORT Z ŁÓŻKA #1

Dzień #1
Zrobiłem pobudkę po 4,5 godzinie snu. Wszystko szło gładko do 15. minuty rozbudzania. Wtedy popełniłem karygodny i niewybaczalny błąd. Otóż położyłem się na łóżku... Nie zdołałem się już podnieść, wciągnęło mnie w objęcia Morfeusza...
Dzień #2
Dziś dałem za wygraną. Całą dobę źle się czułem (jakbym miał umrzeć). Bolała mnie głowa i nie miałem na nic siły.
Po prostu nabieram rozpędu i potrzebowałem chwili regeneracji ...

Dzień #3
W moim wypadku przy WBTB najważniejszym krokiem jest pokonanie senności i podniesienie się z łóżka. Niestety dziś poległem. Nim zdążyłem się zorientować, usnąłem. Muszę się bardziej przyłożyć, bo noce są krótkie...
Dodatkowo dziś wznowiłem ćwiczenie TR'ów- co nie jest łatwe w pracy.

P.S. 
Ale chociaż miałem, kolejny do kolekcji, sen o grzybach :D 

Dzień #4
W końcu WBTB się udało. Gorzej już z pamięcią snów... czy samym WILD'em. Wydaje mi się że zbyt krótko się wybudzałem (30 minut). Skupiłem się na ruchu klatki piersiowej. Mogłem przewidzieć nadchodzący sen po typowych dla mnie oznakach- chęć przekręcenia się na bok, niekontrolowane ruchy kończyn...

Dzień #5
Kolejny raz zawaliłem pobudkę, licząc że uda mi się rozbudzić leżąc. Muszę to koniecznie poprawić, a póki co trzeba czekać do kolejnej nocy.

Dzień #6
Dziś odsypiałem po podróży. Pozdrowienia dla Karoliny :D 

Podsumowując nie był to zbyt owocny tydzień. Dodatkowo problemy techniczne spowodowały, że mam 2 dni "w plecy". Ale ziomeczki obiecuję, że jeśli pod tym postem pojawi się 1.000.000 fapek w górę to jutro dodaję relację z najzajebistszego świadomego snu jaki kiedykolwiek mogliście sobie wymarzyć i wyśnić. Wszystko w waszych rękach...
Każdy ma takie sny z których nie chce się obudzić !

"Nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie..."
Julio Cortázar

LD 6

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
RAPORT Z ŁÓŻKA #2

Dzień 7
Udało mi się wstać z łóżka :D 40 minut rozbudzania i do WILD'a. Czas się dłużył, a myśli mimo moich usilnych prób nie dawały się skupić. W końcu po jakimś czasie mimowolnie przekręciłem się na bok i zasnąłem. Nie kontrolowałem tego. Już nie pierwszy raz mam taką sytuację - jakby nieznana siła mnie przekręcała na bok...

Dzień 8
Ustawiłem budzik, ale obudziłem się dopiero nad ranem. Co najdziwniejsze nie pamiętam żebym wstawał go wyłączyć...
Widocznie byłem bardzo śpiący, albo zrobiłem to przez sen :)) Dodatkowo męczy mnie ostatnio praktycznie zerowa pamięć snów. Coś czuje, że to będzie ciężkie 100 dni...   

Dzień 9
Rozbudzałem się 40 minut, grając w pewną logiczną grę na telefonie. Cały ten czas chciało mi się potwornie spać i oczy mi się przymykały... Chyba źle się rozbudzam. Moja próba WILD'a skończyła się równie szybko co się zaczęła. Zasnąłem zaraz po zamknięciu oczu. Może tez niepotrzebnie zacząłem się relaksować...

Dzień 10
Kolejny raz pokpiłem sprawę. Myślałem, że uda mi się rozbudzić na leżąco, choć wiedziałem jakie będą konsekwencje tej lekkomyślności... 
Jedynym plusem jest to, że pamięć snów wróciła...

Dzień 11
Dziś nie było pobudki, gdyż kolejny raz nie usłyszałem budzika. To zapewne przez zatyczki w których spałem. Ale bez nich w ogóle bym nie zmrużył oka (dziele pokój z rodzeństwem i muszę się jakoś odciąć).

Dzień 12
Po dwóch dniach udało mi się w końcu pełne WBTB. Ponadto zadziałał alfa budzik i wstałem 5 minut przed budzikiem w telefonie :D Jednak ma radość była krótka. Kolejny raz przez cały czas rozbudzania chciało mi się potwornie spać i oczy odmawiały współpracy. Myślałem, że to pomoże mi szybciej wejść w sen. Myliłem się, gdyż praktycznie od razu odpłynąłem, nie mogąc na niczym się skupić... Szkoda mi tego alfa budzika, ale mówi się trudno...

Dzień 13
Nie mam kompletnie pojęcia co działo się dzisiejszej nocy. Totalna zaćma umysłowa...

Dzień 14
Odsypiałem po cotygodniowej podróży. Mimo to nastawiłem alfa budzik (a nuż zadziała). Jak nie trudno się domyśleć nie zadziałał :D Ale chociaż wstałem w miarę wypoczęty do pracy.

PODSUMOWUJĄC
Ten tydzień to kompletna porażka. Oprócz jednego porządnego WBTB i odzyskanej pamięci snów nie mam powodów do radości. Sporo pracy mnie jeszcze czeka. Mam tylko nadzieję, że zbliżający się kurs pchnie mój projekt w odpowiednią stronę.
Każdy ma takie sny z których nie chce się obudzić !

"Nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie..."
Julio Cortázar

LD 6

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#9
To ciekawe ale u mnie jest podobnie .Może powodem jest pogoda, pogoda jest zawsze, tylko zmieniają się czynniki atmosferyczne .Od   trzech dni nie mam snów . Nawet muzyka  "łapacz  snów" nie działa. Za pierwszym razem  gdy słuchałem  łapacza snów przypomniałem sobie kilka snów sprzed  kilku lat.Nie prowadziłem wtedy dziennika snów a stare sny w jakiś sposób sobie przypomniałem.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#10
Poczytaj sobie Lapis o atrybucji zewnętrznej
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1